|
Początków zespołu Tuff należałoby się doszukiwać w połowie lat osiemdziesiątych w Phoenix w Arizonie, a konkretnie - na początku 1985 r. Wtedy to Jorge DeSaint (gitara), Greg Chaisson (gitara basowa) i Michael Raimondo (perkusja) połączyli siły z wokalistą Terrym Foxem i rozpoczęli działalność artystyczną. Fox jednak szybko został zmieniony przez Jima L'mour. W tym wczesnym okresie powstało kilka nagrań demo, które po dzień dzisiejszy nie zobaczyły światła dziennego, przynajmniej jeżeli chodzi o oficjalny rynek.
Tuff szybko zyskał popularność na lokalnej scenie Phoenix, nic zatem dziwnego, że oni właśnie otwierali koncerty Poison podczas ich pierwszej wizyty w Arizonie. Znajomość zawiązana w czasie wspólnych występów pomiędzy muzykami obu zespołów zaowocowała przeprowadzką Tuff do Los Angeles, dość oczywistym kierunku obieranym przez większość amerykańskich kapel glam/sleaze rockowych. Przenosiny wiązały się z kilkoma zmianami. Wszyscy z wyjątkiem DeSainta zmienili nazwiska na bardziej sceniczne: Jim L'mour zaczął występować jako Jim Gilette, Michael Raimondo jako Michael Lean, a Greg Chaisson jako Todd Chase. Wokalista szybko opuścił jednak szeregi zespołu i obecnie znany jest jako frontman Nitro. Mikrofon w Tuff przejął pochodzący z Wisconsin Stevie Rachelle, który do dzisiaj jako jedyny z klasycznego składu nie daje fanom zapomnieć o Tuff.
Przez kolejne lata zespół prowadził intensywne akcje promocyjne, nagrywał utwory demo, grał niezapomniane koncerty w klubach L.A., słowem robił to, co robią setki innych kapel próbując się wybić i zdobyć upragniony kontrakt. Tuff osiągnął swój cel jako jedna z ostatnich kapel hair rockowych. W 1990 r. zespół zauważyła wytwórnia Atlantic i Tuff zamknął się w studiu z producentem Howardem Bensonem. Wzmocnił on brzmienie, przez co zatraciło nieco swoją melodyjność, pomagał pisać piosenki, robił wszystko żeby Tuff nikomu nie kojarzył się z Poison. Zabieg skazany na niepowodzenie w kontekście tego, że Stevie Rachelle w owym okresie to z wyglądu lustrzane odbicie Breta Michaelsa. W efekcie powstał album What Comes Around Goes Around, bardzo dobra płyta, która mogłaby chyba być jeszcze lepsza, gdyby unikanie podobieństw do Poison nie spowodowało odrzucenia wcześniej powstałych utworów, tych najczęściej granych w klubach, ociekających "brudem" Sunset Strip, jak choćby Down On Sinner Street.
Jak często podkreśla w wywiadach Rachelle, fatum Tuff polegało na tym, że ich płyta ukazała się w dniu, w którym na rynek wszedł singiel Nirvany Smells Like Teen Spirit - tym samym w dniu, który symbolicznie był początkiem końca sceny glam/sleaze rockowej. Mimo to wkrótce po wydaniu "What comes...", Tuff był najmodniejszym zespołem w Hollywood, rozpoczęły się trasy koncertowe, na singlu ukazała ballada I Hate Kissing You Goodbye, która ostatecznie dotarła na 3 miejsce na liście MTV Most Wanted. Toczącego się koła historii zmienić już jednak nie można było, grunge z dnia na dzień zrzucił z piedestału hairmetalowych bogów. Tuff, jednodniowi bohaterowie, stanęli przed widmem bezrobocia, Atlantic nie przedłużył im kontraktu. Stres związany z trasami i cała sytuacja wokół zespołu wyczerpały Todda Chase'a, który w 1992 r. opuścił Tuff, jego miejsce ostatecznie zajął Danny Wilder.
