Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

DREAMTIDE - Dream And Deliver [2008]
Wydawca: AOR Heaven / King Japan

  1. Fools Crusade
  2. I Don't Want To Wait
  3. Same Star
  4. Your Beat
  5. Dancing When The Night Falls
  6. King Of Scum
  7. Download A Dream
  8. Tell Me How It Feels
  9. Stronger
  10. To Everybody
  11. Keep from Falling
  12. Vow
  13. Help Me
  14. Download A Dream (Reprise)
Dream And Deliver

Skład: Olaf Senkbeil - śpiew; Helge Engelke - gitara; Torsten Lüderwaldt - instrumenty klawiszowe; Francis Buchholz - gitara basowa; CC Behrens - perkusja

Produkcja: Dreamtide

Po reaktywacji Fair Warning wydawało się, że grupy takie jak Soul Doctor czy też Dreamtide skazane są na zagładę. Zmartwiło mnie to trochę. Wydany przez muzyków Brother's Keeper wcale mnie nie zachwycił i miałem nadzieję, że poboczne projekty członków macierzystej formacji będą nadal koontynuowane. Mówi się, że nadzieja to podobno matka głupich, ale na szczęście każda matka kocha swoje dzieci.

Pomimo pewnego opóźnienia w moje ręce wpadło w końcu nowe Dreamtide i przy okazji zachęciło mnie do ponownego przesłuchania starszych płytek kapeli. Dream And Deliver nazwane zresztą w typowy dla grupy sposób wypada moim zdaniem dość dobrze, lepiej niż wspomniany wcześniej Brother's Keeper. Otwierające krążek A Fools Crusade to ścieżka dynamiczna, choć nie zachwyca tak jak reszta materiału zawartego na płycie. Nie przypomina specjalnie poprzednich kawałków grupy, a jednym z winowajców okazują się być nieciekawe wokale. Nie mam specjalnych zastrzeżeń co do warsztatu Olafa Senkbeila, kawałek po prostu mi nie pasuje . Chwilę później następuje równie szybkie I Don't Wanna Wait. Tym razem pojawiają się już ciekawsze aranżacje i pomimo mało obiecujących pierwszych zagrywek utwór rozkręca się na tyle, aby ukazać takie oblicze Dreamtide jakie lubię. Numer jest udany, na pochwałę zasługuje tym razem wokalista. Polecam. Same Star przyrównałbym do utworów, które Gotthard tworzyli za czasów Open oraz Homerun. Piosenka z łatwością mogłaby trafić do stacji radiowych i stać się przebojem nuconym (mniej lub bardziej udolnie) przez wielu Polaków. Porównanie do AORowego okresu gry Szwajcarów jest jak najbardziej na miejscu, gdyż Same Star brzmi lekko i pogodnie. Słowo "niezobowiązująco" też by tu dobrze pasowało. Zaskoczyło mnie to trochę (pozytywnie), nie spodziewałem się po Dreamtide uderzenia w takim kierunku. Your Beat to czwarta kompozycja na krążku i po raz kolejny Dreamtide serwują coś zupełnie innego. Lekko orientalna melodia, średnie tempo, odrobinę inny rytm oraz bardzo przebojowe refreny. Mistrzostwo. Nie ukrywam, że bardzo lubię tę ściężkę. Ukazuje ona wszechstronność kapeli, chłopaki mają głowy pełne dobrych pomysłów. Dancing When The Night Falls stanowi kolejną zmianę klimatu, a Dreamtide kierują swoją uwagę ku utworom balladowym. Ten trochę bluesujący numer uważam za jeden z najlepszych wyciskaczy łez, jakie do tej pory stworzyła kapela. Zazwyczaj nie udawało im się stworzyć takiego sympatycznego nastroju i koncentrowali się przede wszystkim na refrenach. Tym razem recenzowany materiał brzmi tak szczerze, tak prawdziwie, że czuć, że muzyka ta płynie prosto z serc tworzących ją muzyków. Głos Senkbeila świetnie tu pasuje. Wstęp do King Of Scum określiłbym jako oryginalny i jest to przymiotnik, który często pojawia się przy opisie tworzonych