|
Skład: Christer Rydell - śpiew, gitara; Malin Quick - saksofon, chórki; Rikard Lindkvist - gitara basowa; Martin Furst - perkusja
Produkcja: Rydell & Quick
Nazwa albumu jest co najmniej obiecująca. Nagrane przez Rydell And Quick wydawnictwo R.O.C.K.O.H.O.L.I.C. obiecuje słuchaczowi rockową jazdę i w dużej mierze wywiązuje się z danego słowa. Nie dziwi mnie, że zespół pochodzi z Półwyspu Skandynawskiego, ostatnimi czasy w tamtych rejonach zapanowała moda na melodyjne granie i mam nadzieję, że rozleje się ona wkrótce na resztę Europy. Najwięcej było tam jednak sleazu oraz momentami AOR-u. Czego zatem możemy spodziewać się po Rydell And Quick?
Sleazu? Pudło. Było to moje pierwsze podejrzenie i jak się okazało, kompletnie niesłuszne. AOR-u? Pudło. Hard rocka? Też nie jest to do końca prawda. Okazuje się, że Rydell And Quick specjalizują się w melodyjnym rocku, zbaczając momentami w kierunku hard rocka. No i jeszcze jedno, w składzie mają saksofonistkę, co bardzo dobrze wpływa na oryginalność materiału. Jej instrument rzadko kiedy wychodzi na pierwszy plan, w większości przypadków pojawia się w solówkach, bądź też po prostu tworzy tło. Niemniej jednak pomysł poszerzenia zespołu uważam za rewelacyjny, uzyskują dzięki temu inne brzmienie. Wypadałoby również wspomnieć coś na temat samej formacji. Nazwa grupy pochodzi od nazwisk dwójki muzyków, a zespół reklamuje się jako najciężej pracująca szwedzka koncertowa formacja. Podobno zagrali już podczas ponad 3 tysięce koncertów, przemieszczając się między miastami na chopperach. Harley-Davidson jest zresztą sponsorem Rydell And Quick, też bym tak chciał ;) Niezłego kopa daje ścieżka tytułowa. I'm A Rockaholic uznać można za manifest grupy, która przyznaje się do życia rock and rollem, ale jednocześnie odcina się od sławnego "Sex, drugs and rock'n roll". Dają radę, wszystko jest podane w melodyjnej, energicznej formie. Dobrze wypadają samośpiewające się refreny, których dość szybko nauczyłem się na pamięć. Hate Me jest dla odmiany cięższe, zahaczające momentami o elementy marszowego heavy metalu. Zespół wypada wiarygodnie i późniejsze lżejsze kawałki mogą się wydać zaskakujące, tym bardziej, że Fly Away From The Darkness ma również cięższe zabarwienie. Szkoda trochę, że zespół nie poszedł w kierunku bardziej poważnego klimatu, mam wrażenie, że muzycy cały czas się bawią. Everybody Wants To Be A Star powtarza wcześniejszą formułę, kapela gra ciekawie, z zacięciem, w refrenach natomiast wszystko staje się wesołe, żywe. Coś w tym jest, numer może przypaść do gustu. W końcu przychodzi czas na balladę, a jej mianem obnosi się piąta kompozycja, zatytułowana klimatycznie Rain. Udział saksofonu jest rewelacyjny, instrument idealnie pasuje do wolniejszych numerów i dodaje balladzie bluesującego nastroju. Dziwne, że inne kapele nie tworzą w ten sposób swoich pościelówek. I Can Try to typowa ścieżka Rydell And Quick. Kapela serwuje hard rock na wstępie, później miesza go z melodyjny rockiem, w pewnym momencie wybuchają przebojowe refreny, a kiedy dochodzimy do solówki, możemy pocieszyć się niezbyt długimi granymi na zmianę partiami gitary elektrycznej i saksofonu. Słysząc Don't Be Afraid przychodzi mi na myśl zagrane wcześniej Hate Me, ciekawe, że Rydel And Quick co jakiś czas mają odchyły w takim właśnie kierunku. What To Come zaskakuje swoją lekkością, zespół zapomina o hard rocku i zaczyna grać napędzanego gitarami oraz bardziej widocznym tym razem saksofonem melodyjnego rocka, chwilami nawet serwując pop w stylu polskich zespołów. Na myśl przychodzą co niektóre ścieżki Dody. Travelin' Man mogłoby właściwie zamykać album, formacja przedstawia w nim swoją filozofię życia, a ścieżka charakteryzuje się innym, mniej zobowiązującym tempem. Reason To Live ponownie podejmuje temat ballad, tylko, że tym razem akustycznych. Może być, Rain było jednak lepsze.
R.O.C.K.O.H.O.L.I.C. zawdzięczam kilka miło spędzonych dni. Płyta w żadnej mierze nie jest przełomowa, można uznać ją za przedstawiciela klasy średniej, co wcale nie przeszkadza w tym, aby słuchając jej dobrze się bawić. Przydałoby się parę poprawek, z drugiej strony w pamięci zapada bardzo rzadko używany przez inne kapele saksofon oraz harleyowy image muzyków.
Oficjalna strona zespołu: www.rydellquick.se
Guciomir sierpień 2009
|