Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

SCORPIONS - Love At First Sting [1984]
Wydawca: Island / Mercury / EMI / PolyGram / Harvest Records

  1. Bad Boys Running Wild
  2. Rock You Like A Hurricane
  3. I'm Leaving You
  4. Coming Home
  5. The Same Thrill
  6. Big City Nights
  7. As Soon As The Good Times Roll
  8. Crossfire
  9. Still Loving You
Love At First Sting

Skład: Klaus Meine - śpiew; Rudolf Schenker - gitary; Matthias Jabs - gitary; Francis Buholz - gitara basowa; Herman Rarebell - perkusja

Produkcja: Dieter Dierks

Po wydanej w 1982 roku, zdaniem wielu przełomowej płyty Blackout, grupa Scorpions postanowiła bardziej zdecydowanie pójść w kierunku przebojowego hard rocka typowego dla lat '80. Na Blackout jeszcze pachniało latami '70, ale już widać było, że produkcja wyraźnie nabrała odpowiedniego rozmachu. "Miłość od pierwszego ukłucia" jak dla mnie rozpoczyna wspaniałą trylogię najlepiej brzmiących i najbardziej meloldyjnych płyt Skorpionów.

Zaczyna się potężnie od Bad Boys Running Wild. Kawałek był jednym z przebojów tego krążka, co mnie specjalnie nie dziwi. Ciężka zwrotka, melodyjny zadziorny refren. Brzmienie gitary tu i ówdzie zostało zmiękczone chorusem, co bardzo pieści moje uszy;) Rock You Like A Hurricane...no cóż, jeden z bardziej znanych kawałków Scorpions, dzięki któremu udało się Niemcom podbić Amerykę (przynajmniej w taki sposób;)). Kolorowy teledysk pokazuje muzyków w klatce, przez którą tłum fanów próbuje się dostać. Jest to utrzymane w poetyce klipu Def Leppard Photograph, tyle że tam nie muzycy byli w klatce;). Kawałek to o wiele weselszy niż ten na wstępie, ale to tylko dodaje uroku temu wydawnictwu, bo oczywiście oba równie przebojowe. Na pozycji numer 3 jeden z, moim zdaniem, niedocenionych utwórów z tej płyty, chociaż jest równie przebojowy co dwa poprzednie. Powiedziałbym nawet, że lepszy, bowiem rozwija się w mniej szablonowy sposób. Refren nie pojawia się szybko, za to później nadrabia w oczywisty sposób i sprawia, że do samego końca kawałka słucha się doskonale. Coming Home ma balladowy wstęp i jest moim zdaniem dowodem na to, że zespół przy tej dawce ewidentnych hitów nie chciał popaść w rutynę. Stąd dali taki wstęp do równie dobrego kawałka co poprzednie. Co ciekawe balladowy wstęp w zasadzie przeradza się w szybką kompozycję dla kontrastu. Fajnie pomyślane. Szybkie tempa kontynuowane są w następnym The Same Thrill, ale muszę dodać, że ten z kolei utwór nie porywa mnie szczególnie. Gniotem może nie jest, ale raczej w tym momencie krążka robię skip w odtwarzaczu. Big City Nights powinien znać każdy. Doskonała zwrotka i mega przebojowy refren. Skąd oni to brali?? W teledysku możemy obserwować opalone kobiece tyłki nad kalifornijskim wybrzeżem. Kadry pochodzą z filmu "World Wide Live" poświęconemu trasie koncertowej promującej ten album. As Soon As The Good Times Roll kontynuuje dobrą passę krążka. Zresztą wydaje mi się oczywiste, że Scorpions byli w szczytowej formie kompozytorskiej. Kolejny na płycie Crossfire jest nieco bardziej stonowany i nie zwraca szczególnie mojej uwagi. Za to ostania kompozycja na płycie, słynna ballada Still Loving You stanowi idealne zakończenie albumu. W tym numerze Skorpiony już tradycyjnie nawiązują do swoich bluesowych korzeni, gdyż zawsze jak grali ballady, grali je właśnie w takim stylu. Mnie się to bardzo podoba bo nie są przesłodzone. Still Loving You oczywiście ma poetykę Holiday, ale jest cięższe. Myślę, że idealnie udało się zbalansować coś, co nazywa się metalową balladą z bluesową lekkością.

Cóż dodać, do płyty mam wielki sentyment i tym samym stawiam ją najwyżej, jeśli o dokonania Scorpions chodzi. To pierwszy album grupy z taką ilością przebojów i wówczas był też ich największym komercyjnym sukcesem. Trasę promującą ten album udokumentowano filmem "World Wide Live", którego nie mogę nie polecić. Pokazuje on co prawda Scorpions jako gwiazdy, ale i gwiazdy z dużym poczuciem humoru. A Love At First Sting po prostu nie wypada nie mieć.

Oficjalna strona zespołu: www.the-scorpions.com

LSDisease
styczeń 2008