|
Nitro to w pewnych kręgach zespół kultowy. Niewątpliwie jest on jedną z najbardziej rozpoznawalnych i unikalnych załóg, jakie działały na hard rockowej scenie na przełomie lat '80 i '90. Jednym z celów formacji było bicie rekordów i trzeba przyznać, że muzycy byli w tej dziedzinie całkiem dobrzy. Niektórzy zarzucali ich muzyce przerost formy nad treścią, a o Nitro po prostu było głośno. Zresztą czy mogło być cicho o załodze, której gardłowy miał zwyczaj roztrzaskiwać swoim krzykiem szklane kieliszki podczas koncertów?
Grupa została założona w 1987 roku przez obdarzonego niezwykłym głosem wokalistę Jamesa Gillette oraz ultra szybkiego i zarazem ekscentrycznego gitarzystę Michaela Angelo Batio. Obaj panowie spotkali się podobno podczas plażowej imprezy i od razu znaleźli między sobą wspólny język. James (a właściwie Jim, gdyż muzyk wolał używać zdrobnienia swojego imienia) odstąpił od podpisywania się swoim poprzednim psuedonimem scenicznym (Jim L'Amour), którego używał w czasie występów w szeregach Slut. Ścieżki jego kariery zahaczyły również o Tuff, z którym to nagrał materiał demonstracyjny. Michael był z kolei w przeszłości związany z grupą Holland, oprócz tego nagrywał ściężki do licznych reklam (zaliczając po drodze takich gigantów jak McDonalds oraz KFC) i znany był przede wszystkim z posługiwania się oryginalną gitarą typu Double V-Neck. Batio był jej wynalazcą i dzięki wprowadzeniu w życie swojego pomysłu mógł zadziwiać cały świat swoją oburęcznością. Gitara jak jej sama nazwa wskazywała, była w kształcie litery V i umożliwiała w tym samym czasie grę zarówno prawą jak i lewą ręką. Pierwsza wersja dzieła gitarzysty znajduje się obecnie w chicagowskim Hard Rock Cafe i jest jednym z najciekawszych znajdujących się tam eksponatów. Sam Batio z kolei uchodzi za jednego z najszybszych gitarzystów wszechczasów.
W 1987 roku pojawiła się płyta wydana jeszcze pod solowym szyldem Jima Gillette. Choć Proud To Be Loud nie była teoretycznie debiutem Nitro, to jednak miała z grą zespołu bardzo wiele wspólnego. Udzielał się na niej również T.J. Racer, czyli przyszły basista kapeli, a do zespołu trafił dzięki znajomości z Jimem. Panowie poznali się podczas jednego z kursów organizowanych przez wokalistę. W składzie solowej ekipy Gillette'a znaleźli się również Vinnie Saint James oraz Kevin Jachetta, ale zabrakło dla nich miejsca w Nitro. W zamian do nowopowstałej formacji dołączył bębniarz Bobby Rock, znany z gry w osławionym Vinnie Vincent Invasion.
Działający już pod nowym szyldem muzycy potrzebowali wydawcy. Ten znalazł się bardzo szybko. Po jednym z koncertów, podczas którego krzyki Gillette'a roztrzaskały w drobny mak 3 kieliszki do wina, zespołem zainteresowało Rhino Records i zaproponowało podpisanie kontraktu. Debiut zespołu został wydany w złotym 1989 roku, a jego tytuł w doskonały sposób podsumowywał muzykę graną przez kapelę. Out-Fucking-Rageous (w skrócie O.F.R) promowały dwa single, a mianowicie Freight Train oraz Long Way From Home.
Album pod kilkoma względami wpisał się w historię muzyki. Muzycy chcieli za wszelką cenę być wyjątkowi. Nitro było w tym czasie prekursorem blast beats w hard rocku. Gillette słynął z ultra wysokiego głosu i z pasją oddawał się roztrzaskiwaniu szkła podczas koncertów. Publiczność to uwielbiała. Jego gardło mogło się pochwalić podobno zasięgiem 6 oktaw (w rzeczywistości nie więcej niż 4), a podczas utworu Machine Gun Eddie muzyk przeszedł sam siebie utrzymując przez 32 sekundy sopran typu B, ani na chwilę nie tracąc głosu i prześlizgując się w międzyczasie przez skalę od A do G. W tym samym czasie Michael szalał przy użyciu swojej nowej zabawki - gitary poczwórnej (Quad Guitar X-400). Dwie górne gitary były zaopatrzone w siedem strun, natomiast dwie dolne miały standardowe 6. Świat po raz pierwszy ujrzał dzieło muzyka przy okazji teledysku do Freight Train, który notabane był w swoim czasie bardzo popularny w MTV. Dodatkową atrakcją była zastosowanie przez gitarzystę techniki MAB Over-Under, która polega na szybkich zmianach pozycji ręki uderzającej w struny na zmianę z góry i z dołu gryfu.
