Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

SAHARA RAIN - Sand In Your Hands [2009]
Wydawca: Sahara Rain

  1. Feels Like
  2. Black Gold
  3. Jungle
  4. Higher Sky
  5. The Dance
  6. Shadow
  7. Center Of Pain
  8. Blinded Eyes
  9. Be The Men You Are
  10. With These Hands
Sand In Your Hands

Skład: Ricci - śpiew; Dave Silhanek - gitara; Boet Dee Haas - gitara basowa; Bo Rebsamen - instrumenty klawiszowe; Levent Sunu - perkusja

Produkcja: Michael Bormann

Szwajcarskich zespołów nigdy za wiele. W przypadku większości kapel pochodzących z kraju Helwetów można wyczuć pewien wspólny pierwiastek, pewną dzieloną przez nie cechę. Po usłyszeniu debiutu Sahara Rain nigdy nie przypuszczałbym, że tworzący zespół muzycy pochodzą właśnie ze Szwajcarii. Chyba zbyt bardzo przyzwyczaiłem się do Shakry i do Gotthard. Wracając do Sahara Rain, co jest w nim takiego niezwykłego?

Chyba to, że panowie nagrali płytę niezwykle różnorodną, łączac na niej wpływy licznych gatunków muzycznych. Mamy zatem trochę heavy metalu, trochę melodyjnego hard rocka, trochę progresu, a przez krótką chwilę nawet szczyptę AOR-u. Słowem, mamy tu wszystko to, czego dusza zapragnie. Jak wiadomo takie połączenia niosą ze sobą pewne zagrożenia, gdyż już na starcie można założyć, że część utworów będzie słabszych, nietrafionych. Z drugiej strony, każdy słuchacz będzie w stanie znaleźć kilka ścieżek, które przypadną mu do gustu. Tym sposobem, nie sądzę aby ktokolwiek był w pełni usatysfakcjonowany, choć płyta z pewnością wzbudzi apetyt niejednego. Jeżeli chodzi o mnie, to niezbyt dobre wrażenie zrobiła na mnie pierwsza kompozycja zatytułowana Feels Like. Zaczyna się świetnie, przejmującymi partiami gitary, których nie powstydziłby się Brian May, ale w dalszej części zawodzi za sprawą nieudanych refrenów, w których wokalista udaje chwilami Johnny'ego Gioelego, ale wszystko brzmi momentami nieskładnie. Numer dwa dla odmiany zachwyca. Polubiłem tę ścieżkę już za pierwszym przesłuchaniem i od tamtej pory uważam Black Gold za jedną z dwóch najlepszych kompozycji na albumie. Przede wszystkim podobać się mogą świetnie brzmiące klawisze stanowiące tło dla stosunkowo wolnego tempa oraz przejmujące, bardzo dobrze skomponowane refreny. Konkurentem dla owej piosenki jest moim zdaniem umieszczone w dalszej części płyty Shadow. Z jednej strony trochę nowoczesności a' la Steelheart(ten nowoczesny), a z drugiej melodyjne, przebojowe chórki i refreny. Wracając do kolejności, na miejscu trzecim Szwajcarzy umieścili bodajże najdziwniejszą ścieżkę w swojej karierze. Z jednej strony mamy bowiem heavy metal w zwrotkach, a w refrenach słodki i cukierkowaty do bólu melodyjny rock. Przedziwne, ale znośne. Higher Sky może kojarzyć się z balladami Briana Adamsa, czy też z Mr. Big. Jeśli ktoś przyzwyczaił się do cięższych brzmień z trzech poprzednich nagrań to może przeżyć teraz niemały szok. Center Of Pain potwierdza ten "nowy" kierunek zespołu, jest zdecydowanie AOR-owe, ponownie wyposażone w udane klawisze, oraz ładną melodię. Szybszym tempem, choć równie niewielkim ciężarem może pochwalić się Blinded Eyes, w którym zespół ponownie próbuje swoich sił w melodyjnych kompozycjach. Nie jest źle, nie jest też rewalacyjnie, słucha się tego jednak nienajgorzej. Ścieżka jest przebojowa, choć wieki mijają zanim usłyszy się w niej refren. Be The Man You Are to dla odmiany ballada nagrana w stylu Scorpions, a skojarzenia są spowodowane przede wszystkim wokalizami powielającymi patenty sławnych Niemców. With These Hands może z kolei zadziwić licznością użytych tu odwołań i inspiracji. Galimatias.

Pomimo pewnych niedociągnięć Sand In Your Hands wydaje się być płytą przemyślaną i zadziwiająco dojrzałą. Żebym był w pełni usatysfakcjowany, należałoby wymienić na niej 2-3 ścieżki i podejrzewam, że wiele osób ze mną się zgodzi pod tym względem. Otwartym tematem pozostałoby, które numery miałyby wylecieć i nie sądzę, aby doszło tutaj do porozumienia. Każdy lubi przecież coś innego.

Oficjalna strona zespołu: www.sahararain.com

Guciomir
lipiec 2009