Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

MERCYFUL FATE - Melissa [1983]
Wydawca: Roadrunner Records

  1. Evil
  2. Curse Of The Pharaohs
  3. Into The Coven
  4. At The Sound Of The Demon Bell
  5. Black Funeral
  6. Satan's Fall
  7. Melissa
  8. Black Masses [bonus track]
  9. Curse Of The Pharaohs (BBC Radio 1 session) [bonus track]
  10. Evil (BBC RADIO 1 session) [bonus track]
  11. Satan's Fall (BBC Radio 1 session) [bonus track]
  12. Curse Of The Pharaohs (demo) [bonus track]
  13. Black Funeral (demo) [bonus track]
Dysk DVD:
  1. Doomed By The Living Dead (live)
  2. Black Funeral (live)
  3. Curse Of The Pharaohs (live)
Melissa

Skład: King Diamond - śpiew; Hank Shermann - gitara; Michael Denner - gitara; Timi Grabber Hansen - gitara basowa; Kim Ruzz - perkusja

Produkcja: Henrik Lund

Kiedyś w latach '70 istniała grupa Black Rose w której udzielał się wokalista Kim Petersen znany dziś jako King Diamond. To z tamtego zespołu wyłonił się Mercyful Fate, nawiązując ściśle do klasyki hard rocka (Deep Purple, Black Sabbath, Bugdie), jednak ubierając to w ówczesny trend panujący w heavy rockowym graniu zwany New Wave of British Heavy Metal.

Album Melissa to zbiór 7 kompozycji w większości napisanych na przełomie lat '70 i '80. Całość rozpoczyna Evil. Wręcz skoczny heavy metalowy utwór, który jest już jednym z klasyków zespołu. Słychać wyraźne poszanowanie dla klasyki, bowiem kawałek podzielony jest na cześć wokalną i instrumentalną, jak to bywało w Deep Purple czy Budgie. W pewnym momencie kończy się śpiew i zaczynają popisy solowe gitarzystów, wokal natomiast nie wraca do końca kompozycji. Następny na płycie to Curse Of The Pharaohs, utwór bardzo znany i w sumie nawet jeśli ktoś nie jest fanem Mercyful Fate, a słucha klasycznego heavy metalu, powienien znać ten numer. Tym razem tempo zwalnia, jest bardziej motoryczne. Jakbym miał pokusić się o zdefiniowanie stylu, jaki Mercyful Fate uprawia na Melissie, to stwierdziłbym, że to skrzyżowanie Black Sabbath z Judas Priest. Coś w ten deseń, bo Melissa to heavy metal, jednak z w tych ciężkich riffach słychać sporo rock and rolla. Nastrojowy początek Into The Coven przeradza się w iście piekielną kompozycję, gdzie czuć prawdziłą moc, a co bardziej wprawiony słuchacz wychwyci także atonalne skale podczas solówki. To taki elelment zła w tym utwórze, wspaniale nadający charakteru tej muzyce, ale przecież nie oszukujmy się, element zła w rock and rollu obecny jest juz od czasów Presleya, więc bez uprzedzień. Nastrojowo zaczyna się także utwór tytułowy. Tutaj jednak zespół zbliża się najbardziej do klasyki hard rockowego grania. Składajaca się z trzech różnych motywów kompozycja ma riffy, które mogłyby spokonie trafić na którąś z płyt Deep Purple. Nie zabrakło też klasycznego sola, zagranego z polotem przez Michaela Dennera. Swoje wielkie chwile ma on też w At The Sound Of The Demon Bell, który jest moim osobistym faworytem, muszę przyznać. Sporo w nim solówek, ale i ten początek, te riffy są przecież z piekład rodem... :). Generalnie rock and roll w zmetalizowanym wydaniu. Siarkę czuć też w Black Funeral, najkrótszym kawałku na płycie, wybranym na tzw. promo i nie ma się co dziwić. Jeśli kogoś to nie bierze, niech się przerzuci na tęczowe nutki i Majkę Jeżowską ;). Dalej mamy Satan's Fall. Swoją droga słowo "Satan" pada w niemal każdym utworze, co wcale nie przeszkadza w cieszeniu się muzyką. Tymczasem Satan's Fall to 11 minut heavy rockowego grania w różnych tempach i nastrojach. Mamy tutaj wszystkie charakterystyczne elementy występujące w poprzednich utworach. W pewnym momencie pojawia się balladowy fragment. Pojawia się znienacka i jest niemałym zaskoczeniem, kiedy King śpiewa: "innocent lovers...it's a lie", co zupełnie kontrastuje z resztą tego tekstu. Dla fanów Mercyful Fate to utwór kultowy, stawiany obok The Oath z następnej płyty zespołu.

I cóż dodać. Melissa to kawał porządnego metalu zawartego w kompozycjach Hanka Shermanna, solówkach Michaela Dennera i niesamowitych wokalizach Kinga Diamonda. Dla fanów heavy metalu rzecz obowiązkowa, dla fanów klasycznego hard rocka bardzo wskazana.

Oficjalna strona zespołu: www.covenworldwide.org

LSDisease
styczeń 2007