|
Skład: Zodiac Mindwarp - śpiew; Slam Thunderhide - perkusja; Thrash D Garbage - gitara basowa; Cobalt Stargazer - gitary; Flash Bastard - gitara rytmiczna
Produkcja: David Balfe i Bill Drummond
Czy obejrzenie jednego teledysku może spowodować, że staniemy się fanami konkretnej kapeli? Oczywiście, że tak, pod warunkiem jednak, że jest to dobry teledysk. Gdy pierwszy raz zobaczyłem transporter opancerzony burzący ściany i dostający się do środka żeńskiego internatu, nie mogłem powstrzymać się od śmiechu. Kolejne sceny takie jak "przemiana" grzecznych dziewczynek w wampy oraz moment, gdy prowadzącym internat zakonnicom eksplodują głowy,
spowodowały, że do dzisiaj świetnie się bawię oglądając ten teledysk.
Zespołem, który go nakręcił był Zodiac Mindwarp, a wspomniany przeze mnie utwór to numer zatytułowany Prime Mover pochodzący z płyty Tattooed Beat Messiah, czyli wydanego w 1986 roku debiutu kapeli. Trzeba przyznać, że prowadzący Zodiaca Mark Manning potrafił stworzyć oryginalny glamowy image. Właściwie to ciężko ten styl opisać. "Grupa uważających siebie za półbogów kosmicznych macho" to tylko próba zcharakteryzowania wizerunku zespołu, nie oddająca go jednak idealnie w stu procentach. Do tego pseudonimy pod którymi występują członkowie kapeli są po prostu genialne. Image jest tym co zdecydowanie wyróżnia Zodiac Mindwarp na tle innych zespołów. Oczywiście istnieją dwie strony medalu, niektórym taka błazenada może po prostu się nie podobać. Osoby, które wymagają od muzyki czegoś więcej niż zabawy, nie powinny zapoznawać się bliżej z twórczościa tej kapeli. Sama gra Zodiaca to z kolei żywiołowy hard rock charakteryzujący się przyjemnym dla ucha brzmieniem gitar, niezłymi riffami, bardzo mało ambitnymi tekstami oraz specyficznym wokalem Marka Manninga. Wspomniany już przeze mnie kawałek Prime Mover jest jednocześnie najlepszym utworem na płycie. Riff z całą pewnością nie należy do skomplikowanych, dzięki niemu jednak numer ten jest bardzo melodyjny. Brzmienie gitar jest wysokiej klasy, a wokal Manninga pasuje do tego kawałka po prostu idealnie. Na szczególną uwagę zasługuje wyjątkowo przebojowy refren. Teledysk do Backseat Education był moim drugim kontaktem z Zodiac Mindwarp. Nie wiem, skąd chłopaki brali pomysły, lecz motyw z oszukaniem szefa yakuzy w pokera (gra toczyła się o jego córkę), był strzałem w dziesiątkę. Patrząc pod kątem muzycznym, Backseat Education jest utrzymany w zbliżonym klimacie co poprzedni kawałek, jest jednak mniej przebojowy. Jak się okazuje, podobieństwo to nie jest przypadkowe, gdyż wiekszość utworów jest utrzymana w tej samej stylistyce. Stanowi to oczywiście wadę albumu, gdyż monotonność zawartego materiału może nużyć. Na szczęście utwory trzymają w większości umiarkowanie wysoki poziom. I tak, do typowych rockerów w wykonaniu grupy należy zaliczyć Skull Spark Joker, Bad Girl City, Spasm Gang oraz tytułowy Tattooed Beat Messiah. Wszystkie te numery łączy radość z gry oraz duża ilość zawartej w nich pozytywnej rock&rollowej energii. Na tle zawartego na krążku materiału wyróżnia się cover Born To Be Wild. Został on nagrany w charakterystyczny dla Zodiac Mindwarp sposób, wokal Manninga ponownie idealnie pasuje do tego rodzaju kompozycji. Słuchając tego kawałka bardzo łatwo zapomnieć, że w oryginale został nagrany przez Steppenwolf i myślę, że jest to najlepsza z możliwych rekomendacji. Let's Break The Law to z kolei,
kompozycja utrzymaną w wolniejszym w stosunku do reszty płyty tempie. Zespół gra jednak w na tyle typowy dla siebie sposób, że od razu można to rozpoznać. Planet Girl był kolejnym kawałkiem, do którego nakręcono teledysk i ponownie był to dobry wybór. Utwór ten nie jest niczym nowym, jeżeli chodzi o grę zespołu, bardzo dobrze jednak charakteryzuje on styl kapeli. Na samym końcu płyty pojawia się pierwsza ballada w postaci Kids Stuff, można ją jednak spokojnie pominąć, kapela sprawdza się bowiem lepiej w szybszym repertuarze. Ostatni utwór na płycie, czyli Messianic Reprise po bardzo obiecującym orientalnym początku zostaje brutalnie zakończony. Szkoda, można było liczyć na coś więcej. Widać jednak, że muzycy szukali nowych, zaskakujących rozwiązań.
Tattooed Beat Messiah to przyjemna w odbiorze hard rockowa płyta. Ma pewne wady takie jak chociażby wspomniane wzajemne podobieństwo zawartych na niej piosenek. Podana ilość utworów wprowadza w mały błąd, w rzeczywistości 3 z nich to jedynie parosekundowe recytowane wstawki, które szczerze mówiąc uważam za kompletnie niepotrzebne. Krążek ma jednak w sobie duże pokłady pozytywnej energii, a kilka kawałków jest po prostu bardzo dobrych. I chociażby dlatego uważam, że warto go posłuchać.
Oficjalna strona zespołu: www.zodiacmindwarp.com
Guciomir luty 2007
|