|
Steve Grimmett (ur. 19.08.1959 r) miał już za sobą bogate doświadczenie wokalne, które zdobył śpiewając w takich zespołach jak Grim Reaper (NWOBHM) czy Onslaught (thrash metal), kiedy zdecydował się powołać do życia nowy zespół. Lionsheart, bo tak brzmiała jego nazwa, z założenia miało być grupą, gdzie Steve mógłby w pełni wykorzystać możliwości swego głosu, ale i zarazem odzwierciedlić swój gust muzyczny. W pierwszym składzie oprócz Steve'a (śpiew) znalazło się dwóch braci bliźniaków, Mark Owers (gitara) i Steve Owers (gitara basowa). Owi bracia udzielali się wcześniej w zespołach takich jak Fury, Touche, After Hours i Cold Express. Instrumenty klawiszowe i harmonijkę obsługiwał Graham Collett, zaś za perkusją zasiadł Anthony Christmas.
Kariera "Lwiego Serca" od samego początku stała pod znakiem zapytania, gdyż moda na muzykę hard rockową od pewnego czasu zamierała zalewana powodzią grunge'u. Mimo to, ze względu na doświadczenie muzyczne członków zespołu, Lionsheart dość szybko podpisał kontrakt nagraniowy z wytwórnią Music For Nations. Niestety choroba Marka Owersa nie pozwalała mu na czynny udział w koncertach, co spowodowało, że odszedł z grupy wraz z bratem, jeszcze zanim debiutancka płyta zdążyła się ukazać. Inna wersja głosi, że muzycy ci zostali usunięci z zespołu po dwóch koncertach podczas trasy z Lillian Axe. Rzekomą przyczyną tego kroku miała być niechęć braci do koncertowania. Tak czy inaczej, w celu dokończenia trasy na ich miejsce przyszli gitarzysta Nick Burr, który grał wcześniej w zespołach Idol Rich, Passion i Killers oraz basista Zak Bajjon (znany z udzielania się w Witchfinder General i Bajjon). Nowi muzycy zostali już w zespole na dłużej.
Debiutancka płyta pod tytułem Lionsheart ukazała się wiosną 1993 roku i odnosiła pewne sukcesy w niektórych krajach Europy i w Japonii, jednak w rodzinnej Anglii i w USA nie cieszyła się zbytnią popularnością. Na albumie znalazło się dwanaście kompozycji, utrzymanych w podobnym tempie i stylistyce gry. Szczególną uwagę zwracają otwierający płytę, dynamiczny Had Enough z ciekawym gitarowym solo, promowany teledyskiem Can't Believe, w którym doskonale sprawdza się mocny głos Steve'a oraz uczuciowy Portrait. Gitarowe popisy przypominają momentami Yngwie Malmsteena, a głos wokalisty oscyluje pomiędzy stylami Davida Coverdale'a i Ronniego Jamesa Dio. Na uwagę zasługuje też ogólne brzmienie, gdyż wszystkie instrumenty brzmią krystalicznie czysto i są wyraźnie słyszalne. W tym samym roku Lionsheart bierze jeszcze udział jako support w brytyjskiej trasie koncertowej "Chapter & Verse" zespołu Magnum, po czym powraca do studia nagrań.
Drugi album grupy, Pride In Tact, ukazał się pod koniec roku 1994 i w Europie przeszedł raczej bez echa, natomiast tradycyjnie został dobrze odebrany w Japonii, gdzie podobno w ciągu jednego dnia sprzedano 32 000 jego egzemplarzy. Ostatecznie japońscy fani zakupili 100 000 kopii tegoż albumu. Pride In Tact promowany był teledyskiem do utworu Deja Vu. Piosenka ta posiadała wszelkie cechy, by stać się hitem, niestety nie w latach dziewięćdziesiątych... Innymi udanymi utworami są zawierajcący potężne riffy i zarazem romantyczny I Believe In Love oraz zmuszający do refleksji Gods Of War. Na płycie nie zabrakło też coveru Janis Joplin (Take A Little) Piece Of My Heart. W interesujący sposób udało się również zespołowi połączyć na tym krążku energię hard rocka i bluesowy feeling.
W 1995 roku Lionsheart odbywa po Europie trasę koncertową razem z amerykańskim zespołem Tyketto. Nieco później szeregi grupy opuszcza perkusista Anthony Christmas, a jego miejsce zajmuje Michael O'Brien, wkrótce też dochodzi do kolejnych przetasowań. Panująca wszędzie moda na grunge i coraz bardziej ekspansyjną muzykę alternatywną staje się przyczyną rozczarowania gitarzysty. Z powodu braku sukcesów z zespołu odchodzi Nick Burr. Wakat po nim zajmuje Brook St. James znany z wcześniejszych występów w Tyketto. Nowy gitarzysta wspólnie ze Stevem Grimmettem komponuje większość materiału na nowa płytę.
Trzecia płyta Lionsheart ukazuje się w kwietniu 1998 roku i nosi tytuł Under Fire. Najzagorzalsi fani zespołu czują się zawiedzeni, gdyż wydawnictwo to znacznie różni się od poprzednich. Słychać już tu wpływy nowych trendów muzycznych, gitary strojone są niżej niż przedtem, wysoki głos Grimmetta niezbyt dobrze pasuje do nowych kompozycji. Niemniej jednak zawartość albumu przynosi kilka perełek: pierwszy utwór Lonely Tonight zaczyna się miłą dla ucha solówką, Devil's Train powala na kolana zabójczym riffem, Dark Of The Night sprawia, że człowiek mimowolnie zaczyna się kołysać. Japońscy fani zostali wynagrodzeni za wierność dodatkowym utworem - Lost In Tokyo.
Utrata starych fanów i brak perspektyw na zdobycie nowych staje się bezpośrednią przyczyną rozpadu zespołu. Steve Grimmett próbuje jeszcze później swoich sił w kolejnych projektach Friction i Seven Deadly Sins...
W obiegu krąży też płyta Rising Sons - Live In Tokyo 1993 wydana przez wytwórnię Zoom Club Records. Jest to zapis koncertu zagranego przez grupę na Placu Słońca w Tokyo, do którego dorzucono krótką biografię zespołu i kilka utworów wcześniejszego projektu Grimmetta, Grim Reaper.
Lionsheart reaktywował się w 2003 roku. Obecny skład grupy to: Steve Grimmett (śpiew), Ian Nash (gitara), Eddie Marsh (gitara basowa), Steve Hales (perkusja i instrumenty klawiszowe). Nowa płyta "lwów" o tytule Abyss powinna ukazać się już wkrótce...
Lionsheart to jedna z grup, które dostarczały fanom hard rocka dobrych płyt w czasach, gdy niewiele zespołów miało odwagę grać jeszcze ten rodzaj muzyki. Osobiście podziwiam ich nie tylko za chęć do grania wbrew przeciwnościom losu, lecz również za kunszt muzycznego rzemiosła.
Oficjalna strona zespołu: www.lionsheart.com
Guitarrizer sierpień 2003
|