|
Skład: Małgorzata Augustynów-Ujek - śpiew; Paweł "Kiljan" Kiljański - śpiew; Jacek "Stopa" Zieliński - perkusja; Paweł Penksa - instrumenty klawiszowe; Jarek Michalski - gitara basowa; Waldemar "Valdi" Szoff - gitara
Gościnnie: Marek Piekarczyk - śpiew w [13]; Radek Chwieralski - gitara w [11]; Christophe de Voise - dyrygent, fortepian
Produkcja: Studio Winicjusza Chrósta - Sulejówek
Ostatnio sporo się słyszy, że polski rynek muzyczny zaczyna się powoli budzić po latach uśpienia. Coś w tym stwierdzeniu jest. Oprócz wielu nowych, interesujących kapel powstają ciekawe inicjatywy i projekty muzyczne. Do takich należy Night Rider Symphony. W tym przypadku jest to połączenie muzyki klasycznej i rockowej.
Malkontent by powiedział, że to już było i jest powieleniem zagranicznych pomysłów. Nie do końca jest to prawda. Fakt, nawet w Polsce łączy się te dwa gatunki np. "Rock Loves Chopin". Jednak założeniem Night Rider Symphony jest konwersja standardów muzyki klasycznej na bardziej przyswajalną formułę, której składowymi są polski tekst oraz połączenie klasycznych aranżacji z rockowymi. Prapremiera Night Rider Symphony odbyła się trzy lata temu w Chicago. Projekt ten musiał czekać aż tak długo, żeby w końcu trafić pod strzechy polskich słuchaczy. Dzień ten nastąpił 28 grudnia ubiegłego roku, kiedy to ruszyła internetowa sprzedaż krążka NRS. Oficjalna promocja odbyła się 20 stycznia w "Chwila Da" klubie w Warszawie. Imprezę prowadził Bogdan Fabiański. Oczywiście clue programu było przybliżenie projektu zebranym przedstawicielom branży dziennikarskiej. Po prezentacji i zadaniu kilku pytań nastąpiła prezentacja teledysku promującego płytę NRS. Teledysk jest dostępny w sieci od co najmniej od miesiąca. Kto jeszcze nie oglądał - niech koniecznie obejrzy. Sama płyta jest wydana w formie miniksiążeczki. Po odpaleniu krążka zwraca uwagę bardzo dobra produkcja. Warto podkreślić, że realizacją zajęło się studio Winicjusza Chrósta z Sulejówka, a masteringiem sam Tom Meyer z Hamburga. Czas spędzony na słuchaniu tego wydawnictwa upływa dość szybko i treściwie. Uwagę przykuwają bardzo ciekawe aranżacje, dzięki którym płyta nie jest nudna. Polskie teksty nie poruszają patetyzmem. Warto wspomnieć, że w jednym z nagrań udziela się Marek Piekarczyk, wokalista TSA. Reszta utworów to popisy wokalne Małgorzaty Augustynów-Ujek i Pawła Kiljańskiego. Para ta świetnie się wkomponowała w charakter muzyki.
Ogólne wrażenie bardzo pozytywne. Dzieło pełne zawodowstwo w każdym calu. Widać i słychać, że praca każdego muzyka została zrobiona na 100%. Płyta bardzo dobra na romantyczny wieczór i środek dnia. Ten krążek po prostu trzeba mieć i czekać cierpliwie na koncerty, które, jak zapewniał mnie manager zespołu, będą miały niesamowitą oprawę.
Oficjalna strona zespołu: www.nightridersymphony.pl
Rockyflower styczeń 2011
|