|
Skład: Blackie Lawless - śpiew, gitara basowa; Chris Holmes - gitary; Randy Piper - gitary; Tony Richards - perkusja
Produkcja: Mike Varney
W.A.S.P. to formacja w której od samego początku dowodził Blackie Laweless. Szef i dyktator wymieniał muzyków ciągle, jakby dążył do nagrania dzieła doskonałego (co zresztą udało mu się w 1992 roku, kiedy światło dzienne ujrzał album The Crimson Idol).
Już początki zespołu były bardzo obiecujące. Laweless, niegdyś podpora formacji The New York Dolls, w W.A.S.P. jakby trochę bardziej skoncentrował się na robieniu show w stylu Alice Coopera. Na scenie odbywały się istne orgie, a Blacky rzucał w publiczność mięsem i biczował półnagie kobiety. Spektakl jak się patrzy. a przy tym muzyka "seksualnych perwersów" nosząca ślady dokonań The Who i Slade potrafiła porwać nawet najbardziej wybredną rockową publiczność. Ten album to po prostu rock and rollowy dynamit. I Wanna Be Somebody od razu stał się hitem i wcale nie jest to zaskakujące. Taki amerykański hard rock cholernie przebojowy, ale także butnie wyśpiewany tekst w jakiś tam sposób nawiązuje do stylistyki punk rocka. Niektórzy krytycy muzyczni uknuli termin sleaze rock, ale generalnie poza nawiązaniem do glam rocka (stroje, makijaż, fryzury), debiut W.A.S.P. to hard rock najwyższej próby. Jeśli ktoś jednak myśli, że I Wanna Be Somebody to zapewne jedyny przebojowy moment płyty, ten niech posłucha L.O.V.E. Machine albo B.A.D. Zresztą niemal każdy utwór to gotowy materiał na przebój. Czasami zespół chce zagrać ostrzej i mamy takie kawałki jak Hellion czy On Your Knees, obydwa zresztą wyśmienite. Nie zabrakło też cudownej ballady (Sleeping In The Fire). Debiut W.A.S.P. to wyzwanie rzucone Ameryce, utwór School Daze rozpoczyna amerykańska "rota" deklamowana przez dzieci. W tekstach z całego albumu nie brak butnych deklaracji i złowrogiego tonu, wszystko podporządkowane jest formule "sex drugs and rock and roll", zresztą to jedyny obraz, jaki pasuje mi do W.A.S.P.
Ta płyta to już klasyk, a w wersji CD wzbogacona została przez m. in. sztandarowy szokujący Animal (Fuck Like A Beast) [oryginalna okładka singla przedstawiała psa liżącego kobietę] oraz cover The Rolling Stones - Paint It Black, zagrany tutaj z prawdziwym nerwem. Album dla wszystkich fanów rock and rolla, nie tylko dla tych którzy lubią biczowanie :)
Oficjalna strona zespołu: www.waspnation.com
LSDisease czerwiec 2004
|