Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

EMIGRANCI - Rosja I Ameryka [1990]
Wydawca: Bass Records BMC

  1. Na Falochronie
  2. Nic Sie Nie Stało
  3. Słucham I Patrzę
  4. Prosto Do Słońca
  5. Będę Z Tobą
  6. Rosja I Ameryka
  7. Nawet Tu
  8. Ponad Świat
  9. Piosenka Emigrantów
Rosja I Ameryka

Skład: Paweł Kukiz - śpiew; Edmund Stasiak - gitary; Robert Jaszewski - gitara basowa; Piotr Szkudelski - perkusja; Piotr Pruski - instrumenty klawiszowe

Produkcja: Edmund Stasiak i Andrzej Puczyński

Ten album to dla mnie swego rodzaju "Paweł Kukiz goes AOR". Kto by pomyślał, że wielki "ideowiec", człowiek który zawsze śpiewał o "czymś", nagrał płytę tak bezpretensjonalną jak niniejsza. Początkowo tego albumu w ogóle miało nie być. Zespół zorganizowano w celu nagrania tylko jednego utworu - Na Falochronie. Jednak w związku z tym, że nagranie to, mówiące o beznadziei służby wojskowej, odniosło wielki sukces stając się przebojem roku 1990, Emigranci zaczęli prowadzić bardziej regularną działalność, dali kilka koncertów i przede wszystkim wydali płytę. Choć fizycznie do wydania na formacie CD chyba nie doszło, album jest dostępny tylko w formacie MC.

Otwiera płytę znany z radia czy telewizji wspomniany już Na Falochronie. Chyba nie ma sensu opisywać tego utworu, dla nie kojarzących napiszę może tylko, że brzmi to bardzo podobnie do Białej Armii Bajmu. Ta sama przebojowość, radosna melodia, może tylko tekst trochę przewrotny. Nic Się Nie Stało to banalny lirycznie, ale bardzo melodyjny utwór. Może razić trochę prosta jego struktura, ale rekompensuje nam to doskonała solówka. Tu słowo można wspomnieć o założycielu tego projektu Edmundzie Stasiaku, gitrzyście mającym za sobą występy w Lady Pank czy... Papa Dance. Solówki i w ogóle gra przywodzi na myśl pierwszą solową płytę Grzegorza Skawinśkiego. Mimo że czasem zaczyna nam sie wydawać, że słuchamy prostej "muzyczki", to riffy i przede wszystkim solówki zadają temu kłam. Popowo brzmiący Prosto Do Słońca i także charakteryzujący się prostotą, to taki radiowy kawałek. Ma trochę nieudany refren, ale są tu dobre zwrotki, które napedzają średni w sumie utwór. Następny w kolejce jest jeden z wyraźniejszych gitarowo kawałków - Będę Z Tobą. Tu z kolei mogą denerwować zaśpiewane w typowo polskim (smutnym) stylu lat '80 zwrotki - śpiewane bez udziału gitar przywołują na myśl co bardziej tandetne polskie zespoły z tego okresu. Na szczęście kapitalny refren ratuje sytuację i całą piosenkę. Rosja I Ameryka to coś dla czego warto mieć tą płytę. Klawisze jakby wyjęte z Jump Van Halen, melodia wprost jakby z innego świata, nie z rzeczywistości szarych bloków i telewizorów Elemis;). Po prostu cudo, brakuje słów by to opisać. Podobnie jak przy "falochronie", tu także są widoczne podobieństwa do Białej Armii. Najwyższy czas na jakąś balladę pomyślicie i rzeczywiście Emigranci serwują nam przepiękny Nawet Tu. Cóż, moim zdaniem jest to najpiekniejsza, najlepsza czy to muzycznie czy lirycznie ballada pochodząca z naszego kraju. Aż żal d... ściska, że nie doczekali się wiekszego uznania za takie coś. Ósma kompozycja to kolejny dynamiczny hit w konwencji "falochronu" czy utworu tytułowego. Podobny sposób riffowania czy posługiwania się klawiszami - kolejny hit. Piosenka Emigrantów to przeróbka Immigrant Song Led Zeppelinów, utwór zagrany ostro, bardzo hard rockowo. Przyznaję, nie znam oryginału, ale tu to brzmi bardzo dobrze, choć trochę nie pasuje do reszty materiału.

Na wstępie napisałem, że jest to AOR. Możliwe, że jest to dość kontrowersyjna teza, jednak ilość klawiszy i radosne melodie skłaniają ku niej. Zresztą jeśli przejrzeć zachodnie internetowe aukcje, to nawet zagraniczni sprzedawcy mający w ofercie to (a także następne) wydawnictwo opisują je pod szyldem AOR. Paweł Kukiz dał kiedyś wywiad, w którym stwierdził, że wstydzi sie tej płyty. Cóż, trudno się temu dziwić mając na uwadze "zaangażowaną" twórczość tego pana, ale jednak osobiście uważam, że jest to najwartościowsze jego dokonanie.

Oficjalna strona zespołu: www.emigranci.pl

Vandervelde
grudzien 2004