|
Skład: Kuni - wszystkie partie gitar; Jeff Scott Soto - śpiew; Douglas Taylor Baker - gitara basowa; Mike Terrana - perkusja
Produkcja: Dana Strum
Z jakimi zespołami kojarzy się Japonia osobom słuchającym ogólnie pojętego hard rocka? Przede wszystkim z Loudness, kultowym wręcz zespołem (którego płyty osiągają niebotyczne ceny kilkuset złotych) oraz z niedawym odkryciem w postaci Tak Matsumoto Group, czyli w skrócie TMG. Na tle wymienionych grup kapela założona przez Kuni Takeuchi jest mało znana, moim zdaniem zdecydowanie niesłusznie.
Wydana w 1988 druga płyta w dyskografii Kuni jest znacznie dojrzalsza i bardziej przebojowa w stosunku do debiutu tego japońskiego gitarzysty. Przede wszystkim do nagrania płyty zostali zaproszeni bardzo uzdolnieni muzycy. Jeffa Scota Soto (Yngwie Malmsteen, Axel Rudi Pell, Eyes, Talisman i wiele innych) oraz Mike'a Terrany (ponownie Malmsteen, Pell, Artension, Tony MacAlpine) przedstawiać chyba nie trzeba. Tym samym zniknął problem, który w znacznym stopniu przeszkadzał w odbiorze "Maski". Po pierwsze, styl śpiewania wokalisty pasuje do granej muzyki i podnosi jej wartość, a po drugie Lookin' For Action jest, jak już wcześniej napisałem, krążkiem o wiele bardziej przebojowym od swojego poprzednika. Strangers In The Night to zdecydowanie jeden z najlepszych utworów Kuni w jego karierze. Odpowiadający za produkcję Dana Strum (odpowiedzialny za chociażby Slaughter i Vinnie Vincent Invasion) na szczęście nie zawiódł. Jeff Scot Soto śpiewa w swoim najlepszym stylu, udowadniając tym samym, że wybór wokalisty był prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Refren utworu oraz genialny riff i brzmienie to jest to, co wyróżnia Strangers In The Night. Drugi na płycie Shine On przywołuje na myśl utwory Dio, z czasów jego najlepszej formy. Zawarta w kawałku solówka przypomina z kolei szaleństwa, które były dziełem Kuni Takeuchi z czasów jego debiutu. Japończyk udowadnia, że jest po prostu wyjątkowym wioślarzem. Acoustic Piece, jest jak sam nazwa wskazuje utworem akustycznym. Ten instrumentalny kawałek przywołuje wspomnienia z lat dzieciństwa, kiedy to jedną z moich ulubionych gier komputerowych było kultowe wówczas Diablo. Podobieństwa do zawartego w niej soundtracku sš bardzo duże. Memories Of You to utrzymany w średnim tempie utwór, a jego siła tkwii w wokalu Jeffa Scoto Soto. Bez niego kawałek ten byłby po prostu przeciętnym melodic metalowym utworem. W tytułowym numerze zespół pokazuje się od bardziej hard rockowej strony, przypominając odrobinę Fifth Angel z czasów Time Will Tell. Po tych paru utworach widać, że Kuni Takeuchi zauważył, że równie ważna jak gitarowe wyczyny jest przebojowość zawartego materiału. Don't Look Back jest utrzymany w podobnej stylistyce jak reszta płyty, nie jest jednak już tak zachwycający. Say Goodbye zaczyna się niczym ballada w wydaniu Pretty Maids i gdy już wydawałoby się, że Kuni po raz pierwszy w swojej karierze zaserwuje nam utwór w takiej spokojnej stylistyce, następuje zmiana tempa. Do plusów tego kawałka należy zaliczyć inaczej niż zazwyczaj zagraną solówkę oraz zwyczajowo już udane popisy Jeffa Scota Soto. Reckless niestety nie ma nic wspólnego ze świetnym Restless Heart z poprzedniej płyty. Jest to bowiem dość przeciętny utwór, kojarzący mi się nieodparcie ze średnio udanym power metalem. Eyes Of A Stranger to kolejny już solidny punkt na płycie. Najbardziej chyba podobają mi się w nim zaśpiewane przez wokalistę bridge. Zbliżając się już do końca Lookin' For Action dochodzimy do Little Rebel. Jest to dość charakterystyczny dla Scota Soto utwór, z typowym dla niego refrenem. Jednym zdaniem: bardzo przyzwoicie zagrany i przebojowy zarazem kawałek. Ostatni na płycie Someday zaskakuje zupełnie innym niż na reszcie albumu trochę brudnym brzmieniem gitary. Refren jest ponownie przebojowy, a sam utwór melodyjny. Zamieszczony pod koniec kawałka humorystyczny element jest po prostu zabawny.
Słuchając tego krążka widać od razu, jak wielki postęp nastąpił w grze Kuni. Nie można już narzekać na brak przebojowości, ani na nierówny wokal. Samo Lookin' For Action to z kolei skrzyżowanie Axela Rudiego Pella, Dio oraz cięższej odmiany Dokkena. Dla fanów talentu Jeffa Scota Soto jest to pozycja obowiązkowa. Lookin' For Action polecam również miłośnikom wyżej wymienionych kapel.
Brak oficjalnej strony wykonawcy
Guciomir luty 2007
|