Tuff wypełnił jednak zobowiązania koncertowe, równocześnie pisząc nowe utwory z myślą o drugim albumie. W wyniku braku zainteresowania ze strony dużych wytwórni, nakładem własnych sił i środków został wydany w 1994 album Fist First, cięższy, mniej przebojowy, ale nie tracący na melodyjności. W międzyczasie odeszli od zespołu Lean i Wilder, zastąpili ich basista Jamie Fonte (ex - Syanide Kick) i perkusista Jimi Lord. Nieoczekiwane powodzenie płyty przyciągnęło uwagę Mausoleum Records, która w 1995 roku umieściła na rynku płytę Religious Fix składającą się z zawartości Fist First i dwóch utworów bonusowych. Zespół wyruszył następnie w ostatnią trasę przed zawieszeniem działalności na 6 lat. Kończący ją koncert był też ostatnim wspólnym występem Rachella i DeSainta. Muzycy rozjechali się, DeSaint wrócił do Arizony, Rachelle skoncentrował się na wytwórni płytowej, której początki to wspomniane wydanie Fist First. Wytwórnia o wdzięcznej nazwie RLS, czyli Rock Labels Suck weszła w nowy etap swej działalności koncertowym albumem Decade Of Disrespect, na którym wreszcie pojawia się m.in. świetne Down On Sinner Street.
Rachelle porzucił myśli o Tuff aż do 2000 r. i w tym czasie nagrał dwa albumy solowe: Who The Hell I Am i Since Sixty-Six. Oba są odejściem od tradycji Tuff, przy czym pierwszy jest łagodniejszy, zawiera znany z "What Comes..." utwór So Many Seasons, zagrany niemalże w całości na fortepianie. Na zdjęciu okładki "Who The Hell..." Rachelle chyba po raz pierwszy w latach dziewięćdziesiątych pokazał się bez żadnego nakrycia głowy... Drugi z albumów solowych jest żywszy, mocniejszy, zagrany z rockowa energia. W 2000 r. RLS wydała Regurgitation, zbiór nagrań demo Tuff i cztery utwory koncertowe z 1995 r. Regurgitation już wcześniej krążyła wśród fanów jako bootleg.
W 2001 r. Rachelle wskrzesił Tuff w składzie: Darrell Roberts (ex - Truth Or Dare, gitara), Brian Saunders (gitara basowa), Tony Eckholm (perkusja). Powstała też płyta będąca parodią tego, co Kid Rock zrobił na History Of Rock. Album History Of Tuff to swoiste best of, na którym nie pojawiają się najbardziej znane nagrania Tuff, gdyż Rachelle nie ma do nich praw. W zamian mamy kolekcję utworów znanych głównie z katalogu RLS, w tym z płyt solowych Rachella. Jedynym nowym utworem jest American Hair Band, oparty na riffie Sad But True Metallici, hymn na cześć zespołów, które stworzyły legendę Sunset Strip i które inspirowały Rachella. Tuff zaczął również grywać ponownie w klubach LA. W 2002 r. Tuff w składzie Rachelle, Saunders, Michael Thomas (gitara), Todd Burr (perkusja) wyruszył w trasę po Wielkiej Brytanii, której zapisem jest wydana w 2003 r. płyta koncertowa Live In The UK. Podczas serii koncertów Tuff był supportowany przez Shameless, w którym Rachelle również się udziela.
W międzyczasie Rachelle założył również cover band Motley Priest, w którym występuje jako W. Axl Halford. Aktywność Rachella wzrasta, nijak się ona ma jednak do jakichkolwiek planów nagraniowych Tuff. Koncerty z Motley Priest, coraz intensywniejszy zasięg działania RLS (wytwórnia wydaje już także innych artystów, m.in. The Mistakes, Jim Gilette (!), Wildside), prowadzenie wzbudzającej skrajne reakcje rockowej strony internetowej Metal Sludge (www.metal-sludge.com), za którą stoi właśnie Rachelle, nie dają nadziei na kolejną płytę Tuff. Choć sporadyczne koncerty grane w klubach LA są jakąś nadzieją...
Oficjalna strona zespołu: www.tuffcds.com
Jeż styczeń 2005
|