Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

W.A.S.P. - Headless Children [1989]
Wydawca: Capitol Records / Snapper Classics / Pid

  1. The Heretic (The Lost Child)
  2. The Real Me
  3. The Headless Children
  4. Thunderhead
  5. Mean Man
  6. The Neutron Bomber
  7. Mephisto Waltz
  8. Forever Free
  9. Maneater
  10. Rebel In The FDG
  11. Locomotive Breath [Single B-Side]
  12. For Whom The Bell Tolls [Single B-Side]
  13. Lake Of Fools [Single B-Side]
  14. War Cry [Single B-Side]
  15. L.O.V.E. Machine [Single B-Side] [Live at Hammersmith]
  16. Blind In Texas [Single B-Side] [Live at Hammersmith]
Headless Children

Skład: Blackie Lawless - śpiew, gitary; Chris Holmes - gitary; Johnny Rod - gitara basowa; Frankie Banali - perkusja; Ken Hensley - instrumenty klawiszowe

Produkcja: Blackie Lawless

Po trzech studyjnych albumach bardzo zbliżonych do siebie stylistycznie W.A.S.P. postanowili wpuścić trochę powietrza do swoich nowych kompozycji, a w zasadzie to spuścić trochę powietrza, bo momentami ma się wrażenie, że grupa straciła nieco tego rock and rollowego luzu jaki cechował wcześniejsze produkcje. Ale do rzeczy.

Przede wszystkim produkcyjnie ten album jest wyśmienity i brzmi znacznie lepiej niż wcześniejsze wydawnictwa. Jest to potężne metalowe brzmienie jednak dosyć surowe. Nie brakuje oczywiście typowego W.A.S.P. przede wszystkim w utworach The Real Me oraz Mean Man. Ten pierwszy spokojnie mógłby się znaleźć na płycie poprzedniej, czyli Inside The Electric Circus, a nawet na The Last Command - drugiej płycie zespołu. Jest to cover The Who, czyli grupy która miała niebagatelny wpływ na Blackiego Lawlessa. Mean Man też ma klimaty wcześniejszych produkcji i obydwa prezentują bardziej rock and rollowe oblicze W.A.S.P. Kawałki te promowały też to wydawnictwo i zobrazowane zostały videoclipami, z których The Real Me zasługuje na szczególną uwagę, bowiem dokładnie oddaje to, o czym jest utwór. Koniecznie muszę dodać do swoich faworytów utwory The Neutron Bomber - rasowy metal z bardzo melodyjnym, typowym dla grupy refrenem oraz kończący płytę Rebel In The FDG, który to w refrenie kojarzyć się może z klasykiem zespołu, utworem Wild Child. Zresztą kompozycja ma podobny klimat co późniejsze utwory Running Wild. Niestety na płycie nie zabrakło drobnych zgrzytów i tak oto na pozycji numer 4 mamy kawałek o dosyć naiwnym tytule Thunderhead. Nie wnosi on nic szczególnego do całości, może poza ostatnim speed metalowym solem gitary. Warto też odnotować, że gościnnie pojawia się tu na wokalu Lita Ford. Dalej na albumie jest też utwór Forever Free, zdecydowanie najsłabszy moim zdaniem, chociaż zdobył sobie pewną popularność. To jest ballada, która może się spodobać tym, którzy lubią płytę No More Tears Ozzy'ego Osbourne'a. Przesłodzona i niestety zupełnie nijaka, a należy dodać, że na poprzednich wydawnictwach zespołu znalazły się o wiele bardziej interesujące wyciszacze, jak np. Sleeping In The Fire czy mój ulubiony Cries In The Night.

Headless Children zasługuje na miano solidnie wyprodukowanej metalowej płyty, przemyślanej i naprawdę interesującej. Polecam zwłaszcza fanom klasycznego heavy metalu.

Oficjalna strona zespołu: www.waspnation.com

LSDisease
listopad 2004