przez zespół utworów. Niestety zmarnotrawiono potencjał zawarty w tym utworze i po około minucie zmienia on swoje oblicze. Gdyby wokalista utrzymał styl z początku numeru to byłoby super, a w ten sposób mamy do czynienia z mocnymi zwrotkami i ze słabymi refrenami. Dość nieszczęśliwe połączenie. Z czasem przyzwyczaiłem się do tego kawałka i ostatnimi dniami patrzę na niego trochę przychylniejszym okiem. Modnie nazwane Download A Dream, przesiąknięte tolerancyjnym przesłaniem nie jest typową balladą. Grupa słusznie zauważyła, że plastikowe kawałki im nie wychodzą i tym razem prezentują inne podejście do tematu. Fragmenty utworu pochodzą tak jakby z innych gatunków muzycznych, refren natomiast jest przedstawicielem popularnego ostatnimi czasy nurtu w rockowej muzyce rozrywkowej (wykrzykiwany, potężnie brzmiący). Jedynym sygnałem, świadczącym o tym, że utwór grany jest przez byłych członków Fair Warning jest typowa dla Engelke gra gitary podczas solówki (bardzo długiej zresztą). Tell Me How It Feels jest również balladą, tylko że tym razem bardzo typową. Zero w niej oryginalności i można odnieść wrażenie, że słyszało się mnóstwo podobnych utworów. Dla mnie jest to kompozycja mdła, pozbawiona pomysłu, może jednak przypadnie do gustu osobom lubującym się w podobnym repertuarze? Wspomniałem już o porównaniach do Gotthard i przy okazji Stronger powracają one w podobnym kontekście (Open oraz Homerun). Tylko, że tym razem grupa gra słabiej, może to kwestia gorszego pomysłu? Same Star lepiej im wyszło. Nie oznacza to jednak, aby StrongerM było złe, refreny są akurat jej plusem. To Everybody jest interesującym połączeniem dreamtideowych inspiracji z gotthardowym (tym razem okres Lipservice) brzmieniem. Nie jest to co prawda ostry rocker, ale może się podobać, a fani zespołu powinni być usatysfakcjonowani. Keep From Falling utrzymane jest w średnim tempie, chwilami wpadając w wolniejsze tonacje. Ma w sobie urok. Na zakończenie płyty Dreamtide serwują potężne, podwójne uderzenie, dzięki któremu wrażenie po przesłuchania krążka jest jeszcze lepsze. The Vow ma w sobie wiele cech charakterystycznych dla Here Comes The Flood, co według mnie jest dużym plusem tej kompozycji. Jak zawsze nie obyło się bez kilku ciekawych aranżacji, chociażby jak fragmenty stylizowane na kościelne chórki. Na drugi ogień idzie ballada zatytułowana Help Me. Umieszczone wcześniej wyciskacze łez przypadły mi do gustu, ale to właśnie ten kawałek cenię najbardziej. Rozkręca się powoli, tak jak na power balladę przystało. Kiedy nadchodzi czas na refreny, przekaz grupy staje się bardzo silny i emocjonalny. Tylko utalentowane ekipy potrafią tworzyć takie numery. Download A Dream Reprise jest rockową przeróbką umieszczonej wcześniej ballady, brzmi bardzo dobrze i chyba ciekawiej od swojego poprzednika. A na pewno bardziej radośnie.

Dream And Deliver po pierwszym przesłuchaniu trochę mnie zawiodło. Kiedy jednak przesłuchałem płytę jeszcze raz, nie mogłem przypomnieć sobie powodów mojego wcześniejszego narzekania. Oczywiście, parę piosenek nadal mi się nie podoba, ale jest to akurat cecha typowa dla Dreamtide. O sile ich wydawnictw świadczą liczne, udane utwory. Dream And Deliver jest na pewno ciekawsze i lepsze od poprzedniego krążka ekipy, pozycja debiutu moim zdaniem jest jednak niezagrożona.

Oficjalna strona zespołu: www.helge-at-home.de

Guciomir
październik 2008