Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** JANOS KALLAI - "Działamy jak zespół jazzowy, ale gramy metal..." ***

Dziś na łamach Hard Rock Service kolejny zespół rodem z Węgier. Jest to kapela ze wszech miar specyficzna - K3 to madziarskie trio oferujące słuchaczom podróż w krainę instrumentalnego, napędzanego mocarnym brzmieniem gitar metalu. Specjalnie dla naszego serwisu o kilku wydanych przez zespół płytach, muzycznych inspiracjach, zaszczycie goszczenia w studio klawiszowca Dream Theater i koncertowaniu z takimi sławami hard rockowego świata jak Paul Gilbert, Richie Kotzen czy Tony MacAlpine mówi lider i zarazem gitarzysta wiodący K3 - Janos Kallai.

HARD ROCK SERVICE: Cześć Janos! Dzięki za udzielenie nam wywiadu. Jako że K3 nie jest w Polsce tak znane, jak na to - bez wątpienia - zasługuje, proszę przedstaw czytelnikom Hard Rock Service skład grupy. JANOS KALLAI: Cześć! To dla mnie przyjemność, a przede wszystkim ogromny zaszczyt móc przedstawić swój zespół na łamach Hard Rock Service. Po pierwsze, nim przejdziemy do składu - słówko o nazwie grupy. Ten skrót powstał w bardzo prosty sposób; K3 oznacza po prostu Kallai Trio. Styl kapeli to instrumentalny metal. Zespół tworzą: Peter Szuna na basie, Gabor Nagygyörgy na bębnach i Janos Kallai na gitarze wiodącej.

Janos Kallai HARD ROCK SERVICE: Jak rozpoczęła się historia zespołu?

JANOS KALLAI: Swój pierwszy zespół założyłem w 1995 roku. Od samego początku chciałem grać instrumentalną rockową muzykę w trzyosobowym składzie. Na przestrzeni lat - od roku 1997 do 2001 - repertuar stanowiły w zasadniczej części utwory Joe Satrianiego. Nazwa K3 pojawiła się w użyciu około 2002 roku, odkąd Peter i ja zaczęliśmy współpracować z Gaborem. Petera poznałem na festiwalu rockowym w 1995 roku. Grał wtedy w zespole, który akurat na tym festiwalu występował, i przykuł moją uwagę świetnym solo na basie. Po koncercie przedstawiłem mu wizję mojego trio. Słyszał już co nieco o moim zespole, więc zgodził się na dołączenie do niego. Pierwsze spotkanie z Gaborem nastąpiło latem 2001 roku, podczas mojej trasy z cover bandem Deep Purple, w którym on zastępował perkusistę przez cztery kolejne występy. Rok później zadzwoniłem do niego i zaprosiłem go do zespołu.

HARD ROCK SERVICE: Mimo wszystko, zespoły instrumentalne należą w muzycznym biznesie do mniejszości. Skąd pomysł na taką formułę?

JANOS KALLAI: Sądzę, że w branży muzycznej jest wiele liczących się instrumentalnych zespołów rockowych i progresywnych, ale K3 odkrywa przed słuchaczami wiele barw. Jesteśmy odrobinę inni, niż równolegle istniejące zespoły, ponieważ gramy metal. Grałem już z mnóstwem zespołów, ale właśnie to trio to coś, co naprawdę kocham. To prawdziwe wyzwanie, a wyzwania zawsze przynoszą postęp w zakresie rozwoju, profesjonalizmu, zgrania się zespołu i dźwiękowej harmonii. Podczas naszych koncertów bawimy się tempem, strukturą piosenek, tworzymy nowe intra, outra... uwielbiamy improwizację, tak proste metalowe riffy, jak i trudne unisona, wplatane do już napisanych kompozycji. Czasem wydaje nam się, że działamy jak zespół jazzowy, z tą różnicą, że gramy metal.

HARD ROCK SERVICE: K3 to wyjątkowa kapela pod wieloma względami - raz, gracie muzykę instrumentalną, dwa - skład zespołu liczy tylko trzy osoby. Skąd ten pomysł, czyżbyście zapatrzyli się na słynne schematy rockowego tria pokroju Budgie czy Cream?

