Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** JAKOB SAMUEL - "To przypominało zabijanie ukochanych dzieci..." ***

Wywiad z Jakobem Samuelem - wokalistą świecącego triumfy The Poodles. Pomimo braku wolnego czasu i dużej ilości obowiązków związanych z promowaniem kapeli zgodził się on na wywiad z naszym serwisem i podzielił się z nami paroma ciekawostkami, których próżno szukać na innych stronach internetowych.

HARD ROCK SERVICE: W jaki sposób zostało utworzone The Poodles. Gdzie się poznaliście i kto najbardziej przyczynił się do powstania kapeli?

JAKOB SAMUEL: Byliśmy przez wiele lat przyjaciółmi i kolegami z różnych kapel, Sztokholm nie jest bardzo dużym miastem i dość szybko dobrzy muzycy poznają się nawzajem. Wszyscy z nas wzięli czynny udział w utworzeniu kapeli, choć jeżeli chodzi o pisanie utworów, to było to przede wszystkim moje zajęcie. Mam również wielu świetnych współpracowników, którzy mi w tym pomagają. Większość czasu spędzam na pisaniu kompozycji i uważam, że jest to jedna z najważniejszych rzeczy, dzięki którym można osiągnąć sukces.

The Poodles HARD ROCK SERVICE: Co mógłbyś powiedzieć na temat waszych poprzednich kapel? Dlaczego je opuściliście?

JAKOB SAMUEL: Wszyscy z nas grali w niezłych kapelach jak na przykład The Ring, Talisman, Lions Share i jedynym powodem aby je opuścić, było granie w The Poodles. Nie mam czasu na nic innego, The Poodles są dla nas jak praca na pełen etat.

HARD ROCK SERVICE: Czyim pomysłem było nazwanie kapeli The Poodles? Czy wszyscy zgodziliście się na to w pierwszej chwili?

JAKOB SAMUEL: Nazwa pochodzi od starego dobrego kolegi. Znanego bepowego artysty, który stwierdził kiedyś, że powinniśmy założyć kapelę zwącą się The Poodles, gdyż kiedy nas zobaczył wyglądaliśmy jak zgraja długowłosych psów. I jakoś , bez protestów, się to przyjęło. Jest to świetna nazwa, łatwa do zapamiętania i wzbudzająca ciekawość, co jest dobre. Koniec końców nazwa staje się tym, czym jest muzyka i tym, co muzycy chcieliby prezentować.

HARD ROCK SERVICE: Czy mieszkańcy Skandynawii wciąż kochają melodyjnego rocka? Czy za zespołem podążają groupies?

JAKOB SAMUEL: Wszyscy kochają dobre kapele i myślę, że jak na razie widzieliśmy dopiero narodziny tej muzyki. I owszem, dziewczyny za tym szaleją...

HARD ROCK SERVICE: Sweet Trade jest trochę cięższy od Metal Will Stand Tall. Co było przyczyną tej zmiany i czy macie sprecyzowane plany dotyczące trzeciego albumu?

JAKOB SAMUEL: To była naturalna zmiana. Mieliśmy 35 kawałków do wyboru i wybraliśmy te, które spodobały nam się najbardziej. Zaczęliśmy już pisać utwory z myślą o trzecim albumie, ale jak na razie nie ma pośpiechu. Myślę, że zaczniemy nagrania w okolicach jesieni.

HARD ROCK SERVICE: 35 kawałków? Czy było łatwo wybrać te najlepsze? Czy jakieś utwory nie znalazły się na płycie pomimo tego, że powinny tam być?

JAKOB SAMUEL: Hmm, to przypominało zabijanie ukochanych dzieci i myślę, że kluczową sprawą było tu odnalezienie pewnego rodzaju granicy, pewnych kryteriów. Zawsze znajdą się utwory, którym się nie udało, pomimo tego, że były niezłe. Zaznaczam jednak, że tak jak wspomniałem, pracujemy już nad trzecim albumem i najlepsze z kawałków, które nie pasowały do Sweet Trade na pewno znajdą tam swoje miejsce.

HARD ROCK SERVICE: Czy myśleliście kiedyś o dodaniu drugiego gitarzysty do zespołu?

JAKOB SAMUEL: Nie, nigdy. Nie ma takiej potrzeby, kiedy mamy ze sobą Pontusa.

The Poodles HARD ROCK SERVICE: Teledysk do Seven Seas jest świetny. Czy fajnie jest być piratem? Czy dobrze się bawiliście?

JAKOB SAMUEL: Tak, to był jeden z najlepszych teledysków, jaki nagraliśmy, dobrze się bawiliśmy (na tyle dobrze, na ile można się bawić podczas tworzenia teledysku), było wtedy jednak ekstremalnie gorąco. Teledysk został nagrany w starym studio filmowym znajdującym się poza Sztokholmem, w którym to powstało dawniej sporo prawdziwych klasyków. Świetnie, że mieliśmy okazję zobaczyć to studio na parę tygodni przed jego zamknięciem.

HARD ROCK SERVICE: Gdybyś miał wybrać utwór, który najlepiej charakteryzuje wasz styl, cóż to by było?

JAKOB SAMUEL: Byłoby to coś pełnego różnych motywów jak na przykład Song For You, albo być może Flesh & Blood. My naprawdę uwielbiamy oryginalne połączenia i mieszanie ze sobą różnych pomysłów.

HARD ROCK SERVICE: Gdzie odbył się wasz najlepszy koncert w historii? Czy jest jakaś szansa na występy w Polsce?

JAKOB SAMUEL: No cóż, po tak wielu koncertach w przeciągu dwóch lat ciężko wybrać jeden z nich. Jednakże występy, które zrobiliśmy razem z Hammerfall w Sztokholmie były fantastyczne. Również koncertu z Gotthard w Monachium nie da się zapomnieć. Pragniemy bardzo wystąpić w Polsce w niedługim czasie, to byłoby coś niesamowitego. Musimy wejść w kontakt z promotorem, który zająłby się organizacją koncertów w Polsce.

HARD ROCK SERVICE: Czy mógłbyś powiedzieć coś na temat waszej przygody z eurowizją?

JAKOB SAMUEL: Udział w tym konkursie przyniósł dreszcz emocji i przyjemność. Jesteśmy dumni, że byliśmy jednymi z tych, którzy promowali hardrock i metal. Widziało nas 4.5 miliona widzów w Szwecji, więc było warto, tym bardziej że mieliśmy coś dobrego do pokazania.

HARD ROCK SERVICE: Utwór Raise The Banner osiągnął ostatnimi czasy znaczny sukces. "Oficjalny hymn wspierający drużynę Szwecji na Olimpiadzie w Beijing 2008" brzmi całkiem nieźle. Jakie jest to uczucie?

JAKOB SAMUEL: To wielki honor być wybranym do tego rodzaju zadania i ta piosenka idealnie spełnia się w tej roli. Najlepiej jak się tylko da daje upust emocjom, które pojawiają się podczas zmagań: sile, odwadze, wierze i nadziei.

HARD ROCK SERVICE: Dziękuję bardzo za rozmowę.

Oficjalna srona zespołu: www.poodles.se

Paweł "Guciomir" Gutowski
21.03.2008

(Wszystkie fotografie pochodzą z oficjalnej strony zespołu i zostały użyte za jego pozwoleniem.)

English version / wersja angielska