Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

MASTERPLAN - Masterplan [2003]
Wydawca: The End Records / Avalon

  1. Spirit Never Die
  2. Enlighten Me
  3. Kind Hearted Light
  4. Crystal Night
  5. Soulburn
  6. Heroes
  7. Sail On
  8. Into The Light
  9. Crawling From Hell
  10. Bleeding Eyes
  11. When Love Comes Close
  12. Through Thick And Thin (bonus track)
  13. The Kid Rocks On (bonus track)
Masterplan

Skład: Jorn Lande - śpiew; Roland Grapow - gitary; Uli Kusch - perkusja; Axel Mackenrott - instrumenty klawiszowe, Jan S. Eckert - gitara basowa

Produkcja: Andy Sneap

Nie będę ukrywać - poraził mnie ten debiut. Co prawda każdy zapewne powiedziałby, że zespół mający w swoich szeregach takie persony jak Roland Grapow (Helloween) czy Uli Kusch (Gamma Ray), jest skazany na sukces. Nie zamierzam tezy tej podważać, jednakowoż dodam do tego, że przyda się również dobry wokalista, którego głos idealnie zgra się z muzyką. Tak więc musi to być wokal o silnym, czystym brzmieniu i dodatkowo najlepiej taki, który nie próbuje nikogo "małpować"... I taki jest właśnie wokal Norwega - Jorna Lande. Jorn bez żadnej trudności zaśpiewa delikatną balladę (taką jak When Love Come Close), jak i tętniący energią numer Crystal Night. Nie wyobrażam sobie, żeby Masterplan mógł mieć kiedykolwiek innego wokalistę. W rolę klawiszowca i basisty, wcielają się odpowiednio: Axel Mackenrott oraz Jan S. Eckert.

Debiutancki album Masterplan (poprzedzony singlem Enlighten Me, wydanym rok wcześniej) miał być z założenia płytą powermetalową. Jednakże oprócz typowych powermetalowych kompozycji, do których zaliczę: Spirit Never Die, Kind Hearted Light, Heroes, Sail On, mamy również kawałki, które żyją własnym życiem, poza wszelkimi konwecjami. Można je ewentualnie porównać do Stratovariusa z jego najlepszych dni czy wręcz najlepszych kawałków Whitesnake (np. do Wings Of The Storm). Mam tu na myśli fantastyczny utwór Enlighten Me, rewelacyjny Crystal Night, w którym Jorn pokazuje na co go stać, intrygujący Bleeding Eyes, który sprawia, że po plecach przechodzą ciarki. Mamy też dwie niezwykle urokliwe balladki. Into The Light - łagodne gitarowe wejście plus czadowy refren, a efekt naprawdę fenomenalny. Mamy równieeż When Love Comes Close w której nie brakuje mocniejszych riffów, mimo to nie traci ona wcale swojego "balladowego" charakteru. Wręcz przeciwnie - przez to ballady Masterplan nabierają smaczku. Nie wspomniałam jeszcze o utworze Crawling Form Hell, który mnie osobiście wydaje się mieszaniną power/heavy z odrobiną thrashu włącznie. Niezwykle dynamiczny, wyróżniający się na płycie utwór.

Podsumowując... być może ktoś mi zarzuci, że roztkliwiam się nad kolejną powermetalową produkcją. Prawda jest taka, że choć przesluchałam ten album wiele razy, wciąż nie mam dość. Nie wiem czy jest to roztkliwianie się, ale nie potrafię tej płyty porównać całościowo z żadną dotychczas mi znaną. Wydaje mi się on produkcją wartościową i gorąco polecam wielbicielom heavy/power i nie tylko... Na koniec dodam jeszcze tylko, że edycja japońska jest wzbogacona o dwa bonusowe utwory: Through The Thick And Thin oraz The Kid Rocks On.

Oficjalna strona zespołu: www.master-plan.net

Burn
sierpień 2004