Zanderhaus "36 i 6" [1997] 1. Zła krew 2. Do Ciebie Wciąż Płynę 3. 36 i 6 4. Fantom 5. Mr. Harley 6. Brzydkie Dzieci 7. Demon Władzy 8. Byleś Była Moja 9. Zapomniany Sekret 10. C.D.N. 11. My, Ludzie Z Atlantydy 12. Zanderhaus (instr.) 13. Brzydkie Dzieci (akust.) 1. Zła krew Złej krwi nawarzono dość Wszędzie gdzie nie spojrzysz tylko gniew i złość Co krok ludzie patrzą się Nawet już nie wilkiem, wściekłym psem To co, że płonie świat My jesteśmy z ogniem za pan brat To nic, najważniejsze że Inni z nami spalą się I choćby płakał nie wiem kto Bez przerwy popyt jest na zło Napięta lina wciąż się rwie Dzieci Kaina zabawiają się Zła krew Słychać krzyki i marszowy śpiew Zła krew Bez rozlewu nie obejdzie się Niech ktoś wytłumaczy mi Czemu purpurowo mi się śni To czas zmian i burz Zatrutych kolców pośród róż Darujcie mi, darujcie mi Nowa paranoja stoi u mych drzwi Wciąż nic, potem zryw Ten nie uleczalny, umysłowy HIV I choćby płakał nie wiem kto Bez przerwy popyt jest na zło Napięta lina wciąż się rwie Dzieci Kaina zabawiają się Zła krew Słychać krzyki i marszowy śpiew Zła krew Bez rozlewu nie obejdzie się... 2. Do Ciebie Wciąż Płynę Żeglując przez życie całkiem sam Ten jeden brzeg przed oczami mam Wśród ciemnych skał jedna nocą lśni Latarni blask pośród gęstej mgły Płynąc pod prąd i pod wiatr zmierzam tam Gdzie moje serce woła mnie Latarni blask, to twój blask Który mi w życiu jasny daje cel Choćbym na dno ze sto razy szedł To żadnej z prób nie ulęknę się Widać taki los ktoś wybrał mi Latarni blask pośród gęstej mgły Płynąc pod prąd i pod wiatr zmierzam tam Gdzie moje serce woła mnie Latarni blask, to twój blask Który mi w życiu jasny daje... Do ciebie wciąż płynę Moje nadzieje nigdy nie giną Płynąc pod prąd i pod wiatr zmierzam tam Gdzie moje serce woła mnie Latarni blask, to twój blask Który mi w życiu jasny daje... Do ciebie wciąż płynę Moje nadzieje nigdy nie giną Do ciebie wciąż płynę Nadzieje nigdy nie giną 3. 36 i 6 Znów normalnie, znowu stan Zaleczonych pięknie ran Już nie razi słońca blask Serce chłodne niby głaz Bo gorączka mija w nas Teraz trzeba będzie znieść Znów 36 i 6 Porachować pare blizn Zrobić plan następnych dni I przed siebie dalej iść To, co było stało się Epidemii nadszedł kres Przesilenia idzie czas Bo gorączka mija w nas W twoich oczach widze chłód Wielkich lodowcowych pól Przed nadejściem ery tej Jeszcze raz się ogrzać chcę Zanim klimat zmieni się To, co było stało się Epidemii nadszedł kres Przesilenia idzie czas Bo gorączka mija w nas To, co było stało się Epidemii nadszedł kres Przesilenia idzie czas Bo gorączka mija w nas Mija w nas, mija w nas gorączka Mija w nas, mija w nas gorączka Mija w nas... 4. Fantom Sto mil, a może tysiąc Tyle ich nie widzialnych dzieli nas Znam cię, a mógłbym przysiądz Że co dzień widzę całkiem inną twarz Sto mil i lata świetlne Krążysz gdzieś nie uchwytna niby duch Jak cień, wciąż przy mnie jesteś Jak cień, blady fantom z moich snów Co dzień bez pożegnania Odpływa gdzieś w tłumie twoja postać Sto mil i cała wieczność Jesteś jak znikający ciągle punkt Jak błysk na Drodze Mlecznej Tych gwiazd, których dawno nie ma już Co dzień bez pożegnania Odpływa gdzieś w tłumie twoja postać Jak fala w oceanie Tak mało mam szans by znów cię spotkać Co dzień bez pożegnania Odpływa gdzieś w tłumie twoja postać Jak fala w oceanie Tak mało mam szans by znów cię spotkać Co dzień odpływasz gdzieś Jak fale, trudno spotkać cię Co dzień odpływasz gdzieś Jak fale, trudno spotkać cię Co dzień bez pożegnania Odpływa gdzieś w tłumie twoja postać Jak fala w oceanie Tak mało mam szans by znów cię spotkać... 