JANOS KALLAI: W sumie inspiracja pochodziła od Joe Satrianiego, we wczesnym etapie twórczości grał mnóstwo koncertów w formule tria. W studio używał mnóstwo gitarowych smaczków i efektów w każdym utworze. Na żywo łączył to wszystko - rytmikę, melodię... albo po prostu grał najważniejsze partie piosenki. To wspaniały koncept, z którego dziś często korzystamy.

HARD ROCK SERVICE: Jakie są Wasze inspiracje i największe muzyczne wpływy? W jakim stopniu kształtują one muzyczny styl grupy?

JANOS KALLAI: Słuchamy dużo jazzu, rocka, metalu, również bluesa. Gabor to maniak progresywnej muzyki. Uwielbia Dream Theater, Transatlantic, Neal Morse, Planet X, The Flower Kings, Pain Of Salvation, Jordan Rudess, Meat Loaf, Queen... a jego idolem jest Mike Portnoy. Peti przepada za Toto, Rage, Van Halen, Iron Maiden, Panterą i mnóstwem innych zespołów. Moi ulubieńcy to Satriani, Mike Stern, Pantera, Slipknot, ACDC... Te muzyczne wpływy czasem ujawniają się w naszych improwizacjach, ale nie mają większego wpływu na kompozycje. Na początku działalności bardzo inspirowaliśmy się Joe Satrianim i Dream Theater, ale teraz gramy nasze numery wedle własnego pomysłu.

HARD ROCK SERVICE: Co uważasz za pierwszy przełom w działalności kapeli?

JANOS KALLAI: Wydanie albumu Under A Spell (2007 - przyp. red) z gościnnym udziałem Jordana Rudessa z Dream Theater.

HARD ROCK SERVICE: Jak z perspektywy czasu oceniasz tę płytę? Co przyniosło Wam jej nagranie?

JANOS KALLAI: Przede wszystkim płyta zyskała sobie popularność wśród słuchaczy z Europy, USA i Australii. Utwór The End Of Evolution i klip do niej był ciągle nadawany w australijskiej telewizji muzycznej, w niemieckich i greckich rozgłośniach radiowych, w belgijskim Peter Live TV Show... Otrzymaliśmy także mnóstwo świetnych recenzji i bardzo miłych listów od fanów.

HARD ROCK SERVICE: W nagraniach uczestniczył jeden gość specjalny - Jordan Rudess, znany z obsługiwania klawiszy w Dream Theater. W jaki sposób nawiązaliście z nim współpracę i jak to wspominasz?

JANOS KALLAI: To ciekawa historia, którą chętnie Wam przybliżę. Latem 2007 pracowaliśmy akurat nad Under A Spell i w związku z tym zaprosiliśmy naszego przyjaciela, Petera Rajkai, by zagrał w jednym z utworów solo na klawiszach. Z przyjemnością się zgodził i odwalił kawał naprawdę świetnej roboty. I wtedy właśnie, podczas miksowania nagrań, wpadł na świetny pomysł. Powiedział "Hej, chłopaki, co Wy na to, gdybym wysłał surową, niezmiksowaną wersję płyty do Jordana Rudessa, może mógłby coś powiedzieć na temat utworów i jakości nagrań, i może podzieliłby się z nami swoją opinią dotyczącą albumu?" Trzeba bowiem wspomnieć przy tej okazji, że Peter ma z Jordanem świetny kontakt od czasów, kiedy współpracował z nim jako techniczny. Wracając więc do właściwej opowieści - powiedzieliśmy Peterowi "Tak, to świetny pomysł", wysłał więc e-maila do Jordana. Przesłaliśmy mu ze studia nasze numery i czekaliśmy... choć prawda jest taka, że nie wierzyliśmy, iż Jordan w ogóle nam odpowie. Odpowiedział jednak - "Cześć, chłopaki, świetna robota". Pomyśleliśmy - "Rany, to niemożliwe, dostajemy odpowiedź - i to taką". Tak bardzo nas to ucieszyło, że postanowiłem pomówić z Peterem... poprosiłem go, by porozmawiał z Jordanem i przekazał mu naszą prośbę o zagranie na albumie solówki. Obawialiśmy się co prawda, że to niemożliwe - ale kto wie, może... Dwa dni później dostaliśmy odpowiedź: "Hej, chłopaki, nie ma problemu, jestem jednak teraz bardzo zajęty i będę wolny za 2-3 dni". Rany, moglibyśmy poczekać nawet rok, jeśli trzeba by było! Szczęśliwie jednak, tak długo nie czekaliśmy - dostaliśmy od niego wiadomość (wciąż nie mogąc uwierzyć, że pisze do nas Jordan!!) o treści: "Wybaczcie, jednak nie mam w tej chwili czasu, kręcimy akurat nowy teledysk Dream Theater - jutro będę wolny i na pewno wyrobię się z solówką". Minęły kolejne trzy dni i nadeszła następna wiadomość - "Wyślę Wam dwie solówki, wybierzecie tę, która bardziej się Wam podoba". Rany, dwie solówki od Jordana Rudessa, i to MY mamy wybierać - niemożliwe! Dostaliśmy więc nagrania, zmiksowaliśmy je i miesiąc później album został wydany.

