Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

QUEENSRŸCHE - The Warning [1984]
Wydawca: Capitol / EMI

  1. Warning
  2. En Force
  3. Deliverance
  4. No Sanctuary
  5. N M 156
  6. Take Hold Of The Flame
  7. Before The Storm
  8. Child Of Fire
  9. Roads To Madness
  10. Prophecy [reedycja]
  11. The Lady Wore Black (Live) [reedycja]
  12. Take Hold Of The Flame (Live) [reedycja]
The Warning

Skład: Geoff Tate - śpiew; Chris DeGarmo - gitary; Michael Wilton - gitary; Eddie Jackson - gitara basowa; Scott Rockenfield - perkusja

Produkcja: James Guthrie

The Warning jest albumem zdecydowanie konsekwentnym w stosunku do poprzedniego. Wciąż daje o sobie znać silny wpływ Iron Maiden. Queensrÿche utrzymuje się w konwencji power metalowej, jednak z ukłonem w stronę progresu. Świetny duet gitarowy (Mike Wilton i Chris De Garmo) wykonuje wspaniałą robotę. Wrażenie robi też oczywiście nastrojowy wokal Tate'a.

Płytę otwiera utwór tytułowy. Geoff wykrzykuje apokaliptyczny w swym wydźwięku tekst, z wściekłą rezygnacją, w refrenie odpowiada mu odbijający się echem, niczym dźwięk dzwonu obwieszczający nadejście Dnia Sądnego, okrzyk "Warning!!". W podobnym klimacie utrzymuje się Deliverance, tyle, że jest nieco szybszy i zwalnia tylko na czas refrenu. W ramach ballady mamy świetny utwór No Sanctuary. Geoff jak zwykle wkłada w swój śpiew wiele uczucia, skutkiem czego piosenka ta staje się przejmującym wyznaniem, "krzykiem, którego nikt nie słyszy" o samotności, zakłamaniu świata i braku własnego miejsca. Z tego nieco gotyckiego klimatu wyłamuje się utwór NM 156, który wzbogacony jest o futurystyczne elementy brzmieniowe. Jest to generalnie protest przeciw wojnie, zinterpretowanej prawdopodobnie jako kolejna forma apokaliptycznego zła, które czycha na ludzkość. Take Hold The Flame to taka ichniejsza romantyczna "Oda Do Młodości" ;-) , aczkolwiek utwór bardzo dobry, klimatyczne, rewelacyjne brzmienie gitarowe - prawdziwa perełka. Road To Madness również nie rozczarowuje... Intrygujący początek, monolog w którym jawi się kwintesencja Ostrzeżenia - "jeśli sięgniesz za daleko w swych poszukiwaniach, zapłacisz wysoką cenę za swoja zuchwałość". Przesiąknięty goryczą, pełen swobodnej egzaltacji wokal Geoffa, przebraża się pod koniec utworu we wrzask, który jest wstępem do szybkiej części utworu (trwającego prawie 10 minut). Jest to naprawdę fantastyczny, wielowymiarowy kawałek, który jest właściwie kwintesencją całego albumu.

Podsumowując, jest to bardzo dobra płyta, aczkolwiek osobom, które nie przepadają za nieco "patetycznym" metalowym brzmieniem z odrobiną gotyckiego klimatu (który to szczególnie przejawia się w tekstach) polecam raczej późniejsze albumy. Wypadaloby jeszcze dodać, że jakość produkcji pierwotnego wydania pozostawiała wiele do życzenia. Na szczęście ten stan rzeczy został skorygowany w 2003 roku... I to było na tyle...

Oficjalna strona zespołu: www.queensryche.com

Burn
grudzień 2003