Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

DREAM THEATER - Train Of Thought [2003]
Wydawca: Elektra / Asylum

  1. As I Am
  2. This Dying Soul
  3. Endless Sacrifice
  4. Honor Thy Father
  5. Vacant
  6. Stream Of Consciousness
  7. In The Name Of God
Train Of Thought

Skład: James LaBrie - śpiew; John Petrucci - gitara; John Myung - gitara basowa; Jordan Rudess - instrumenty klawiszowe; Mike Portnoy - perkusja

Produkcja: John Petrucci i Mike Portnoy

Jeżeli ktoś spodziewał się po nowej płycie Dream Theater łagodnych, słodkich brzmień w stylu Solitary Shell, czy Misunderstood, niech lepiej szybko o tym zapomni. Train Of Thought nie jest kołysanką do poduszki. Już sama okładka (autorstwa Jerrego Uelsmana) daje do myślenia. Utrzymana w mglisto-szarych barwach, pozbawiona całkiem zdjęć zespołu - nie przypomina tryskających kolorami okładek poprzednich albumów. Tym razem chłopcy z Dream Theater serwują nam dawkę mocnych wrażeń. Zaskakują stanowczością brzmienia i ponurą, "zbuntowaną" koncepcją albumu. Krążek wzbogacony jest o dodatkowe materiały, które aktywują się po wejściu na oficjalną internetową stronę zespołu, ale dopiero po oficjalnym dniu premiery.

Płytę rozpoczyna kawałek promujący nowy album - As I Am . Widzimy tam już zapowiedź ogólnej wizji albumu. Jest to kompozycja niepokojąca i nieomal "złowieszcza", podkreślana ciężkimi riffami. This Dying Soul (podzielona na dwie części: Reflections Of Reality i Release) zaczyna się mocnym, szybkim, hardcoreowym "kopnięciem", które (ku mojej wielkiej uldze) przechodzi w płynne, dynamiczne solo Petrucciego. A jednak ten kawałek sprawia sporo niespodzianek... mamy tu chwyty instrumentalne i wokalne typowe dla zespołów takich jak... Tool i System Of A Down. Szybkie gitarowe solówki czynią ten kawałek najbardziej dynamicznym na płycie. Endless Sacrilege zaczyna się jak typowa 'dreamowska' ballada. Nastrojowe brzmienie zostaje jednak brutalnie przerwane przez mocne gitarowe wejście. Kawałek przywodzi momentami na myśl współczesne pseudo-metalowe trendy, to jednak nie czyni go gorszym (pod względem wykonania), może natomiast czynić go bardziej ciężkostrawnym dla wytrawnych wielbicieli muzyki. Podobną sytuację mamy z Honor Thy Father. Vacant jest jedyną balladą na płycie. Jest też jedynym kawałkiem, gdzie autorem tekstu jest LaBrie. Gościnnie na wiolonczeli udziela się tu Eugene Friesen. Stream Of Conciousness jest utworem instrumentalnym. Według mnie jest to najbardziej interesujący (czytaj: najlepszy) kawałek na płycie, mimo tego (a może właśnie dlatego), że jest pod wieloma względami kompozycją typową dla Dream Theater. In The Name Of God - zrobiona z dużym rozmachem i najdłuższa kompozycja na płycie, jest wspaniałym popisem umiejętności Petrucciego, jak i również patriotycznym manifestem. Ciężkie, surowe riffy (okraszone odpowiednio klawiszami) nieomylnie mają nam przywodzić na myśl typowy muzułmański motyw melodyczny. Gwałtowna zmiana nastroju w refrenie, dramatyczny wokal Jamesa i takież słowa (autorstwa Petrucciego). Płyta, choć perfekcyjna technicznie, nie jest pozbawiona wad. Wydaje mi się, że album jest "przeładowany" ciężkimi kompozycjami. Słuchając, chciałoby się mieć chwilę wytchnienia, odpoczynku. Króciutkie Vacant nie jest w stanie tego zapewnić. Być może taka była koncepcja, jednakże wcześniejsze płyty wydawały się bardziej pod tym względem zróżnicowane i do tego zapewne przyzwyczaiły też fanów.

Wygląda na to, że najnowsza produkcja Dream Theater jest mocno inspirowana współczesnymi trendami muzycznymi, jeśli mogę się tak wyrazić. To chyba najcięższa i najbardziej ponura, jak do tej pory, płyta zespołu, ale to według mnie czyni ją jedynie bardziej interesującą. Jednak zagorzali fani rasowego hardrocka raczej nie znajdą na niej nic dla siebie.

Oficjalna strona: www.dreamtheater.net

Burn
listopad 2003