|
Warszawska grupa Hetman gości już na Polskiej scenie muzycznej, z drobnymi przerwami od piętnastu lat. Dumna i zdenerwowana udałam się na ich koncert do klubu Metal Cave, gdzie po wybraniu najspokojniejszego i najbardziej wyciszonego zakątka lokalu (czytaj: ubikacja w kanciapie za sceną!), udało mi się porozmawiać z częścią składu.
HARD ROCK SERVICE: Hard Rock to muzyka, z którą trudno jest się wybić. Jest niemodna, mało popularna i słabo się sprzedaje, a jednak... Wy wciąż mu hołdujecie i wciąż prezentujecie go w najwyższej formie. Co Was przy tym trzyma?
RADEK CHWIERALSKI: Myślę, że to jest jak z mężczyzną, który do końca życia pozostaje dzieckiem. Tak i zespół Hetman jest ciągle wierny swoim korzeniom i nigdy się ich nie wyzbędzie. Tymczasem zespół się rozwija, szykujemy już nową płytę, działamy coraz prężniej i mamy nadzieję robić to do końca świata.
PAWEŁ KILJAŃSKI: I o jeden dzień dłużej.
HARD ROCK SERVICE: Tego również życzę. Co do nowej płyty, doszły mnie słuchy, że zbieracie materiał na nowy album. Jaki będzie? Czego mamy się spodziewać?
PAWEŁ KILJAŃSKI: Myślę, że najwięcej na temat płyty powinien powiedzieć Jarek "Hetman", który jest głównym twórcą pod względem muzycznym nowego albumu, ja natomiast zająłem się tekstami, powiem więc nieco na ich temat. Generalnie mówiąc, szykujemy coś w rodzaju "koncept albumu". Myślą przewodnią będą rozważania i przemyślenia człowieka siedzącego w celi przed wykonaniem wyroku. Wszystkie utwory będą koncentrowały się na jednym temacie, czyli tym, co ten człowiek przeszedł, złych rzeczy które spotkały go w życiu. Ten temat będzie wiązał kompozycje. Na nowej płycie nie będzie żadnego tekstu o miłości, żadnych ckliwych ballad, co nie znaczy, że nie będzie ich w ogóle. Naturalnie dla nich też jest miejsce, ale opowiadać będą o rzeczach, które przez całe życie nas wkurzają, powodują, że chciałoby się krzyczeć. My krzyczeć nie będziemy. My zrobimy album i zagramy, wyśpiewamy to, co nas boli.
RADEK CHWIERALSKI: Płyta, generalnie stanowi tekstową całość. Jest historią człowieka, który, jak każdy, przeżywa chwile lepsze i gorsze...
PAWEŁ KILJAŃSKI: ... który spotyka na swojej drodze złe kobiety, o czym opowiada numer Wiedźma, który wmieszał się w różnego rodzaju rozgrywki, na przykład polityczne, przez co obecnie cierpi, a najprawdopodobniej na końcu spotka go to najgorsze.
RADEK CHWIERALSKI: Ciekawy mógłby być film fabularny, opowiadający o nim.
PAWEŁ KILJAŃSKI: Ogólnie mówiąc, nowa płyta będzie powrotem do korzeni, materiałem podobnym do prezentowanego na naszym pierwszym albumie, ale o muzyce, Jarek.
HARD ROCK SERVICE: Skąd jednak taka przygnębiająca, egzystencjalna tematyka?
JAREK HERTMANOWSKI: Płyta głównie reprezentowała będzie styl heavy metalowy. Już przy przeróbkach używaliśmy go dużo. Teraz będzie ostro, ale melodyjnie. Muzyka będzie ściśle związana z tekstem, o którego tematyce mówił już Paweł. Będzie o człowieku czekającym całe swoje życie na śmierć.