5. Mr. Harley Czas, czas na gaz Już najwyższy czas Robić w życiu, robić co się chce Mr. Harley spełnij mój sen I do nieba zawieź prosto mnie Pełny bak, limitu brak Kilometrów, które szybko mkną Mr. Harley zawieź mnie dalej Byle dalej, byle dalej stąd Pęd i huk zwalający z nóg Muzyki metalowy czad Rury grom i błyszczący chrom Droga, z którą jesteś za pan brat Miasto truje i morduje Diabeł tam władzę ma Dalej od niego, dalej od niego, dalej od niego Prowadź mnie Mr. Harley, prowadź mnie Prowadź mnie Mr. Harley i Davidson Gdzie się horyzont kolebie Bo chcę wolności od siebie Czas, czas na gaz Już najwyższy czas Zrobić sobie w życiu jedną z przerw Pora na odloty, pora na kłopoty Póki w nas pulsuje życia nerw Mamo, mamo nie martw się Że twój syn na drogę zjechał złą Samo, samo, samo życie chce, by jechał nią, by jechał nią Prowadź mnie Mr. Harley, prowadź mnie Prowadź mnie Mr. Harley i Davidson Gdzie się horyzont kolebie Bo chcę wolności od siebie... 6. Brzydkie Dzieci Nie ponosi winy naprawdę nikt Po prostu tak się zdarza na świecie tym Że z pięknych ojców i pięknych mam Brzydkie dzieci rodzą się nam Brzydkie dzieci rodzą się nam Choć na pozór tak jak inne są Jedzą kaszkę, piją mleko i śpią Od razu jakoś wiadomo że Z jasnych oczek patrzy im źle Z jasnych oczek patrzy im źle Czujne na najmniejszy ruch, czy gest Wciąż pytają: co to jest? Brzydkie dzieci... Pytań im przybywa szybciej niż lat O ten najlepszy z wszystkich możliwy świat O ten okrutny, fałszywy kram Pięknych ojców i pięknych mam Pięknych ojców i pięknych mam Rzucają wcześnie rodzinny dom I od tej pory ciągle w podróży są Lubią wędrować pod niebem z gwiazd Wolne ptaki z nie swoich gniazd Wolne ptaki z nie swoich gniazd Choć na Ziemi miejsca coraz mniej Ciągle jeszcze rodzą się Brzydkie dzieci... 7. Demon Władzy Chciałbyś być nie wiem kim Mieć swój kościół, mieć swój Rzym Jeden ruch, jeden gest A głowy nisko chylą się Chciałbyś by stał się cud Twój był cały, cały Hollywood Byś na sny wciąż miał zbyt Kolorowy wciskał kit Demon,to demon władzy dopadł cię Demon, gdy urośnie będzie źle Demon, krzyczy, kopie, niszczy świat To twój wróg, to twój brat Całe dnie myślisz jak Tym ludziom w oku przygiąć kark Tak ma być, bo tak chcę To jest dobre, a to złe Już od dziś chciałbyś mieć Telewizji wielką sieć Złapać nią każdy news Infekować świat, infekować mózg Demon,to demon władzy dopadł cię Demon, gdy urośnie będzie źle Demon, krzyczy, kopie, niszczy świat To twój wróg, to twój brat To taki demon, to taki demon Demon, demon, demon... Siejesz wiatr, zbierasz plon Unurzany we krwi tron To nie żart, mówię ci W każdej władzy demon tkwi Żaden krzyż, żaden znak Słowo napisane wspak Żaden mag, żaden ksiądz Nie pomoże nie, nigdy przegnać go Demon,to demon władzy dopadł cię Demon, gdy urośnie będzie źle Demon, krzyczy, kopie, niszczy świat To twój wróg, to twój brat To taki demon, to taki demon... 8. Byleś Była Moja Niech się dzieje co chce Nawet gorzej niż źle Byleś była moja Potępiona i zła Z piekieł samego dna Byleś była moja Możesz składać się z wad W żyłach mieć czysty jad Byleś była moja Oszukiwać i łkać W cudzych łóżkach wciąż spać Byleś była moja Jak by nie było źle Innej nie chce, o nie Gdyby ciebie zabrali Niech się pali, niech się wali świat Możesz byle jak żyć Dużo brać, dużo pić Byleś była moja Być złośliwsza od małp Cały dzień puszczać rap Byleś była moja Ludzie dziwią się coś mi padło na mózg A ja ciebie wciąż chce, bo taki mam gust Moja, to najlepsze w życiu, co mam Moja, innych nie znam, a ciebie już znam Moja, to jest to, czego naprawdę chce Moja, nic gorszego, niż ty napewno już nie spotka mnie