|
Billa Leverty, gitarzysty amerykańskiej formacji Firehouse, przedstawiać chyba nie trzeba. Postanowiliśmy porozmawiać z Billem na temat wydania jego solowej płyty i zapytać się go o kilka spraw związanych z jego macierzystym zespołem, a przy okazji wydało się, że Bill lubi polską kuchnię...
HARD ROCK SERVICE: Cześć Bill. Wreszcie nadarzyła się okazja, by z Tobą porozmawiać :)
BILL LEVERTY: Taaak... Cieszę się, że możemy się za to zabrać.
HARD ROCK SERVICE: Zacznijmy troszkę nietypowo... Wiem, że lubisz grać w hokej i kilka lat temu spędzałeś wiele czasu na lodowisku. Jak to wygląda obecnie? Czy gitara zostawia Tobie trochę czasu na takie rzeczy jak sport?
BILL LEVERTY: Wciąż powtarzam chłopakom z zespołu, że ta "muzyczna rzecz" stoi na mojej drodze do hokejowej kariery!! (oczywiście żartuję). Tak, grywam 2-3 noce w tygodniu. To utrzymuje moją figurę!
HARD ROCK SERVICE: OK, wróćmy do gitary... Ja również jestem gitarzystą i kiedy słucham muzyki, gitarowe solówki są dla mnie bardzo ważne. Jedną z moich ulubionych solówek jest ta pochodząca z utworu Helpless z debiutanckiego albumu Firehouse's. Improwizujesz swoje solówki, czy może odgrywasz wcześniej ułożony schemat?
BILL LEVERTY: Staram się komponować moje solówki, zanim je nagram. Jest wiele spontanicznej kreatywności podczas procesu komponowania, ale lubię postrzegać solówkę jako piosenkę w piosence i chcę, by ta piosenka była naprawdę najlepsza, jaką tylko mogę stworzyć.
HARD ROCK SERVICE: Od długiego czasu używasz gitar firmy Yamaha pochodzących z serii Pacifica. Czy kiedykolwiek myślałeś o stworzeniu własnego modelu, np. "Bill Leverty Signature"?
BILL LEVERTY: Gitara, na której gram, Yamaha Pacifica Custom, dostępna jest tylko w Japonii. Jej projekt jest bardzo podobny do gitary Pacifica robionej na zamówienie, którą sam zaprojektowałem, a Yamaha wykonałą ją dla mnie na początku lat '90. Posiada machoniową deskę, do której doklejona została "przypalana" płyta wierzchnia wykonana z klonu. Konfiguracja przetworników i gryf są dokładnie takie, jakie uwielbiam. Od kiedy zaczęli produkować te gitary, naprawdę nie ma potrzeby, by umieszczali na nich moje nazwisko.
HARD ROCK SERVICE: Na Twojej oficjalnej stronie internetowej możemy znaleźć długą listę muzyków (nie tylko gitarzystów), którzy stanowili dla ciebie muzyczną inspirację. Gdybyś musiał wybrać tylko jednego z nich, by nazwać go swoją główną inspiracją, kogo byś wybrał?
BILL LEVERTY: Eddie'go Van Halena.
HARD ROCK SERVICE: Czy słuchasz także nowoczesnej muzyki? Który ze współczesnych wykonawców jest Twoim zdaniem godny uwagi?
BILL LEVERTY: Nickelback.
HARD ROCK SERVICE: Pierwszy album Firehouse jest jedną z najlepszych płyt, jakie kiedykolwiek słyszałem. Myślę, że między innymi duża w tym zasługa brzmienia. Czy planujecie jeszcze w przyszłości nawiązać jakaś współpracę z producentem Davidem Praterem?
BILL LEVERTY: Rozmawiałem z nim w zeszłym tygodniu. To wspaniały facet. Chciałbym z nim pracować po raz kolejny, ale nie mamy żadnych planów, by pracować z nim tym razem.
HARD ROCK SERVICE: Jest bardzo wielu fanów, którzy marzą o tym, by Firehouse nagrało jeszcze płytę brzmiącą jak dwa pierwsze wydwnictwa. Czy możemy spodziewać się jeszcze jakiegoś krążka utrzymanego w takiej stylistyce?
BILL LEVERTY: Myślę, że będziemy kontynuować naszą karierę bez zapominania o korzeniach, z jakich wyrośliśmy. Płyta Prime Time pod wieloma względami tak bardzo nie różni się od naszego pierwszego albumu.
HARD ROCK SERVICE: Osobiście bardzo lubię Wasz trzeci krążek. Sądzę, że jest to najbardziej eksperymentalne i zarazem najbardziwj ambitne dzieło spośród Waszych wydawnictw. Czy opamiętasz może, ile czasu spędziliście na jego komponowaniu i produkcji?