Grupa korzystała z popularności, o muzykach było głośno. Z chęcią pozowali do zdjęć i chwalili się swoimi bardzo bujnymi (kto wie czy nie najbujniejszymi w całej branży) fryzurami. Miejsce Rocka zajął w tym okresie K.C. Comet. Batio z kolei wziął udział w filmie "Shock 'Em Dead" w 1991, podczas to którego nagrywał ścieżki gitar, a także miał okazję wcielić się w rolę filmowego demona. Zespół z chęcią koncertował, a po jednym z występów doszło do nieprzyjemnego zdarzenia. W El Paso w Teksasie została skradziona sławna poczwórna gitara Michaela. Sprawcy nie zostali ujęcii wydawać by się mogło, że jest to koniec historii, ale o dziwo sprawa miała swój koniec w 2004 roku, kiedy do muzyka zgłosiło się dwóch fanów (ojciec i syn), którzy zwrócili 2 górne gitary pochodzące z ukradzionego wcześniej Quada.
Przed wydaniem drugiego albumu z formacją pożegnali się K.C. Comet oraz T.J. Racer, który później zajął się pracą nauczyciela gry na basie. Ich miejsca zajęli Ralph Carter oraz Johnny Thunder. 21 marca 1992 muzycy pochwalil się swoim nowym wydawnictwem, nazwanym w znany już podobny co debiut skrótowy sposób. H.W.D.W.S. czyli Hot, Wet, Drippin' With Sweat, dzieło nie odniosło jednak takiego sukcesu jak ich pierwszy krążek. Image zespołu uległ pewnej zmianie, panowie radykalnie zmniejszyli ilości stosowanej pianki do włosów, a ich fryzury zmalały wielokrotnie (choć nadal nie były małe). Grupa zdążyła nagrać jeden teledysk do Cat Scratch Fever będącego oczywiście coverem Teda Nugenta i po krótkim czasie uległa rozpadowi.
Pomimo nieprzyjemnych dla hard rocka czasów Gillette i Batio powodziło się całkiem nieźle. Gillette ożenił się z jedną najbardziej gorących, najbardziej rozchwytywanych kobiet hard rockowego biznesu, czyli z Litą Ford. W 1993 roku wydał wideo przeznaczone do nauki śpiewu zatytułowane "Vocal Power". W poźniejszym okresie muzyk został ojcem i zgodnie z udzielanymi wywiadami zaczął koncentrować się na swoim życiu prywatnym. Rozpoczął również intensywne treningi fizyczne, a także zaznajomił się z paroma sztukami walk wręcz. W 2003 pojawił się jako wokalista Organ Donar. Niedawno, bo W 2008 roku doszło do małego skandalu z udziałem muzyka, kiedy to ujawniono informacje jakoby miał dorosłego syna z Sheilą Kennedy - występującą w amerykańskim Big Brotherze aktorką i byłą modelką znaną z tego, że w latach '80 była gwiazdą rozbieranego magazynu Penthous. Na dzień dzisiejszy sprawa nie została ostatecznie zweryfikowana.
Losy Michaela Angelo Batio były w większym stopniu związane z branżą muzyczną. Gitarzysta założył w 1993 roku własną wytwórnię płyt - M.A.C.E Music, a następnie zaczął koncentrować się na solowej karierze. Wydał kilka płyt, dzięki którym jego fani mieli okazję ponownego delektowania się bardzo szybką grą wioślarza. Z czasem w jego grze można było odnaleźć coraz więcej elementów progresywnych i neoklasycznych. Nazwisko Michaela Angelo Batio po dziś dzień regularnie odnajduje się na rozmaitych gitarowych zestawieniach z gatunku "najszybszy", "najlepszy", "najbardziej wpływowy" i można powiedzieć, że stanowi uznaną markę. Z kolei Bobby Rock po rozpadzie Nitro dołączył do popularnego Nelson, w ostatnich latach związał się z reaktowywanym Hardline, a także koncertował wraz ze Slaughter.
Choć fani Nitro nie doczekali się trzeciego studyjnego albumu w wydaniu zespołu, to jednak w 1999 roku spotkała ich miła niespodzianka. Na rynku pojawiła się płyta Gunnin' For Glory będąca składanką demowych materiałów formacji. Na krążku można było również odnaleźć kilka wczesnych kawałków solowego Batio. Grupa obecnie jest martwa, ale pomimo tego wciąż pozostaje w pamięci wielu osób. Takich kawałków jak Machine Gun Eddie nie da się zapomnieć, nawet jeśli na co dzień nie lubi się tej załogi.
|