Jak by nie było źle Innej nie chce, o nie Gdyby ciebie zabrali Niech się pali, niech się wali świat Moja, to najlepsze w życiu, co mam Moja, innych nie znam, a ciebie już znam Moja, to jest to, czego naprawdę chce Moja, nic gorszego już nie spotka mnie... 9. Zapomniany Sekret Na bezludnej planecie, elektroniczny ściek W multimedialnym świecie gaśnie XX wiek Wiek się kończy, wiek XX bez tchu Tak, jakby przed metą sił brakło mu Zaznaczono na mapach ile czarnych jest dziur Dusza w zaświatach wkrótce będzie mieć wzór Nie ma więcej tajemnic, jeśli nawet gdzieś są Niech twardym, odwiecznym snem sobie śpią Nie wygodne pytanie, skąd wzięło się to? Dziś nie pasuje, a więc Nie ma go, nie ma go Dzisiaj nie ma go, dzisiaj nie ma go Płaczą puste katedry, w których nie bywa nikt Księgi wiedzy tajemnej rozpadają się w pył Zapomniany gdzieś sekret, świata prastare stare dno Ten, ten który nam się śnił Nie ma go, nie ma go Dzisiaj nie ma go, dzisiaj nie ma go Zapomniany sekret, tak niezbędny kiedyś wszystkim bo Ptakom i kamieniom nawet znany był Nie ma go, nie ma go Dawno nie ma go, już dawno nie ma go Nie ma go, nie ma go Dawno nie ma go, już dawno nie ma go 10. C.D.N. Nie mów nigdy, że koniec już Nie zamykaj słów na klucz Gdy ktoś powie szach i mat Na tym się nie kończy świat Każda kiedyś zaczęta gra Dalszy ciąg na ogół ma I na końcu napis ten Trzy litery C.D.N. W oczach twych widzę gniew Czy to aby nasz ostatni grzech Choćby się zamknął krąg Zawsze jest dalszy ciąg Choćby sensu było w tym brak Nic nie kończy się od tak Ziemia dalej kręci się Mówiąc krócej C.D.N. W oczach twych widzę gniew Czy to aby nasz ostatni grzech Choćby się zamknął krąg Zawsze jest dalszy ciąg W głowie mej wielki gong Wciąż wybija jednostajny ton Wielki gong, jak Big Ben Huczy wciąż C.D.N. C.D.N., C.D.N. C.D.N., C.D.N. W oczach twych widzę gniew Czy to aby nasz ostatni grzech Choćby się zamknął krąg Zawsze jest dalszy ciąg W głowie mej wielki gong Wciąż wybija jednostajny ton Wielki gong, jak Big Ben Huczy wciąż C.D.N. C.D.N., C.D.N. C.D.N., C.D.N... Nie mów, że koniec już Nie zamykaj słów na klucz Każda kiedyś zaczęta gra Zawsze dalszy ciąg swój ma Nie mów, że koniec już Każda kiedyś zaczęta gra Zawsze dalszy ciąg swój ma C.D.N., C.D.N... 11. My, Ludzie Z Atlantydy Hallo, hallo Czy nie za dużo H2o Bez przerwy ciurkiem leje się No kto, no kto Kto może nam dać gwarancję, że Że jutro będzie suchy dzień Co jest, co jest Nikt nie nadaje S.O.S. A przecież tonie w morzu ląd Miał być cud A teraz mamy tylko wody w bród Bo w komputery wkradł się błąd My, ludzie z Atlantydy mieliśmy planów sto Ryby i wieloryby mogą potwierdzić to My, ludzie z Atlantydy mieliśmy planów sto Ryby i wieloryby mogą potwierdzić to I co i co I pokazało nam się nagle dno Z cywilizacji został wrak No kto, jakiś bóg Uprzedzić nas trochę wcześniej mógł Że się to skończy właśnie tak My, ludzie z Atlantydy mieliśmy planów sto Ryby i wieloryby mogą potwierdzić to My, ludzie z Atlantydy mieliśmy planów sto Ryby i wieloryby mogą potwierdzić to Był śmiały plan Jak zakręcić kran Ale nic z tego nie wyszło, taki pech Był też pomysł jak Podbić gwiezdny szlak I został po nas śmiech My, ludzie z Atlantydy mieliśmy planów sto Ryby i wieloryby mogą potwierdzić to My, ludzie z Atlantydy mieliśmy planów sto Ryby i wieloryby mogą potwierdzić to My, ludzie z Atlantydy mieliśmy planów sto Ryby i wieloryby mogą potwierdzić to My, ludzie z Atlantydy mieliśmy planów sto Ryby i wieloryby mogą potwierdzić to... H2o i nagle chlup, chlup H2o Hej, a przecież tak nam dobrze szło My, ludzie z Atlantydy A tak nam pięknie szło przesłał: Czleko