|
Skład: Vince Neil - śpiew; Mick Mars - gitary; Nikki Sixx - gitara basowa; Tommy Lee - perkusja
Produkcja: Bob Rock
Na wstępie muszę zaznaczyć, że będę się starał, by ta recenzja była obiektywna... choć z drugiej strony ciężko o obiektywizm, skoro mowa tu o płycie, która zmieniła moje życie, która była zastrzykiem adrenaliny w młody organizm i od piętnastu lat płynie w mych żyłach.
Koniec lat '80 to czas, w którym Hard Rock to główny nurt w muzyce, a jedną z najważniejszych postaci tamtych lat było Mötley Crüe. Po oszałamiającym sukcesie albumu Girls Girls Girls, wyczerpującej trasie koncertowej, śmierci klinicznej Nikkiego Sixxa i kuracji odwykowej zespół postanowił, że nagra pierwszy "czysty" album, taki jaki chcieli zarówno oni jak i mistrz produkcji Bob Rock. I płyta zaczyna się od naprawdę mocnego uderzenia, utwór tytułowy poraża riffem niczym piorun, by za chwilę dać się porwać swojej melodyjności, która już w następnym numerze Slice Of Your Pie bierze górę, by bawić się muzyką i tekstem. To zdecydowanie jedna z najlepszych kompozycji Sixxa. Mikstura melodii, żywiołu, ostrych riffów i zabawy towarzyszy nam do końca albumu, a szczególnie w utworach Rattlesnake Shake, Sticky Sweet i She Goes Down - uwielbiam ten numer. Don't Go Away Mad (Just Go Away) to jeden z największych hitów, nie tylko z tej płyty, ale w ich całym dorobku, podobnie jak i ballada Without You. Piosenki melodyjne, choć trochę inne niż reszta albumu. Same Ol' Situation to zabawa i energia, a Time For Change jest chwilą refleksji, typowym hardrockowym kawałkiem z przesłaniem. Szczególną uwagę należy zwrócić na utwór Kickstart My Heart. To naprawdę ostra jazda, fantastyczna, żywiołowa kompozycja, to najlepsza wizytówka końca lat '80.
Jak już wspomniałem, Dr. Feelgood to typowy hardrockowy album dla 1989 roku, ale nieporównywalny z żadnym innym. Dzięki połączeniu hard rocka, bluesa, wciągających melodii, dodatku energii i zabawy oraz wspaniałej produkcji Boba Rocka, otrzymujemy dzieło kompletne. Polecam tę płytę wszystkim fanom rocka, a tym, którzy ten album znają, a nie kochają, radzę, by posłuchali jeszcze raz, bo trudno się oprzeć jego urokowi.
Oficjalna strona zespołu: www.motley.com
Cruehead czerwiec 2004
|