PAWEŁ KILJAŃSKI: Może nie przygnębiająca. Takie po prostu jest życie. Zaczynaliśmy dość ostrą płytą, to jest Do Ciebie Gnam, gdzie większość utworów miało mocny charakter, potem przyszła Złe Sny, której inspiracją było amerykańskie granie w stylu Bon Jovi, Mötley Crüe, Scorpions. Później przeróbki, gdzie oparliśmy się na tym wszystkim co lubimy grać, podobnie jak z naszymi Kolędami. Następnym wydawnictwem było Wszyscy Zaczynamy od Zera, co prawda nie śpiewałem na tym albumie, ale ten również oscylował wokół hard rocka, nawet jego słabszej odmiany. Zdecydowanie była to najlżejsza płyta Hetmana. Teraz wracamy z dużo cięższą, aczkolwiek melodyjną płytą. Słychać na niej nasze hard rockowe korzenie, przynajmniej w moim śpiewie.
RADEK CHWIERALSKI: Będzie to na pewno najostrzejsza płyta w historii Hetmana, ale nie pozbawiona melodyjności i wszystkich elementów, które charakteryzowały zespół do tej pory.
HARD ROCK SERVICE: Oczekujemy z niecierpliwością. Mam nadzieję, że szybko dane nam będzie jej posłuchać.
PAWEŁ KILJAŃSKI: Na dzisiejszym koncercie zagramy siedem nowych kawałków. Dla was będzie to zupełna nowość, bo do tej pory graliśmy tylko trzy numery z nowego albumu, dziś będzie ich aż siedem. Będzie to znakomita okazja by skonfrontować nasz dotychczasowy dorobek z tym najnowszym.
RADEK CHWIERALSKI: Szykujemy jeszcze jedną niespodziankę dla fanów. Być może uda nam się wydać płytę koncertową, pierwszą jak do tej pory.
HARD ROCK SERVICE: Wyprzedziliście moje kolejne pytanie. Co z nagraniami koncertowymi? Czy i kiedy się ich doczekamy?
PAWEŁ KILJAŃSKI: Jest to najświeższy news. Wczoraj z Jarkiem rozpoczęliśmy rozmowy i praktycznie dogadaliśmy się już co do wydania płyty koncertowej. Album z udziałem publiczności zostanie nagrany pod koniec kwietnia, przy współpracy z Polskim Radiem, a wydana z końcem maja. Będzie to płyta przekrojowa dla nas, zawierająca 58 minut najlepszego co mamy do zaoferowania. Myślę, że po piętnastu latach grania należy nam się płyta koncertowa.
HARD ROCK SERVICE: Wspominaliście o przeróbkach. Wydaliście dwie, dość nietypowe płyty. Jedną z rockowymi aranżacjami słynnych przyśpiewek, drugą z kolędami. Skąd taki pomysł? W końcu nie spotyka się takich zjawisk na co dzień.
JAREK HERTMANOWSKI: Właściwie, był to pomysł wydawcy. Człowiekowi wpadła do głowy taka myśl, zaproponował niezłą stawkę i szczerze powiedziawszy zrobiliśmy to dla pieniędzy. Z drugiej strony jednak było to dla nas wyzwanie, chcieliśmy zobaczyć jak to wyjdzie. Było co prawda kilka obiekcji, właściwie wszyscy je mieliśmy...
PAWEŁ KILJAŃSKI: Zastanawialiśmy się, czy to nie zostanie odebrane na schemacie: "Oj coś zawiało chałturą", ale nie. Zaznaczę ponadto, że my jako pierwsi wzięliśmy się za przeróbki, jeszcze przed Marylą Rodowicz, T. Love, Szwagierkolaską, przed Golcami i innymi. Pomimo, że nie było nas słychać, to naprawdę my byliśmy pionierami w tej dziedzinie. Troszeczkę się obawialiśmy, ale mocno do tego przysiedliśmy.
JAREK HERTMANOWSKI: Właściwie podjęliśmy stricte metalowy styl podchodząc do tego tematu. To nie było takie proste.
PAWEŁ KILJAŃSKI: Faktycznie, nie było to proste, ale myślę, że efekt jest naprawdę fajny.
