Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

STEELHEART - Steelheart [1991]
Wydawca: MCA

  1. Love Ain't Easy
  2. Can't Stop Me Lovin' You
  3. Like Never Before
  4. I'll Never Let You Go
  5. Everybody Loves Eileen
  6. Sheila
  7. Gimme Gimme
  8. Rock 'N Roll (I Just Wanna)
  9. She's Gone
  10. Down 'N Dirty
Steelheart

Skład: Michael Matijevic - śpiew; Chris Risola - gitara prowadząca; John Fowler - perkusja; Frank Di Costanzo - gitara rytmiczna; James Ward - gitara basowa; Kai Winding - fortepian w [9]

Produkcja: Mark Opitz

Steelheart to jedna z tych kapel, która odniosła spory sukces pomimo tego, że stosunkowo późno zaczęła swoją karierę. Chłopaki początkowo mieli nazywać się Red Alert (pod takim szyldem przez parę lat grywali koncerty w klubach), gdy jednak otworzyły się przed nimi nowe perspektywy, okazało się, że nazwa ta była już zajęta przez inną, pochodzącą z Kanady ekipę. Co więcej, w poszukiwaniu szczęścia i sławy wyruszyli do Los Angeles i choć nie mieli żadnych kontaktów i nie mogli liczyć na żadną pomoc to udało im się podpisać kontrakt z dużą wytwórnią. Historia prawie jak z bajki. Duża zasługa w tej materii leży w uporze wokalisty grupy Michaela Matijevica, który "na siłę" wcisnął czteroutworową demówkę menadżerowi Stanowi Posesowi, a ten z kolei skontaktował się z MCA. Kontrakt został podpisany, a nazwę kapeli zmieniono na Steelheart. Miała ona odzwierciedlać to, że choć muzycy musieli długo czekać na wydanie debiutu, to jednak nie poddali się. A wymyślona została ona podczas zakrapianej piwem i zagryzanej tacos imprezy w Barney's Beanery.

Steelheart to przede wszystkim Michael Matijevic. Ten urodzony w Zagrzebiu wokalista był osobą, dzięki której zespół wybił się ponad przeciętność i zdobył szerokie uznanie. Serb nie ukrywał, że inspiracją dla niego byli Robert Plant i David Coverdale. Według mnie Matijevica można stawiać w pierwszej lidze wokalistów rockowych, choć zdaję sobie sprawę że dla niektórych miłośników melodyjnego rocka jest on raczej "wyjcem" i że nie dażą go oni szczególną sympatią. Niemniej jednak tym co go charakteryzuje jest przede wszystkim niesamowity zasięg, jaki posiada jego gardło. Za przykład może posłużyć Can't Stop Me Lovin' You w którym Serb dokonuje rzeczy niemożliwych dla zwykłych śmiertelników. Jest to jednocześnie jedna z dwóch moich ulubionych kompozycji z krążka. Podoba mi się w niej riff zagrany przez Risolę i ogólnie pojęta melodyjność kawałka. Jest w nim coś niezwykłego i powinien się on spodobać wszystkim (lub prawie wszystkim) fanom hard rocka. Równie dobrym, być może nawet lepszym, a już na pewno o wiele bardziej znanym, jest numer zatytułowany She's Gone. Jest to przejmująca ballada, która przyniosła zespołowi sławę i uznanie. Przez 17 tygodni okupowała pierwsze miejsce International Charts i trzeba przyznać, że jak najbardziej zasłużenie. Stawiam ją na równi z takimi klasykami jak Love Bites Leppardów, Is This Love z repertuaru Whitesnake itd itp. Muszę też przyznać, że na prawdę ciężko jest wyobrazić sobie balladę tak idealnie zagraną i skomponowaną jak She's Gone. Dźwięki, które w niej słyszymy są przejmujące. Intro jest niesamowite, klawisze i gitara tworzą genialny duet, za sprawą Matijevica utwór przeradza się jednak później w coś niezwykłego. Coś mistycznego, tajemniczego, smutnego wręcz. She's Gone posiada klimat. Ten kto nie zna tej ballady powinien szybko nadrobić zaległości. Spokojne, choć nieballadowe I'll Never Let You Go było również sporym sukcesem i trafiło na 14 miejsce listy Billboardu. Było jednocześnie drugim najczęściej zamawianym przez widzów MTV teledyskiem. Na tle wymienionych dwóch wyżej utworów numer ten wypada jednak blado. I nie chodzi o to, że jest słaby (bo taki nie jest), tylko o że opisane wcześniej kawałki są po prostu genialne. Everybody Loves Eileen było kolejnym singlem i w utworze tym słuchać inspirację twórczością White Lion. Całkiem nieźle wypada refren, a Matijevic jak zawsze nie zawodzi. Zupełna zmiana klimatu następuje w Sheila. Zdecydowane spowolnienie tempa, numer toczy się powoli, trochę bluesowo i nie przypomina typowych hard rockowych kompozycji z przełomu lat '80 i '90, lecz naśladuje raczej tendencje z lat '70. Wypada to dość ciekawie i stanowi interesującą odmianę na płycie. Wbrew początkowym przypuszczeniem Gimme Gimme nie okazuje się coverem Abby, lecz typowym dla epoki rockerem. Wokalista ponownie śpiewa w swoim stylu i to właśnie w jego głosie tkwii siła kawałka. Numer, jeżeli oceniać go jako całość, nie zachwyca, jest bardzo przeciętny. Podobnie jest z zaczynającym się trochę dokkenowo Rock 'N Roll (I Just Wanna). Steelheart ponownie serwują nam przeciętność i odczuć można, że stać ich na więcej. Lepiej wypada Down 'N Dirty, który stanowi niezłe zakończenie płyty. Dobra dynamika, niezłe refreny i chórki. I wszystko byłoby wspaniałe i cudowne, gdyby nie to, że krążek otwiera najsłabszy z umieszczonych na nim numerów. Jak dla mnie jest on trochę zbyt "galopujący" i choć Love Ain't Easy nie odbiega stylistycznie od reszty longplaya, a Matijevic i spółka nie schodzą poniżej niezłego poziomu, to jednak na tle pozostałych kompozycji z debiutu, wypada on średnio. Na tyle średnio, że płyta nic by nie straciła, gdyby go nie było, a otwierałby ją rewelacyjny Can't Stop Me Lovin' You.

To, że krążek w samym tylko USA sprzedał się powyżej miliona egzemplarzy, świadczy o tym, że mamy do czynienie z pozycją, na którą warto rzucić okiem. Owszem, zdarza się czasami, że złe płyty sprzedają się dobrze. W tym wypadku jednak krążek zasłużył na swój sukces. I choć nie wszystkie numery na nim umieszczone są hitami, to parę utworów jest godnych tego miana. Powiem nawet więcej, niektóre z nich zasługują na określenie ich jako ponadczasowych. Jeżeli sposób śpiewania Matijevica kogoś nie odrzuca, to debiut Steelheart jest klasykiem, którego nie wypada nie znać.

Oficjalna strona zespołu: www.steelheart.com

Guciomir
sierpień 2007