|
Skład: Joe Lynn Turner - śpiew; Karl Cochran - gitary, gitara basowa; Michael Cartellone - perkusja; Bob Held - gitara basowa w [2, 3, 6, 8.]; Gary Corbett - instrumenty klawiszowe
Produkcja: Joe Lynn Turner, Bob Held i Mark Wexler
Zaledwie rok po zaprezentowaniu światu projektu Sunstorm jego wokalista Joe Lynn Turner zdecydował się na nagranie kolejnego albumu, już dziesiątego w swojej bogatej karierze solowej, zatytułowanego Second Hand Life. Wśród współautorów piosenek na tej płycie znalazły się takie osobistości jak Jim Peterik, Ritchie Blackmore, Roger Glover i kompozytor Martin Briley, co miało niebagatelny wpływ na jej zawartość.
Muzyka zawarta na Second Hand Life stanowi z jednej strony nawiązanie do Sunstorm, z drugiej jednak wyraźnie się od niej różni, a to za sprawą licznych, znajdujących się na niej wycieczek w stronę classic rocka, a nawet bluesa. Przez wszystkie lata kariery wokalnej głos Turnera nie stracił nic ze swojej siły, mało tego, nabrał nawet pewnej głębi i szlachetności. Rozpoczynający płytę Your Love Is Life stoi na pograniczu AORu i hardrocka. Jest oparty przede wszystkim na świetnych zagrywkach gitar (ukłony w stronę Cochrana za riff), klawisze tworzą w nim tylko tło. Dodajmy do tego znakomity refren i mamy materiał na melodyjny hit. Sama struktura i melodia piosenki przypomina nieco skrzyżowanie szybkiego Journey z co bardziej dynamicznymi kawałkami z płyty Sunstorm. Got Me Where You Want Me jest bluesującą, bogato zaaranżowaną balladą, z lekką nutką melancholii. Od razu nasuwają się skojarzenia z balladami Tangier, chociaż w tym przypadku zabrakło melodii, którą można by było zanucić. No i dochodzimy do Second Hand Life, napisanego jeszcze podczas sesji Turnera z Deep Purple. Rozpoczyna się wpadającym w ucho motywem gitarowym, a dalej mamy wspaniale zaśpiewaną w średnim tempie melodię, kojarzącą się od razu z King Of Dreams Deep Purple, dodam jednak, że w moim odczuciu lepszą. W tej piosence podoba mi się wszystko - śpiew Turnera (ten facet jest niezniszczalny!), refreny, chórki, aranżacja... Piękna, kameralna ballada, oparta na klawiszowych brzmieniach In Your Eyes, budzi skojarzenia z piosenkami Turnera z lat osiemdziesiątych, z kolei jej refren upodabnia się do refrenu Heart Over Mind z płyty Sunstorm. Blood Red Sky otwiera gitarowy motyw w stylu "barokowym", a potem mamy iście malmsteenowski shredding, który przechodzi w zabarwiony orientalnym brzmieniem utwór w średnim tempie; z kolei refren tego kawałka przypomina piosenki Rainbow lub nawet Deep Purple z płyty Perfect Strangers (ze względu na specyficzną melodię i wspomniane orientalne zagrywki gitar i klawiszy). Oczywiście jest to bardziej wygładzone, bardziej AORowe. W tym utworze trzeba pochwalić również perfekcyjnie odegraną solówkę (kolejne brawa dla Cochrana). Stroke Of Midnight jest utworem zbudowanym na bluesowo brzmiącym riffie, jego melodia znowu nawiązuje do Rainbow z czasów, w których śpiewał w nim Turner, natomiast wyeksponowane klawisze, współgrające w całym utworze z gitarami - do Deep Purple z lat siedemdziesiątych, a nawet do Uriah Heep. Ten bluesrockowy kawałek jest poprawny, choć nie pozostaje w pamięci na dłużej. Na tym tle Over The Top zaskakuje znakomitym, niemal hairmetalowym riffem, przechodzącym dalej w charakterystyczny dla tej płyty utwór w średnim tempie. Jest w nim sporo podbarwionego bluesem hardrocka i tylko trochę AORu; tutaj znowu trzeba pochwalić prace gitary prowadzącej i klawiszy, a także bardzo fajny bridge. Jest to mocny punkt płyty, kojarzący się trochę z wczesnym Gotthard. Funkująca, gitarowa zagrywka rozpoczyna Cruel, kolejny utwór napisany w czasach współpracy Joe z Deep Purple; piosenka komponuje się doskonale z resztą płyty, gdyż jest to numer typowy dla Turnera (tutaj kolejne oklaski dla wokalisty) ze wspomnianych czasów, oczywiście z klawiszowym tłem. Znajomy tytuł Sweet Obsession wskazuje na cover Bonfire. W porównaniu z oryginałem jest on zagrany w znacznie bardziej tradycyjny sposób, powiedziałbym, że "turnerowo-purplowy". Niestety, na skutek takiej aranżacji utwór traci gdzieś całą dynamikę i robi się mdły. Kolejna ballada na krążku, Love Is On Your Side, składa się ze zwrotek zbudowanych na klawiszowym, AORowym brzmieniu i refrenów, wybuchających z siłą power ballady z lat '80. Brzmi jak absolutna klasyka, a wokalista znów dowodzi, że wciąż ma nieprzeciętny głos. Na europejskiej wersji płyty dołączono jeszcze bonus track w postaci utworu Two Lights, będącego jakby przypomnieniem tego, co Turner śpiewał dwadzieścia parę lat temu (melodia podobna do tych w piosenkach Rainbow plus AORowy klimat).
Joe Lynn Turner stworzył płytę różnorodną i perfekcyjnie zaśpiewaną, co prawda nie dorównującą Sunstorm czy Rescue You, ale i tak znakomitą. Towarzyszący mu muzycy wywiązali się ze swojej roli celująco, inna rzecz, że przeważnie wykonywali udane kompozycje. Trzy słabsze punkty tego albumu - Got Me Where You Want Me, Stroke Of Midnight i Sweet Obsession - nie zmieniają zbytnio jego końcowej, wysokiej oceny. Polecam wszystkim fanom Turnera i AORu zabarwionego klimatem klasycznego rocka i bluesa.
Oficjalna strona artysty: www.joelynnturner.com
Hardlover luty 2009
|