JAREK HERTMANOWSKI: W końcu na pęczki jest takich popularnych piosenek, które można wziąć na wiosło, ale nie wszystkie muszą się udać. Jak to powiedział Paweł, żeby nie zawiało chałturą.
PAWEŁ KILJAŃSKI: O to nam właśnie chodziło, staraliśmy się od tego uciekać i wydaje mi się, że nam się udało. Utwory mają swoje pazury i zawsze stanowią jakąś alternatywę na różnego rodzaju imprezach rockowych.
RADEK CHWIERALSKI: Tym bardziej, że jest to bezwzględnie styl Hetmana.
JAREK HERTMANOWSKI: Podobnie było w przypadku kolęd. Pomysł wyszedł od naszej menadżerki: "Skoro już tak, to może jeszcze kolędy?" I tak pojechaliśmy na ostro z kolędami (szczery śmiech).
PAWEŁ KILJAŃSKI: Tak, pojechaliśmy z kolędami. Linie wokalne i słowa są wierne, harmonia i aranże, są hetmanowe. Rok temu można nas było zobaczyć i usłyszeć na antenie telewizji Polsat w klipie do kolęd. Teraz jednak najbardziej liczy się dla nas nowa płyta. Mamy nadzieję, że w końcu ona ujrzy szersze światło niż poprzednie płyty...
JAREK HERTMANOWSKI: ...normalne światło dzienne, bo historia poprzednich albumów nie jest wesoła. Dziennikarze ciągle pytają, dlaczego przez piętnaście lat naszej działalności nie było o nas słychać, a to właściwie nie jest nasza wina.
HARD ROCK SERVICE: Wiemy jak ciężkim jest nasz rynek krajowy dla muzyki z kręgu hard'n'heavy, ale dlaczego właściwie się tak dzieje?
JAREK HERTMANOWSKI: Często słyszymy, że ponieważ jesteśmy z Warszawy, powinno nam być łatwiej, a w rzeczywistości tak nie jest. Fakt jest taki, że ludzie nie chcą muzyki rockowej w Warszawie. Chyba lepiej byłoby nam tworzyć na przykład na Śląsku, lub w Poznaniu. Tam jeszcze to "coś" żyje.
RADEK CHWIERALSKI: Ma to też swoje podłoże we wszechstronności rynku.
HARD ROCK SERVICE: Skoro jesteśmy już w temacie rynku i odbiorców. Jak porównalibyście to co tyczy się tych tematów sprzed piętnastu lat, kiedy zaczynaliście z tym, co dzieje się obecnie? Jak jesteście przyjmowani teraz?
RADEK CHWIERALSKI: Nasz rynek, to fani i sympatycy zespołu. Kiedy Hetman zaczynał, na pewno nie były to łatwe czasy. Pomimo, że właśnie wtedy zaczęło się coś dziać w tej branży, nie było jakiegoś większego popytu na muzykę z kręgu hard'n'heavy. Hetman sporo wtedy zdziałał, ale nadal nie należał do, że tak powiem, muzyki pierwszoligowej. Nasza muzyka jednak trzyma się dobrze. Pomimo, że nie jest medialnie promowana, a rynek jest wąski.
PAWEŁ KILJAŃSKI: Jesteśmy wierni sobie, swoim ideałom. Wiemy, że coraz więcej ludzi nas słucha, że niektóre nasze płyty, choćby na Allegro chodzą nawet po stówie i nie mamy pretensji (szeroki uśmiech).
JAREK HERTMANOWSKI: W Empiku nas nie ma (znów śmiech).
PAWEŁ KILJAŃSKI: Dystrybucja naszych płyt zawsze kulała, ale miejmy nadzieję, że będzie dobrze.
PUK PUK GŁOS ZZA DRZWI: Zajęte?
JAREK HERTMANOWSKI: Nie!
PAWEŁ KILJAŃSKI: Wolne, możesz podejść jeśli chcesz pogadać. (trochę śmiechu wspólnego dla odmiany) (i powrót do tematu)
RADEK CHWIERALSKI: Mamy nadzieję, że płyta Skazany będzie swego rodzaju przełomem w temacie promocji i dystrybucji.
