|
Początkowo Hairspray Do Heaven , później Blind Allez oraz Phobia. Zmieniwszy po raz kolejny nazwę kapeli, tym razem na Gun (w 1987 roku), pięciu Szkotom z Glasgow udało się w końcu podpisać kontrakt z wytwórnią A&M Records. Początkowo w składzie zespołu znaleźli się gitarzysta Giuliano Gizzi, wokalista Mark Rankin, perkusista Al Thornton, basista Cami Morlotii oraz drugi gitarzysta David Aitken, szybko jednak doszło do roszad w składzie. Grupę opuścili Al, Cami oraz David, a na ich miejsca zostali przyjęci odpowiednio Scott Shields, brat Giuliano Dante Gizzi oraz Baby Stafford.
Wydany w 1989 roku debiut zespołu - Taking On The World odniósł umiarkowany sukces na wyspach, a zawarty na nim singiel Better Days dostał się do pierwszej czterdziestki list przebojów w Wielkiej Brytanii. Dzięki dwóm trasom koncertowym: jednej po Stanach Zjednoczonych, a drugiej jako support dla Rolling Stones podczas trasy Urban Jungle, Szkoci zaczęli zyskiwać popularność. Stało się to przede wszystkim dzięki bardzo dobremu materiałowi zawartemu na płycie. Dynamiczne kompozycje z Taking On The World takie jak chociażby wspomniany singiel albo Inside Out czy też niebanalna tytułowa ballada po prostu wpadały w ucho. Na płycie znalazły się również pochodzące jeszcze z czasów Phobii Can't Get Any Lower. Charakterystyczny styl śpiewania Marka Rankina, gościnne chórki w wykonaniu Ala Thorntona oraz kuzynki Marka - Sharleen Spiteri z Texas, a także oryginalne i zarazem melodyjne brzmienie spowodowały, że muzycy mogli śmiało mówić o stworzeniu własnego stylu, a płyta wyróżniała się na tle innych wydawnictw. Wyróżniała się na tyle, że Mick Jagger osobiście poprosił Gun o support podczas swojej trasy w 1990 roku.
Jak się okazało, skutkiem tego wydarzenia było odejście z zespołu Baby Stafforda, według którego koncertowanie wraz z Rolling Stones miało być ostatecznym celem muzycznej kariery. Jego miejsce zajął Alex Dickson (grający wcześniej dla Midnight Blue). Wydany w 1992 roku drugi album grupy Gallus nie zawiódł oczekiwań fanów, a utwory na nim zawarte stanowiły w dużej mierze kontynuację obranego przez formację stylu. Z dwóch wydanych singli, Steal Your Fire oraz Higher Ground, pierwszy z nich stał się hitem. Sam album z kolei stanowił hołd dla tragicznie zmarłego mistrza świata w wadze piórkowej, pochodzącego oczywiście z rodzimej Szkocji. Muzycy dość często podkreślali swoją narodowość, dzięki czemu rosła rzesza fanów zespołu w kraju. Kolejne trasy koncertowe, ponownie z Rolling Stones oraz z Def Leppard po Europie były również udane.
Przed wydaniem kolejnej płyty w zespole doszło do kolejnej rotacji w składzie. Grupę opuścili Alex Dickson oraz Scott Shields. Dickson występował później u Bruce'a Dickinsona oraz u boku Doogie White'a, a także podjął się współpracy z Robbiem Williamsem. Scott Shields natomiast przyłączył się do nowo utworzonego Baby Stafford - zespołu kolegi, który parę lat wcześniej opuścił Gun i który zarzekał się wtedy, że kończy karierę na skutek muzycznego spełnienia. Staffordowi i Shieldsowi udało się wydać singiel Paper Lovemaker nakładem EMI. Obie grupy żyły w zgodzie, nie było między nimi konfliktu, wspólnie koncertowały. Gun z kolei zostali wzmocnieni poprzez perkusitę Marka Kerra i tym samym ilość członków zespołu zmalała do czterech.
