Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

RAMOS / HUGO - The Dream [2008]
Wydawca: Frontiers Records

  1. You're Not Alone
  2. All That I Wanted
  3. The Dream
  4. Fool's Game
  5. Bring Back This Love
  6. I Don't Wanna Say Goodbye
  7. When You Get Lonely
  8. In The City
  9. Tomorrow
  10. If I Can Take You
The Dream

Skład: Hugo Valenti - śpiew; Josh Ramos - gitara; Fabrizio Grossi - gitara basowa; Eric Ragno - instrumenty klawiszowe; John Macaluso - perkusja

Produkcja: Fabrizio Grossi

Nie będę odkrywcą stwierdzając, że 2008 rok jest wspaniałym okresem dla miłośników AORu. Na arenie pojawiło się kilka mniej znanych, a zatem w pewnym sensie niespodziewanych pozycji, którym to zawdzięczamy tak dobry stan rzeczy. Były również płyty niecierpliwie oczekiwane przez fanów, okraszone znanymi nazwiskami. Projekt Ramos / Hugo trafia oczywiście do tej drugiej kategorii, a ja sam byłem jedną z osób, które nie mogły się doczekać premiery tego wydawnictwa.

Na wyobraźnię z pewnością działały nazwiska firmujące kapelę. Zarówno Josh Ramos jak i Hugo Valenti są znani w AORowym świecie, a w pewnych kręgach uchodzą za legendy. Płyty The Storm uchodzą dzisiaj za klasyki gatunku, podobnie zresztą (chociaż w mniejszym stopniu) jak i Valentine. Wspomnieć należałoby jeszcze o udziale Ramosa w reaktywowanym parę lat temu Hardline oraz o tym, że jest on gwarancją dobrych solówek na krążku. Przyznam, że trudno jest tutaj znaleźć nietrafione solo, a większością z nich można się delektować. Mówiąc o Ramos / Hugo dość często zapomina się o reszcie muzyków ze składu kapeli, a przecież oni również są weteranami. John Macaluso współpracował z Malmsteenem, z Ark, czy też ze Starbreakerem, natomiast w karierze Erica Regno zapisały się takie zespoły jak Takara oraz solowi Bormann i Poley. Muszę przyznać, że zwerbowanie takiej załogi jak Ramos / Hugo było świetnym posunięciem Frontiers Records. Niezależnie od zawartej na płycie muzyki koneserzy będą nią zainteresowani. Czytelnik zastanawia się pewnie, w jakim stopniu wymienione nazwiska przełożyły się na jakość materiału i uważam, że odpowiedź w postaci słowa "satysfakcjonująco" jest w tym momencie odpowiednia. Płyta zaczyna się od zwyczajowego AORowego lekkiego rockera. Ramos wycina chwytliwy riff. Nie mogę narzekać ani na brak melodyjności, ani na brak przebojowości. Tych, którym nazwisko Hugo dużo nie mówi, poinformuję, że barwa głosu tego wokalisty jak i styl śpiewania są najczęściej porównywane do Steve'a Perry'ego. Na drugi ogień idzie kolejny AORowy numer w postaci All That I Wanted. Jest on skierowany w stronę miłośników gatunku i wątpię, aby hard rockowcy odnaleźli w nim coś dla siebie. Brzmi trochę zbyt delikatnie, choć nie przeszkadza mi to zbyt bardzo w cieszeniu się tą muzyką. The Dream, czyli kawałek tytułowy, jest pierwszą balladą, na którą możemy tutaj natrafić. Dodam również, że w dalszej części krążek jest wypełniony utrzymanymi w wolniejszych tempach kawałkami. The Dream wypada pozytywnie. Przede wszystkim oczywiste stają się inspiracje kapeli muzyką Journey (z okresów chociażby Escape), a także porównania wokalu Hugo do Steve'a Perry'ego. Oprócz wymienionego Journey można odnaleźć odwołania do niedawnego, sensacyjnego Work Of Art. Świetna kompozycja. Fools Game zaczyna się dla odmiany w sposób bardziej typowy dla House Of Lords, później te podobieństwa jednak zanikają, a grupa gra przypominając trochę Charlie. Na tle wcześniejszego The Dream średnio to wypada. Bring Back This Love to powrót do bardziej dynamicznego wymiatania. Numer wypada moim zdaniem lepiej niż otwierące krążek ścieżki (dostrzegam podobieństwa do bardzo lubianego przeze mnie H.e.a.t) i żałuję trochę, że nie ma tu więcej takich kawałków. Brakuje mi utworów, które mógłbym przyrównać do Valentine, grupa chciała jednak pójść w innym kierunku. I Don't Want To Say Goodbye prezentuje sobą średnie tempo, numer brzmi ciepło. Tak grało się AOR wiele, wiele lat temu. Ciekawie i zadowolająco wypada When You Get Lonely, coś dla siebie odnajdą tutaj nawet fani 91 Suite. Nie ma tutaj żadnych mocniejszych wejść gitar, brak jakiejkolwiek drapieżności. Nie jest to jednak w żadnej mierze problem, ten numer po prostu musi taki być i to się czuje. In The City jest kolejną balladą. Wyciskacze łez dobrze wychodzą muzykom. Korzystają co prawda ze sprawdzonych wzorców w postaci Journey, ale i tak chwali się to, że potrafią te wzorce dobrze wykorzystać. Tommorow to ostatni zryw grupy do trochę szybszej gry. Zaczyna się mniej więcej tak, jakbym to sobie wymarzył. Łatwo wyczuwalny rytm, typowe dla Hugo wokale, warto tego przesłuchać. Refreny mogłyby być jednak bardziej przebojowe. Wraz z I Can Take You, otrzymujemy ponowne zwolnienie tempa. Balladka o dziwo nie kopiuje tak bardzo stylu Journey (dzieje się to dopiero przy okazji refrenów) i może dzięki temu urozmaica trochę płytę. A muszę przyznać, że brakuje tutaj różnorodności. Największy ból sprawiła mi relatywnie niewielka ilość dynamicznych, przebojowych kawałków.

Wielkie nazwiska, wielkie nadzieje, w miarę dobra AORowa płyta. Piosenki w większości są wysokiej klasy i jeżeli ktoś uwielbia muzykę Journey, to Ramos / Hugo jest dla niego pozycją obowiązkową. Oczywistym jest również to, że po dzieło siegną również fani obu frontmanów zespołu oraz fanatycy nastrojowego AORu. Jeżeli jednak nie posiada się pojemnego portfela, to sugerowałbym zaopatrzyć się w inne AORowe wydawnictwa z tego roku. A naprawdę jest w czym przebierać.

Oficjalna strona Hugo: www.hugotunes.com
Oficjalna strona Josha Ramosa: www.joshramos.net

Guciomir
październik 2008