HARD ROCK SERVICE: Po raz pierwszy w dzisiejszej rozmowie padła nazwa nowego albumu.
PAWEŁ KILJAŃSKI: No tak... jeszcze do końca sami nie wiemy, ale chyba tak... Skazany.
JAREK HERTMANOWSKI: Dla mnie jest to pierwsza płyta, taka jaką chciałem zrobić na samym początku, kiedy założyłem zespół. (PUK PUK Zajęte! Occupied!) Doszedł Paweł, ja sam nie wiedziałem jak się "robi" zespół, pytałem ludzi... . Kilka numerów miałem już gotowych na pierwszą płytę, a część wyszła z rock'n'rollowej współpracy z Pawłem. Do końca nie było wiadomo, kto będzie śpiewał, czy Paweł, czy nieżyjący już "Uriah", wokalista Fatum. Padło na Pawła. Później Złe Sny, była już płytą bardziej rock'n'rollową, ale teraz robimy już to, czego ja zawsze chciałem. Taka moja? (szeroki uśmiech zadowolenia).
HARD ROCK SERVICE: Oprócz nowej płyty, jakieś plany na przyszłość związane z zespołem?
RADEK CHWIERALSKI: Planujemy piętnastolecie zespołu. Data nie jest jeszcze znana, ale mamy nadzieję na większą imprezę, zaprosić kilku gości. Będą na pewno niespodzianki.
PAWEŁ KILJAŃSKI: Poza tym jak zawsze w lato, mnóstwo zlotów motocyklowych, w różnych częściach Polski, bo jesteśmy często zapraszani. Najwyraźniej nas lubią i to właśnie największej ilości ludzi tak się kojarzymy. Nie wykluczone, że pojawimy się na jakimś festiwalu, może Węgorzewo, a może Woodstock, bo ponoć w tym temacie rozmowy trwają. I będziemy grać jeszcze raz grać.
HARD ROCK SERVICE: Skoro już przy temacie zlotów motocyklowych jesteśmy. Bez wątpienia jednym z największych Waszych hitów jest Easy Rider, niemalże hymn ludzi dosiadających dwóch kółek. Czy sami darzycie jakąś szczególną sympatią któryś kawałek? Jesteście z jakiegoś najbardziej dumni?
PAWEŁ KILJAŃSKI: Z wszystkich nowych kompozycji będziemy niezmiernie dumni, a w miłej pamięci pozostawimy Easy Ridera i inne nasze klasyki. Oczywiście lubimy ten kawałek, ale tak jak i inne, co poświadczamy grając je wciąż na koncertach. Ja sam nie mam jakiegoś faworyta.
JAREK HERTMANOWSKI: Szczerze mówiąc, to mam jeden ulubiony numer. Z płyty, o której rozmawialiśmy, Wszyscy Zaczynamy Od Zera. Jest to kawałek instrumentalny. Lubię go nie dla tego, że jest bez wokalistów (znów fala śmiechu), ale dlatego, że jest taki rasowy. Cała płyta jest fajnie nagrana. Wokal był inny, bardziej bluesowy i wiadomo, muzykę komponuje się właśnie pod wokal.
HARD ROCK SERVICE: Macie także za sobą nie lada osiągnięcia, jak na przykład supportowanie grupy Uriah Heep. Czy jest jeszcze coś, co wspominacie po dziś dzień jak to wydarzenie?
PAWEŁ KILJAŃSKI: Suppurt przed Uriah Heep, tak, to był koncert na Stadionie X lecia. Przeżycie było ogromne, bo nie graliśmy nigdy przed siedemdziesięciu dwu tysięczną publicznością, a tak właśnie wyglądał ten koncert. W dodatku to my do otwieraliśmy, wiec kiedy wyszedłem na scenę, to łydy mi się zatrzęsły, ale wrażenia pozostały niezapomniane. Przynajmniej w naszym dorobku koncertowym, ten właśnie występ jest czymś wielkim.
