Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** DENNIS WARD - "Nie jestem typem człowieka, który żyje przeszłością..." ***

Wywiad z Dennisem Wardem - multiinstrumentalistą udzielającym się na licznych projektach (m. in. Place Vendome, Khymera, Sunstorm no i przede wszystkim Pink Cream 69. Podczas krótkiego wywiadu mieliśmy okazję porozmawiać z nim na temat jego pracy producenta, przyszłego kształtu płyt Pinkies i o wielu innych ciekawych sprawach.

HARD ROCK SERVICE: Cześć Dennis! Jak wiadomo znany jesteś ze swojego poczucia humoru, jak do tego podchodzš twoi przyjaciele?

DENNIS WARD: Jak na razie nikt nie składał zażaleń!

HARD ROCK SERVICE: Jak doszło do tego, że Ty i Pink Cream 69 podpisaliście kontrakt z Frontiersem? Gdzie według Ciebie znajduje się przyszłość melodyjnego hard rocka? W USA czy w Europie?

DENNIS WARD: Najzwyczajniej w świecie zaoferowano nam lepsze warunki kontraktu i poszliśmy w tym kierunku. Co więcej, miałem wcześniej z Frontiersem całkiem dobre doświadczenia stąd też wybór był oczywisty. Nie jestem pewny gdzie leży przyszłość melodyjnego rocka, ale chciałbym żeby to był cały świat!
Dennis Ward
HARD ROCK SERVICE: Jak wiadomo pracujesz jako pełnoetatowy producent. Czy sprawia Ci to radość? Masz chociaż trochę czasu wolnego?

DENNIS WARD: Tak, jak najbardziej sprawia mi to frajdę. No i nie, nie mam wystarczająco dużo czasu wolnego. To trochę przypomina małżeństwo.

HARD ROCK SERVICE: Która z kapel, z którymi pracowałeś dała ci najwięcej frajdy?

DENNIS WARD: Odpowiedzią mogłoby być 90% z nich. Wydaje mi się, że najwięcej zabawy miałem z PC69 i to wtedy, gdy tworzyliśmy Food For Thought... Są ku temu specjalne powody.

HARD ROCK SERVICE: Ostatnimi czasy łączyłeś AOR z hard rockiem (a jest to coś co uwielbiam). Czy oznacza to, że kolejny album Pink Cream 69 nie będzie tak ciężki jak zazwyczaj? Jak wyglądają wasze plany na 2008 roku?

DENNIS WARD: Chcielibyśmy ukończyć nagrywanie live DVD przed tym jak zabierzemy się za tworzenie kolejnego albumu. Mogę powiedzieć, że następna płyta będzie dość zaskakująca, w sensie zawartej na niej stylistyki. Nie będziemy jej zmieniać, ale można powiedzieć, że zdefiniujemy ją na nowo.

HARD ROCK SERVICE: Co daje Tobie największą frajdę: śpiewanie, granie na basie czy być może praca producenta?

DENNIS WARD: Chyba granie na basie i to podczas wielkich koncertów. W głębii duszy jestem tak na prawdę basistą.

HARD ROCK SERVICE: Czy myślałeś kiedyś o stworzeniu albumu bez udziału innych ludzi?

DENNIS WARD: Jeśli miałeś na myśli wydanictwo pod szyldem Pink Cream 69, to nie. Ale zdarzało mi się dość często rozmyślać na temat solowego projektu, na którym to własnoręcznie zagrałbym partie wszystkich instrumentów. Niestety, ciężko jest na to znaleźć wystarczająco dużo wolnego czasu.

HARD ROCK SERVICE: Kto jest według Ciebie najlepszym basistą i producentem wszech czasów?

DENNIS WARD: Basista: Geddy Lee. Producent: George Martin

HARD ROCK SERVICE: Kiedy usłyszałem twój wokal na ostatniej Khymerze pomyślałem, że wtedy, w 1994 mogłeś śmiało chwycić za mikrofon. Dlaczego tak się nie stało?

DENNIS WARD: Myślałem o tym, ale nie byłem dość zdyscyplinowany i uważałem, że Pink Cream 69 potrzebowało wtedy "frontmana".
Pink Cream 69
HARD ROCK SERVICE: Co uważasz na temat okresu "Change - Food For Thought"? Czy był to dobry kierunek dla kapeli w tamtym okresie?

DENNIS WARD: I tak i nie zarazem. Tak, bo było to dobre dla naszych muzycznych ego. I nie, bo była to pomyłka, patrząc pod względem sprzedaży.

HARD ROCK SERVICE: To pytanie jest na temat Place Vendome. Przede wszystkim, czy pamiętasz dlaczego tak kapela została nazwana?

DENNIS WARD: Nie, nie pamiętam. Podobało mi się jednak brzmienie tej nazwy i bez problemu się na nią zgodziłem!

HARD ROCK SERVICE: Czy po stracie Andy'ego Derisa na rzecz Helloween przejęcie Michaela Kiske było czymś intrygującym? Czy smakowało to trochę jak zemsta?

DENNIS WARD: Nie jestem typem człowieka, który żyje przeszłością, a zatem nie miałem żadnej potrzeby żeby się mścić. Bardzo dobre pracowało mi się z Michaelem i zdawałem sobie sprawę z paradoxu tej sytuacji. Dzięki temu cała sprawa była o wiele bardziej interesująca.

HARD ROCK SERVICE: Gdybyś miał porównać Michaela Kiske z Joe Lynn Turnerem - z kim fajniej się Tobie pracowało?

DENNIS WARD: To są dwaj tak różni ludzi, że nie da się ich porównać. Obaj są świetnymi wokalistami i praca z obydwoma sprawia prawdziwą przyjemność i nie mówię tego tylko dlatego, aby pozostać neutralnym. W obu przypadkach końcowe rezultaty były bardzo satysfakcjonujące i powiedziałbym, że obaj są świetnymi partnerami do współpracy.

HARD ROCK SERVICE: Ostatnie pytanie jest związane z przeszłością. Jakiego rodzaju wspomnienia przychodzą Ci na myśl, gdy wspominam Tusk?

DENNIS WARD: Myślę wtedy o wielkim, futrzastym zwierzęciu, które dawno temu wyginęło i które zwało się kiedyś mamutem. Hihi, żartuję sobie. Ehh to były czasy.... Mój pierwszy kontakt ze światem profesjonalnej muzyki. To doświadczenie miało duży wpływ na kształt mojego przeznaczenia i za to jestem Tuskowi bardzo wdzięczny.

HARD ROCK SERVICE: Dziękuję bardzo za rozmowę!

Oficjalna srona zespołu Pink Cream 69: www.pinkcream69.com
Oficjalna srona Dennisa Warda: www.dennis-ward.com

Paweł "Guciomir" Gutowski
21.04.2008

(Wszystkie fotografie pochodzą z oficjalnej strony zespołu oraz artysty i zostały użyte za jego pozwoleniem)

English version / wersja angielska