Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

YOUNG HEART ATTACK - Mouthful Of Love [2004]
Wydawca: XL Recordings / Beggars Group

  1. Mouthful Of Love
  2. Starlite
  3. El Camino
  4. Tommy Shots
  5. (Take Me Back) Mary Jane
  6. To The Teeth
  7. Sick Of Doing Time
  8. Over And Over
  9. In Luck
  10. Misty Rowe
Mouthful Of Love

Skład: Chris Hodge - śpiew, gitara; Jennifer Stephens - śpiew; Steven Hall - gitara basowa; Joey Shuffield - perkusja; Chris "Frenchie" Smith - gitara

Produkcja: Young Heart Attack i Cliff Jones

Nie ma ucieczki przed rock and rollem. To stara i absolutna prawda. Zespoły takie jak Young Heart Attack są dla niej tylko wspaniałym potwierdzeniem. Sensowny czad zawsze będzie w modzie, zawsze na czasie. Gitary zawsze będą potrzebne, nieważne jak daleko posunie się technika i co będą mogły wygenerować komputery. Młodzi są tego, jak widać, świadomi i to mnie niezwykle cieszy.

Mouthful Of Love również mnie cieszy, gdyż skumulowano tutaj tak olbrzymią dawkę energii, że doktor Frankenstein mógłby śmiało obejść się bez całej swojej skomplikowanej aparatury. Wystarczą słuchawki na uszy umarlaka, Young Heart Attack w odtwarzaczu i operacja - ożywianie może być uznana za udaną. 34 minuty rozpędzonego rock and rolla, bez zakładników, bez litości. Przy okazji mojej recenzji płyty zespołu Mooney Suzuki wspominałem o szacunku dla klasyki rocka. Tutaj też jest jej wiele. W jednej chwili słyszymy tempa kojarzące się jednoznacznie z Motorhead (El Camino, Tommy Shots), by za chwile być świadkami rozwiązań żywcem zaczerpniętych z Quadrophenii The Who (Starlite). (Take Me Back) Mary Jane zaczyna się jak rasowy blues skomponowany przez młodego buntownika nad brzegiem Mississipi, by za chwilę przejść w świetną przebojową piosenkę (skojarzenia? The Rolling Stones!!). To The Teeth ma w sobie coś z Led Zeppelin. Ba, ma dużo z Led Zeppelin. Gitarowy riff to wyraźny ukłon w stronę Communication Breakdown i na tym podobieństwa się nie kończą. Wokalista śpiewa tutaj niemal jak młody gniewny Robert Plant. Jeśli już wspomniałem o wokalistach, warto wiedzieć, że zespół Young Heart Attack posiada ich dwoje. Tak dwoje, gdyż mikrofony dzierży mężczyzna Chris Hodge (gra również na gitarze) i kobieta Jennifer Stephens. Ta dwupłciowa mieszanka wokalna czyni muzykę Young Heart Attack jeszcze ciekawszą i... bardziej zadziorną. Wejścia tej szczuplutkiej blondynki momenatmi są jak szybkie cięcie brzytwą... Oprócz Led Zeppelin ( tylko i wyłącznie z okolic Communication Breakdown), Motorhead i The Rolling Stones, można na Mouthful Of Love usłyszeć wpływy AC/DC. Momentami gitara tnie jak za dawnych dobrych czasów Let There Be Rock (szczególnie w To The Teeth i Misty Rowe) a Chris Hodge śpiewa jak oszalały Bon Scott (posłuchajcie tylko Misty Rowe). Zorientowani niech zestawią muzykę Young Heart Attack z zapomnianym już nieco Love/Hate... Zrobiliście to... i co? Podobne, prawda? Tak mijają te 34 minuty ostrego ognistego rock and rolla. Tutaj nie ma "przepraszam" i "proszę wybaczyć". Machina rozpędza się już w pierwszej sekundzie płyty i nie zwalnia aż do końca. Trochę to męczy, szczerze powiedziawszy. Gdzieś w połowie Mouthful Of Love pojawić się powinna piękna ballada, w której usłyszałbym jak Jennifer radzi sobie z uwodzeniem męskiego słuchacza i jak Chris łamie niewieście serca. No, przydałoby się kilka minut na oddech... Nie ma jednak "zmiłuj się" i mkniemy na złamanie karku przez ponad pół godziny. Plusem jest krótkość Mouthful Of Love, gdyż obawiam się, że godzina takiego grania mogłaby spowodować trwałe uszkodzenia mózgu, lub po prostu motywować do szybszego wyłączenia płyty...

Jest jednak dobrze. Młodzi sobie radzą, chcą grać rocka, hard rocka i robią to gwarantując sobie coraz większe audytorium i zyskując coraz większe zainteresowanie ze strony mediów. Muzycy coraz częściej wyciągają gitary wyrzucając do kosza elektroniczne wspomaganie. Era loopów i techno wtrętów chyba minęła na dobre. I dobrze bo jak śpiewał Jeff Lyne - "Rock And Roll Is King".

Oficjalna strona zespołu: www.youngheartattack.net

BlackHeart
grudzien 2004