BILL LEVERTY: Myślę, że całość zajęła około 6 miesięcy.
HARD ROCK SERVICE: Czy jest jakiś artysta lub zespół, z którym chciałbyś zagrać koncert, czy to w roli supportu, czy też w roli headlinera?
BILL LEVERTY: Chciałbym zagrać z The Beatles, The Rolling Stones, Led Zeppelin, Bon Jovi, i AC/DC.
HARD ROCK SERVICE: Supportem dla Firehouse podczas europejskiej trasy będzie hiszpańska grupa Nexx. Co sądzisz o tym zespole?
BILL LEVERTY: Słyszałem, że są naprawdę dobrzy.
HARD ROCK SERVICE: Podobno z powodu ogromnego zainteresowania biletami na jeden z Waszych występów (wspólnie z grupą Vaughn) w Anglii i ryzykiem przepełnienia aktualnego miejsca zdecydowano się na przeniesienie go w miejsce z większą przestrzenią. Zdaje się być to dobrą wiadomością dla zespołu i dla muzyki hard rockowej w ogóle...
BILL LEVERTY: Zdecydowanie. Będzie nawet więcej występów podczas tej trasy, które muszą być przeniesione w miejsca o większej przestrzeni.
HARD ROCK SERVICE: OK, przejdźmy do Twojego albumu solowego... Dlaczego zdecydowaleś się wypuścić ten krążek jako projekt o nazwie Wanderlust? Gdybym nie czytał wiadomości na ten temat, prawdopodobnie nire wiedziałbym, że to Twoje wydawnictwo...
BILL LEVERTY: Po prostu lubię nazwę WANDERLUST. Jest to tytuł jednej z piosenek. Na szczęście ludzie będą sięgać po niego, by go usłyszeć. Pod tym adresem można posłuchać dźwiękowych próbek: www.wanderlustband.com
HARD ROCK SERVICE: W Twoich kompozycjach możemy usłyszeć wpływy z różnych gatunków muzycznych jak np. blues i funk. Czy masz w zwyczaju słuchać również innych gatunków muzycznych poza hard rockiem?
BILL LEVERTY: Tak, słucham wszystkich gatunków muzycznych i kocham mieszankę muzyki z południa, bluesa, hard rocka i funk.
HARD ROCK SERVICE: Zarówno wydawnictwa Firehouse i Twój album solowy zawierają wiele partii zagranych na gitarze akustycznej. Wolisz grać na gitarach akustycznych, czy elektrycznych?
BILL LEVERTY: Lubię i jedne i drugie. Staram się dobierać je wedle wymagań piosenki.
HARD ROCK SERVICE: Na Prime Time możemy usłyszeć Ciebie śpiewającego w dwóch utworach, ale na Wanderlust śpiewasz już we wszystkich piosenkach. Jak czujesz się w roli wokalisty?
BILL LEVERTY: Naprawdę lubię śpiewać. Otrzymałem sporo e-maili od fanów, którzy chcieli usłyszeć mnie śpiewającego w wiekszej liczbie kompozycji, wiec wydałem ten album.
HARD ROCK SERVICE: Tytuł Wanderlust pochodzi od "silnego pragnienia podróżowania". Czy planujesz podróż do tak egzotycznego kraju jak Polska? ;)
BILL LEVERTY: Z miłą chęcią wybrałbym się do Polski. Nigdy tam nie byłem, ale uwielbiam tamtejsze jedzenie! Spotkałem naprawdę wspaniałych ludzi pochodzących z Polski i sądzę, że mogłoby to być cudownym doświadczeniem.
HARD ROCK SERVICE: Jakie są plany Firehouse i Twoje na rok bieżący?
BILL LEVERTY: Pragniemy odbyć trasę koncertową i doskonale się podczas niej bawić!
HARD ROCK SERVICE: Czy jest coś, co chciałbyś powiedzieć naszym czytelnikom na zakończenie wywiadu?
BILL LEVERTY: Bardzo dziękujemy Wam za lata wsparcia. Mam nadzieję, że zobaczymy się podczas trasy koncertowej... Zajrzyjcie także na www.wanderlustband.com.
HARD ROCK SERVICE: Dziękujemy za wywiad. Mam nadzieję, że spotkamy się na koncercie :)
BILL LEVERTY: Dziękuję WAM!!
Oficjalna srona zespołu Firehouse: www.firehousemusic.com
Oficjalna strona Billa Leverty: www.leverty.com
Wanderlust: www.wanderlustband.com
Guitarrizer 04.02.2004
(Fotografie pochodzą z oficjalnej strony Billa Leverty i zostały użyte za jego zgodą)
English version / wersja angielska
|