Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

TRUST - Rock 'N' Roll [1984]
Wydawca: Epic / Sony Music

  1. Chacun Sa Haine
  2. Mongolo's Land
  3. Paris
  4. Les Notables
  5. Avenir
  6. Serre les Poings
  7. I Shall Return (Je Reviendrai)
  8. Rock 'N' Roll Star
  9. Surveille Ton Look
Rock 'N' Roll

Skład: Bernard "Bernie" Bonvoisin - śpiew; Norbert "Nono" Krief - gitara; Yves "Vivi" Brusco - gitara basowa; Farid Medjane - perkusja

Produkcja: Daniel Abraham

Nie znam języka francuskiego, może oprócz paru podstawowych zwrotów, a szkoda. Ostatnio bowiem mocniej zainteresowałam się francuską kapelą Trust, która wcześniej znana mi była jedynie z kilku hiciorów jak Prefabriques (podłapanym gdzieś przypadkowo od kogoś...) Antisocial (ah, któż z nas nie pomyśli w tej chwili o słynnym przeboju Anthrax - tak, to właśnie Trust wykonał oryginalną wersję) i coś tam jeszcze - w tym momencie tytułów, z którymi zapoznałam się początkowo nie pamiętam, ale wspomnienia z pierwszymi "podchodami" pod zespół są dobre.

Parę lat minęło, podczas gdy Trust kołatało się gdzieś w mojej świadomości, zanim zdecydowałam się sięgnąć po resztę ich twórczości. I tym sposobem trafiła w moje ręce płytka Rock ‘N’ Roll (oraz parę innych, ale zaczęłam od tej z powodu dobrych skojarzeń z tytułem albumu Motorhead - hehe). Moją ciekawość podsycił dodatkowo fakt, że kolesie z tej grupy byli dobrymi kumplami Bona Scotta i razem nagrali kiedyś Ride On. Rocznik 1984, nic lepszego. Zaczynamy od Chacun Sa Haine. Dość delikatny, prosty, ale wyraźny riff zaczyna kompozycję. Oszczędnie brzmiąca perkusja wchodzi po chwili, zaś zaraz potem daje się słyszeć niski i raczej surowy wokal (ale nie spodziewajcie się, broń Boże, jakiegoś Waitsa). Poszczególne partie przerywane tłumioną gitarą, tworzą przy tym sekundy ciszy sprawiające, że wszystko wydaje się bardziej przejrzyste i mimo tempa utworu nadaje mu mocy. Bernard "Bernie" Bonvoisin nie stosuje żadnych wymyślnych wokalnych sztuczek i to jego dobre posunięcie. Jedynie czasem ścisza głos, a później "wybucha" wraz z narastającą mocą w muzyce dodając przy tym jeszcze trochę kopa całemu utworowi. Melodyjny refren odbiera surowości. Całość wpada w ucho już po pierwszym przesłuchaniu. Następne w kolejce Mongolo’s Land utrzymane jest w bardzo podobnym stylu. Rozpoczęte "backing vocalem" wtórującym riffom: "u-uu-uu", a później przechodzące już w normalny song strukturą przypominający pierwszy. Kolejny melodyjny refren. I mimo podobieństwa wcale nie mamy tu żadnej rutyny. Ponadto język francuski nie przeszkadza w odbiorze (jeśli chodzi o brzmienie, bo odnośnie treści za dużo nie jestem w stanie powiedzieć), a jest tutaj czymś, co odróżnia podobną muzykę od wielu anglojęzycznych kapel. Kolejny punkt programu to już większa dawka energii, aczkolwiek jakoś nie zaliczam go do czołówki moich ulubionych utworów. Tę wędrówkę po Paryżu rekompensuje kolejny numer Les Notables od początku brzmiący jak "real 80’s". Troszkę słodszy na tle reszty piosenek. Następnie rock'n'rollujący Avenir - żywo, surowo, ale całkiem skocznie! Yeah, w tym momencie mogę już powiedzieć, że płyta jest więcej niż dobra! Jak to się mówi, nie chwalmy dnia przed zachodem słońca, ale jeśli nawet już to zrobiłam, nie popełniłam żadnego błędu. Serre Les Poings (znajomi Francuzi przetłumaczyli mi to jako "zaciskać pięści") to jedna z moich ulubionych piosenek zespołu - melodia, która wkręca się w głowę po pierwszym odpaleniu nagrania, a zwrot "Serre Les Poings" za mną chodzi (nie mogę się uwolnić... - jak z tej reklamy!) To dość zabawne, kolejna tak samo prosta piosenka, a tak chwytliwa. O! A co my tu mamy... żabojady zaśpiewają nam coś po angielsku? I Shall Return wydawałoby się, zapowiada ten właśnie język. Ale jednak nie, zwrotki lecą w języku francuskim, jedynie w refrenie słyszymy "I shall return! (potem tekst po francusku) I shall return! (i znowu)". Kompozycja jest rewelacyjna! Ta piosenka, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, to numer jeden spośród wszystkich, które wymieniłam i wymienię. Nie wiem, czy i Wam przypadnie do gustu tak jak mnie, ale może fakt, że leciała u mnie kiedyś przez całą noc non stop zasugeruje Wam coś. W zasadzie jej zaletą jest to samo, co już opisałam - lekkość i prosty riff. I nic szczególnego poza tym. Może to jednak sprawa moich własnych upodobań, że taka a nie inna melodia trafiła do mnie najbardziej.

Rock ‘N’ Roll Star i Surveille Ton Look w zasadzie dopełniają całość. Pasują jak ulał i prezentują następne etapy zabawy z prostotą na czele. Może jedynie kończąca płytę piosenka jest troszkę za ciężka w stosunku do całości i zbyt powolna, ale co z tego, skoro zaraz włączę sobie Rock 'N' Rolla ponownie, dostanę więcej kopa! 8/10

Oficjalna strona zespołu: www.trust.tm.fr

AC
czerwiec 2009