W nowym składzie nagrany został trzeci album w dorobku grupy - Swagger, przez niektórych uważany za najlepsze dzieło Gun, mimo tego, że brzmieniem odbiegał od dwóch poprzednich wydawnictw Szkotów.. Był to też niewątpliwie komercyjny sukces zespołu, gdyż album całkiem nieźle się sprzedał, mimo tego że ogólna ilość sprzedawanych melodyjnych hard rockowych albumów w tym okresie była stosunkowo mała. Gun mogło zatem wyruszyć na swoją kolejną trasę koncertową po Europie, aby później supportować Bryana Adamsa. Co więcej, cover World Up (w oryginale Cameo) zdobył popularność na świecie, wygrał nawet nagrodę MTV dla najlepszego coveru tego roku i sprawił, że grupa stała się jeszcze bardziej znana. Wielbiciele filmów z Pamelą Anderson orientują się na pewno, że w jednym z nich utwór ten został użyty jak podkład do stripteasu w wykonaniu gwiazdy. Co ciekawe, podczas jednego z koncertów bracia Gizzy pokłócili się ze sobą na scenie, ze względu na "zepsute" intro do utworu z nowej płyty, na szczęście nie doszło do większej awantury.
Po 3 latach Gun powrócili z nowym albumym - 0141 632 6326 (nazwa wskazywała na numer infolinii, gdzie można było uzyskać informacje na temat zespołu). Doszło do kolejnej zamiany perkusisty - rolę tę przejął znany z Texas Stuart Kerr, kapela została też wzmocniona pierwszym w historii klawiszowcem, Irvinem Duguidem. Zmiany dotknęły także samej nazwy formacji, gdyż Gun zamienione zostało na G.U.N. W jednym z wywiadów muzycy wyjaśnili powody tego wydarzenia i czynnikiem, który odpowiadał za zmianę, miało być zdystansowanie się od tragicznej strzelaniny w Dunblade. Niestety za namową A&M Records produkcją płyt zajął się znany z INXS Andrew Fariss i tym samym klasycznie brzmiący materiał demo został zamieniony na brytyjski pop-rock. 0141 632 6326 nie sprzedała się dobrze, a zespół stracił część swoich fanów. Słuchając materiału nie dotkniętego przez Farissa można dywagować na temat, co by było gdyby...
W krótkim czasie po chłodnym przyjęciu nowego albumu, G.U.N. ulegli rozpadowi. I chociaż 1998 roku i w 1999 doszło do koncertów z udziałem muzyków z grupy, to jednak G.U.N nie połączyli się na stałe. Dante Gizzi zajął się grą w rockowej grupie El Presidente, a jego brat udziela się w reaktywowanym, czerpiącym z G.U.N. inspiracje Blind Allez. Obaj bracia zostali dodatkowo właścicielami bistro w Glasgow. Scott Shields z kolei brał udział w tworzeniu muzyki do pamiętnego i bardzo udanego Black Hawk Down. Losy Marka Rankina związały się z londyńską wytwórnią Mercury Records.
Pomimo śmierci zespołu na rynku pojawiły się dwa kolejne wydawnictwa. Pierwsze z nich - The Collection było oczywiście składanką największych hitów grupy, natomiast The River Sessions było zawartym na dwóch krążkach CD wydawnictwem koncertowym.
W styczniu 2008 roku doszło w końcu do długo oczekiwanej reaktywacji ekipy. Proces zapoczątkowali braci Gizzi, a w zespole oprócz nich znależli się także jeden z założycieli Gun Alan Thornton (na perkusji) oraz nowy wokalista Toby Jepsen znany wczesniej z Little Angels. Początkowo grupa miała zagrać parę koncertów, a sam pomysł na reaktywację wyszedł ze strony Rockradio wspierającego w ten sposób pewną akcję charytatywną. Muzykom najwyraźniej pomysł się spodobał i w kwietniu ogłosili oficjalnie, że Gun powraca na scenę. Mark Rankin pomimo utraty posady wokalisty udzielił kolegom błogosławieństwa. Mniej więcej od kwietnia Szkoci wznowili bardziej intensywne koncertowanie i coraz częściej słyszy się o nowej, zbliżającej się płycie zespołu. Na pewno nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.
|