HARD ROCK SERVICE: Również w 2007 roku, zostaliście nominowani do tytułu Najlepszego Zespołu Roku przez węgierski Hard Rock magazine - zostaliście uznani trzecią najlepszą kapelą po Heaven & Hell i Queensrÿche. Jak wspominasz tę bez wątpienia miłą chwilę?

JANOS KALLAI: Byliśmy bardzo szczęśliwi. Ta nominacja to dla nas ogromny zaszczyt.

K3 HARD ROCK SERVICE: Skoro już mówimy o słynnych muzykach i kapelach sceny hard'n'heavy - występowaliście już z wieloma słynnymi muzykami. Opowiedz trochę o koncertach z Paulem Gilbertem, Richiem Kotzenem, czy Tonym MacAlpinem?

JANOS KALLAI: Zwykle takie koncerty to wynik próśb ze strony agencji koncertowych, ale czasami to ja uprzedzam fakty i sam do nich piszę. Po tym, jak ustalimy szczegóły, agencja wysyła promosy K3 do menadżera zespołu lub do samych muzyków (tak było w przypadku Paula Gilberta, który słyszał już o K3, zanim jeszcze poznaliśmy go osobiście). Załatwienie koncertu zależy od ich zgody... Brzmi to wszystko bardzo prosto, ale nie zawsze tak jest.

HARD ROCK SERVICE: Jak wypada porównanie drugiego albumu K3, Garden Of Death (2009), do debiutu?

JANOS KALLAI: Nowa płyta jest cięższa, głośniejsza i czasem mocniej przyspiesza, niż nasz pierwszy album.

HARD ROCK SERVICE: Poleć więc Garden Of Death tym, którzy jeszcze go nie usłyszeli...

JANOS KALLAI: Nowy album K3 - Garden Of Death - głośno, ciężko, szybko, metalowo! Dźwięki z piekła rodem! Kontrola rodzicielska - niecenzuralne brzmienie! Zamówcie już teraz - i posłuchajcie!

HARD ROCK SERVICE: Świetna rekomendacja! Wróćmy jednak jeszcze na moment do twórczości K3. Ostatnio Wasza muzyka znalazła się na ścieżce dźwiękowej do filmu "KI/BE TAWARET". Czy rozważasz pisanie muzyki filmowej, albo może planujesz już w tej kwestii coś konkretnego?

JANOS KALLAI: Dostaliśmy już kolejne zamówienie na soundtrack, i przypuszczam, że w przyszłości będziemy się także tym zajmować.

HARD ROCK SERVICE: Otrzymaliście bardzo dobre recenzje w polskiej prasie. Czy możemy spodziewać się więc, że już niedługo zaprezentujecie polskiej publiczności swą muzykę na żywo, przybywając tu na koncert?

JANOS KALLAI: Polska to piękny kraj, pełen wspaniałych, bardzo miłych ludzi. Mam nadzieję, że wkrótce będziemy mieli okazję zagrać w Polsce.

HARD ROCK SERVICE: Jakie są Wasze przyszłościowe plany?

JANOS KALLAI: Koncerty, trasa...

HARD ROCK SERVICE: Dziękuję Tobie za wywiad, to była przyjemność! Wszystkiego najlepszego od całej załogi naszego serwisu!

JANOS KALLAI: Dziękuję bardzo Hard Rock Service! Szacunek!

Oficialna strona zespołu: www.k3music.hu
Oficialny profil na MySpace: www.myspace.com/k3music3

Twisted
03.08.2010

(Wszystkie fotografie pochodzą z oficjalnej strony artysty i zostały użyte za jego pozwoleniem)

English version / wersja angielska