JAREK HERTMANOWSKI: Właściwie jakichś innych wielkich koncertów nie mieliśmy. Ostatnio może występ na zamku w Gniewie. Wiadomo, Hetman na zamku w Gniewie, ale wydarzenia związane z moją wcześniejszą działalnością, w roku 1985, w Jarocinie z Fatum, to też było dla mnie przeżycie. Oczywiście każda płyta jest dla mnie wydarzeniem, po to w końcu komponuję.
HARD ROCK SERVICE: Czyli to co najbardziej was cieszy związane jest z publicznością, tym co pokazujecie na żywo i albumami, którymi ją raczycie.
JAREK HERTMANOWSKI: Koncert to zupełnie inna sprawa niż nagrywanie w studiu. Studio jest jak klasa, w której człowiek siedzi, jakby się uczył. Jest jakiś wychowawca, nauczyciel, któremu trzeba pokazać co się potrafi. Koncert natomiast, to żywioł. Tutaj patrzymy na ludzi, współpracujemy z nimi. Przecież nie mogą tylko siedzieć "Hmmm, fajnie jest, noo... grali no..., a kolejka przeszła".
HARD ROCK SERVICE: Sami na pewno też chętnie zaliczacie kilka ważniejszych wydarzeń muzycznych. Które z nich najbardziej przypadły wam do gustu w zeszłym roku, a co do których żywicie nadzieję teraz?
RADEK CHWIERALSKI: Dla mnie jako gitarzysty, bez wątpienia był to koncert G3 na Torwarze.
PAWEŁ KILJAŃSKI: Dla mnie Metallica w Chorzowie, Metallica w Monachium, Metallica w Pradze...
RADEK CHWIERALSKI: Metallica u ciebie w domu...
PAWEŁ KILJAŃSKI: Metallica u mnie w domu, w dużym pokoju (śmiech). Tak serio, ze zbliżających się koncertów, to przypominam, że trzeciego marca w Proximie Asia, a potem oczywiście Judas Priest i Iron Maiden. Widzimy się na wszystkich koncertach!
HARD ROCK SERVICE: Na zakończenie, może chcielibyście powiedzieć coś swoim fanom?
PAWEŁ KILJAŃSKI: Bądźcie wierni swoim ideałom, słuchajcie hard rocka, heavy rocka, hair rocka...
JAREK HERTMANOWSKI: ...metalu tradycyjnego (szeroki uśmiech)
PAWEŁ KILJAŃSKI: Zapraszamy także na naszą stronę internetową, gdzie zawarte są najświeższe informacje na temat zespołu, nasze zdjęcia...
RADEK CHWIERALSKI: www.hetmanband.pl
PAWEŁ KILJAŃSKI: Tymczasem, trzymajcie się!
JAREK HERTMANOWSKI: Cóż, trzymajcie się dobrej muzyki, słuchajcie jej, przede wszystkim heavy metalu.
PAWEŁ KILJAŃSKI: Jeszcze "Radio" coś powie. Radioaktywny Radek (śmiech)...
RADEK CHWIERALSKI: Cieszę się, że zespół rozwija się, że znalazłem się w jego składzie...
PAWEŁ KILJAŃSKI: Pokaż jak bardzo się cieszysz, no pokaż nam jak?
RADEK CHWIERALSKI: Bardzo się cieszę, jjjuuupppiiii, piętnaście emotikonek uśmiechu? ( PUK PUK Zajęte). Mam nadzieję, że powiększy nam się grono sympatyków, fanów, którzy będą licznie przybywać na koncerty, że płyta przypadnie im do gustu. Bądźcie zawsze z nami i pozdrawiamy serwis rockhard.pl.
HARD ROCK SERVICE: Dziękujemy. Życzymy dalszych sukcesów i z niecierpliwością oczekujemy nowego albumu.
Oficjalna strona zespołu: www.hetmanband.pl
Nienor 19.02.2005
|