Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

WINNER - Do You Remember [2009]
Wydawca: Winner

  1. Far Away From Love
  2. Gimme Your Hands
  3. In The Night
  4. Do You Remember
  5. Dreamer
  6. Into The Fire
  7. Sometimes
  8. Shine Now
Do You Remember

Skład: Jon Sunna - spiew, gitary, instrumenty klawiszowe; Giovanni Carvalho - gitara prowadząca; Caco Bragança - gitara basowa; Junior - perkusja; Tikim - instrumenty klawiszowe

Produkcja: Tikim

Brakowało mi ostatnio dobrego AOR-u. Na szczęście w moje ręce wpadł debiutancki krążek brazylijskiego zespołu Winner. Do You Remember zostało nagrane i wyprodukowane przez samych muzyków, którzy z tego co wiem, wciąż poszukują chętnej do podjęcia współpracy wytwórni, a swoje pierwsze wydawnictwo nazywają demówką. Oby im się udało, talentu im nie brakuje, a jedyne co by się jeszcze przydało to odpowiednie pieniądze na lepszą produkcję.

Wbrew pozorom z jakością dźwięku i brzmienia nie jest aż tak źle. Mogłoby jednak być lepiej. Patrząc na plusy, można powiedzieć, że kompozycje bronią się same. Jest ich zaledwie osiem, co w zalewie przydługich, składających się z 12-15 utworów krążków wydaje się być małą ilością. Ósemka moim zdaniem to dobra liczba, zespół ma mniej okazji do stworzenia wypełniaczy, więcej uwagi poświęca pojedynczym numerom i końcowy efekt jest zdecydowanie lepszy. Grupa przyznaje się do fascynacji takimi tuzami jak Journey, Harem Scarem, Bon Jovi oraz Tyketto. Nie widzę w ich grze wpływów Haremów, mało jest Bon Jovi i bardziej pasowałoby dorzucenie do listy chociażby takiego Valentine. Far Away From Love jest typową AOR-ową kompozycją. Brazylijczycy chwilami grają dynamicznie, czasami zwalniają, wszystko jest jednak zagrane z odpowiednim wyczuciem. Więcej inwencji twórczej zostało użyte przy okazji Gimme Your Hands. Kapela dobrze buduje napięcie, dodając więcej melodii dopiero wtedy, kiedy zbliżają się do refrenów. In The Night jest jeszcze lepsze, a kojarzyć się może ze spokojniejszymi numerami Tyketto oraz ogólnie pojętym melodyjnym amerykańskim graniem z końcówki lat '80. Dla mnie bomba. Ciekawą ścieżką jest z pewnością utwór tytułowy. Do You Remember zostało nagrane niczym Dumka Na Dwa Serca, zawierając w sobie męsko-damski dialog, który w refrenach przeradza się w śpiew. Jest melodyjnie, jest przebojowo, o to chodzi! Dreamer zaczyna się świetnymi partiami płaczącej gitary, szkoda, że trwają one jedynie pół minuty. Dalej mamy bardziej typową AOR-ową ścieżkę, której celem jest chyba wzbudzenie emocji. Raczej niczym nie zaskoczy, ale fani gatunku będą zadowoleni. Więcej dynamiki spotkamy natrafiając na Into The Fire, choć numer nie wybija się ponad przeciętność. Ładnie wypada spokojne Sometimes. Takich ballad słyszałem co prawda tysiące, (jeżeli chodzi o podobne numery to kojarzy mi się Trixter), ale Brazylijczycy radzą sobie w temacie z gracją. Ścieżkę ósmą zatytułowano Shine On i dostrzegam w niej odrobinę Shotgun Symphony. Nagranie jest zresztą bardzo udane, typowy AOR.

Płyta powinna się spodobać tym, którzy lubią łatwą, przebojową muzykę. Jej wadą jest słabsza produkcja, tę jednak można wybaczyć zważywszy na to, że formacja nie znalazła dla swego materiału odpowiedniego zainteresowania wśród wydawców. Jeśli ktoś lubi AOR, to może posłuchać Do You Remember, znajdzie tu kilka fajnych utworów.

Oficjalna strona zespołu na MySpace: www.myspace.com/winnerhardrock

Guciomir
sierpień 2009