|
Skład: Biff Byford - śpiew; Nigel Glockler - perkusja; Paul Quinn - gitary; Doug Scarrat - gitary; Nibbs Carter - gitara basowa
Produkcja: Kalle Trapp i Saxon
W dwa lata po wydaniu Dogs Of War Brytyjczycy z Saxon proponują nam kolejną dawkę ostrego rocka. Płytę Unleash The Beast można śmiało uznać za kontynuację tamtego krążka. Moim zdaniem jednak ten album robi znacznie większe wrażenie.
Po wstępie w postaci Gothic Dreams następuje utwór tytułowy. Rasowy heavy metalowy riff i wysokie zaśpiewy Byforda. Kojarzy mi się to trochę z Helloween. Bardzo mocny początek. Dalej mamy nawiązanie do klasycznego stylu Saxon. Terminal Velocity ma w sobie sporo rock and rolla i pasowałby dobrze na płytę Solid Ball Of Rock, którą Saxon wydał w 1991 r. W Circle Of Light powrót do niesamowitych mrocznych klimatów. Mimo tej ciężkości muzyka jest bardzo melodyjna i cały czas ociera się o hard rock, no bo przecież Saxon zaczynał jako zespół hard rockowy. The Thin Red Line to mój faworyt na albumie. To właściwie utwór hard rockowy ze świetnymi gitarowymi solami. Nie ma w nim jakiegoś pędu, jest za to bardzo ekscytujace masywne granie. Ministry Of Fools to jakby znowu klasyczne Saxon. Sporo w tym melodii, kolejna wyśmienita solówka i bardzo przebojowy refren. Po nim jest The Preacher. Tu zapachniało już produkcjami AC/DC. Gdyby Byford jeszcze bardziej wytężył głos mogłoby to być kolejne nagranie Angusa i spółki. Tak czy owak to jeden z najmocniejszych punktów albumu. Znowu nie mogę nie wspomnieć o solówce, bo to chyba najlepsze solo na płycie. Bloodletters to już szybki ostry numer. Znowu czuję posmak Helloween, zresztą mam wrażenie że to najszybszy i najostrzejszy utwór na Unleash The Beast. Z kolei Cut Out The Disease jest chyba numerem najcięższym. Atmosfera tego kawałka jest mroczna, ale kiedy pojawia się solo, wyraźnie słyszymy, że nawet w takim najmniej melodyjnym utworze Saxon nie zapomina o swoich korzeniach. Absent Friends to ballada. Hołd dla tych którzy odeszli. Słucha się jej z prawdziwą przyjemnością. Na koniec All Hell Breaking Loose. To szybki hard rockowy numer. Jest niewątpliwie nawiązaniem do starszych produkcji Brytyjczyków.
Unleash The Beast to moim zdaniem największe osiągnięcie zespołu. Na albumie nie ma słabego kawałka. Udało się stworzyć płytę potężnie brzmiącą, a zarazem melodyjną z prawdziwym rockowym graniem. Po ten album mogą sięgnąć zarówno ci, którzy do tej pory uważali że Saxon gra zbyt archaicznie, jak i ci, którzy byli jego fanami już wcześniej.
Oficjalna strona zespołu: www.saxon747.com
LSDisease październik 2003
|