Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

MEAT LOAF - Bat Out Of Hell III - The Monster Is Loose [2006]
Wydawca: Virgin Records US

  1. The Monster Is Loose
  2. Blind As A Bat
  3. It's All Coming Back To Me Now
  4. Bad For Good
  5. Cry Over Me
  6. In The Land Of The Pig, The Butcher Is King
  7. Monstro
  8. Alive
  9. If God Could Talk
  10. If It Ain't Broke Break It
  11. What About Love
  12. Seize The Night
  13. The Future Ain't What It Used To Be
  14. Cry To Heaven
Bat Out Of Hell III - The Monster Is Loose

Skład: Śpiew: Meat Loaf; Słowa i muzyka: Jim Steinman, Desmond Child, Nikki Sixx i John 5; Dodatkowe aranżacje linii wokalnych: Todd Rundgren; Wykonanie: John 5, Brian May i Steve Vai; Wstęp: Marion Raven

Produkcja: Desmond Child

Ludzie lubią drużyny "All Stars". W koszykówce czy piłce kopanej to dość częste przypadki, zgromadzenie gwiazd danej dyscypliny stwarza duże widowisko, a w zamierzeniach też powinno podnieść stopień rywalizacji. W muzyce także takie zjawisko pojawia się od czasu do czasu, wówczas mamy do czynienia z tak zwanymi "supergrupami" tworzonymi przez tuzów gatunku. Ale przypadek albumu, który recenzuję, pomimo tego że dotyczy muzyki, jest bardziej z serii "All Star" niż "supergroup". Niby nie ma tu rywalizacji, tylko wspólne dzieło, to jednak mając obok siebie największych przedstawicieli jednej dyscypliny, trudno uniknąć porównań i ocen. Ale po kolei.

Bat Out Of Hell III - The Monster Is Loose to, jak nazwa wskazuje, trzecia część muzycznej historii Meat Loafa, która towarzyszy nam już 4 dekady. Sam pomysł i wykonanie części pierwszej był wielkim wydarzeniem, zdobyta popularność przełożyła się na olbrzymią sprzedaż tego LP, który jest w czołówce najchętniej kupowanych albumów w historii muzyki. Część II nie powtórzyła sukcesu poprzedniczki, ale i tak była wielkim sukcesem komercyjnym, ze wskazaniem na niezapomniany I'd Do Anything For Love, tak więc oczekiwania odnośnie części trzeciej były spore. Oczywiście wiele czynników niejako chłodziło nastroje oczekiwania na wybitny album. Problemy wokalne Meat Loafa w ostatnich latach coraz bardziej go dotyczyły, a jego poprzednie wydawnictwo Couldn`t Have Said It Better było nierówne, pomimo że znalazło się na nim kilka bardzo dobrych numerów, to całość pozostawiała niedosyt. Nadzieję na udaną kontynuację trylogii dawało nazwisko Jima Steinmana, bez którego nie byłoby żadnej z poprzednich części historii o nietoperzu, w sumie pewnie nie byłoby samego Meat Loafa. Biorąc po uwagę dotychczasową współpracę tych panów, a także możliwości kompozytorskie Steinmana, prawdopodobieństwo udanej płyty wzrastało, bo Jimi to jeden z największych twórców muzyki popularnej w historii, prawie nikt nie może się z nim równać pod względem jakości i ilości przebojów, prawie... bo istnieje jeszcze Desmond Child, który popełnił nawet więcej przebojów niż rząd IV RP pomyłek. I właśnie tych dwóch panów postanowił Meat Loaf zaprosić do pracy nad swoim najnowszym dziełem. Obiecujące, prawda? Zapewne rywalizacja "kto napisze lepszy numer" była punktem przewodnim powstawania tego albumu. A że w tym konkursie wystartowało jeszcze kilku innych zawodników, takich jak Nikki Sixx, James Michalel, John 5, Diane Warren, Holly Knight i Marti Frederiksen, to poziom rywalizacji osiągnął naprawdę najwyższy pułap. Pomysł Meat Loafa wypalił, efekt końcowy jest wyśmienity. Album jest fantastyczny jako całość i jako każdy numer z osobna. Słuchając go nie ma się dosyć, każdy kolejny numer przynosi radość słuchania. Rozpoczynający utwór tytułowy jest bardzo odważny, mocny i współczesny, podobnie jak i kilka innych numerów z If It Ain't Broke It na czele, to wcielenie Meat Loafa zaskoczyło mnie. W utworze In The Land Of The Pig, The Butcher Is King gościnnie na gitarze gra Steve Vai, a w Bad For Good Brian May. Nie przypadkowo tacy gitarzyści tu goszczą, na tym krążku mamy porządną dawkę hard rockowego grania. Oczywiście melancholijne i tęskne klimaty, z których Meat Loaf jest znany, też tu występują, w patetycznej postaci jak choćby w Blind As A Bat i Cry Over Me oraz tej delikatniejszej w It's All Coming To Me Now. Utwór Alive jest szalenie wymowny, najbardziej ze wszystkich łączy trzy części opowieści Meat Loafa, jest energiczny i przebojowy w sposób charakterystyczny dla dokonań Steinmana, choć przygotowany tym razem przez Childa. Ten album nie jest jednostajny, dużo się na nim dzieje, mamy częste zmiany klimatów wykonywanych numerów, w samym Seize The Night jest więcej nastrojów niż u nauczycielki polskiego przed emeryturą. Warto też wspomnieć o wokalnej stronie płyty. Meat Loaf zupełnie zaprzeczył, jakoby miał spadek wydajności swojego głosu. Brzmi silnie zarówno w ostrych rockowych numerach, jak i w balladach, nawet w gospelowym The Future Ain't What It Used To Be jego duet wokalny z Jeniffer Hudson wypada znakomicie.

Podsumowując, Bat Out Of Hell III jest bardzo dobrym albumem, przepełnionym pięknymi kompozycjami, zagranymi z pasją i zaśpiewanymi przez jednego z najwybitniejszych wokalistów. A na pytanie "kto skomponował najlepszy utwór, Jimi Steinman czy Desmond Child", spróbujcie sami znaleźć odpowiedź, jak dla mnie zwyciezcą jest... Diane Warren ze swoim przepięknym walcem.

Oficjalna strona wykonawcy: www.meatloaf.net

Cruehead
marzec 2007