Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** RONNIE JAMES DIO : Biografia ***

DIO logo Ronnie James Dio urodził się 10 lipca, prawdopodobnie w 1948 roku, w Portsmouth w USA. Jego rodzice byli emigrantami z Włoch. Dorastał w Cortland, NY, chodził do szkoły muzycznej i uczył się grać na trąbce. Jego prawdziwe imię brzmi Ronald, a nazwisko Padavona. Pseudonim "Ronnie James Dio" pojawił się bardzo wcześnie. DIO po włosku znaczy BÓG, lecz nie wybrał tego nazwiska dlatego, że ma jakieś znaczenie.

W wieku dziesięciu lat Ronnie grał w Cortland na basie w szkolnym zespole o nazwie The Vegas Kings. Grupa ta potem zmieniła nazwę na Ronnie & The Rumbles i końcowo na Ronnie And The Red Caps. Powstał tu pierwszy singiel Lover. W wieku trzynastu lat Ronnie porzucił szkołę i założył własny band. Ronnie Dio & The Prophets nagrało wiele singli min. Swingin Street, Mr. Misery, Walking In A Different Circles. Powstał pierwszy album zatytułowany Dio At Dominos wydany w 1963 roku. Nowy zespół zmieniał kilka razy nazwę, najpierw na The Electric Elves, potem na The Elves. Single m. in. Amber Velvet cieszyły się coraz większym powodzeniem. W 1970 roku tragiczny wypadek samochodowy pochłonął życie gitarzysty zespołu.

Dio Niedługo potem Ronnie był frontman'em nowej grupy o nazwie Elf. Zespół ten grał muzykę na granicy Rock 'n' Roll'a i Blues'a. Popularność grupy rosła z dnia na dzień. Grali w klubach i barach szukając kontraktu na płytę. Pewnego dnia (w styczniu 1972) Roger Glover i Ian Paice zauważyli kolegów po fachu i pomogli im wypłynąć na pełne morze. Swego czasu Elf supportował Deep Purple na trasach koncertowych. Roger Glover został producentem trzech albumów Elfa: Elf, Carolina County Ball i Trying To Burn The Sun, które zdobyły dużą popularność. W 1974 roku Dio zaśpiewał trzy utwory i był współautorem dwóch nagrań, na solowym albumie Glovera Butterfly Ball. Inspiracją była książka z dzieciństwa pod tym samym tytułem. W projekt ten, będący swego rodzaju operą, zaangażowanych było wielu wykonawców.

W 1975 roku Ritchie Blackmore tworząc swój projekt zwerbował Ronnie'go wraz z członkami zespołu Elf. Byli to: Mickey Lee Soule - klawisze; Craig Gruber - bas; Steve Edwards - gitara; Gary Driscoll - perkusja. Nazwa zespołu wzięła się od baru w Los Angeles, w którym muzycy spędzali wolny czas. 20 lutego roku grupa weszła do studia i 14 marca album był już gotowy. Tytuł jego nie był wyszukany, został nazwany po prostu Ritchie Blackmore's Rainbow. Kontynuował on styl gry znany z Deep Purple, ale połączył go z nowym, charakterystycznym dla późniejszych albumów. Mega hity - Man On The Silver Mountain, 16'th Century Greensleeves i ballada Catch The Raibow wprowadzają w wyżej wspomniany tęczowy nastrój. Sam Dio uważa ten album za największe osiągniecie zespołu.

W październiku tego samego roku Ritchie zwolnił wszystkich oprócz Ronnie'go. Nowymi członkami zostali Jimmy Bain - bas; Tony Carey - klawisze; Cozy Powell (później m. in. Black Sabbath). Ten skład okazał się najmocniejszy i teraz uważany jest za klasyczny dla Rainbow. Po kilku koncertach w USA, Europie, Japonii i Australii nagrano drugi album. Rising (1976 r.) to dzieło jakie ciężko podrobić. Połączenie hard rock'a z muzyką symfoniczną sprawiło, że takie utwory jak Tarot Woman i Stargazer stały się klasą same dla siebie. Album jest dość krótki, bo zawiera tylko 6 kawałków o łącznej długości około 30 min., ale za to jest bardzo treściwy.

Rainbow - Long Live Rock'n'Roll Rok później powstała koncertówka On Stage (1977 r.) będąca zapisem tych wspaniałych koncertów. Mocny śpiew Dio wgniata w fotel! Pojawia się tu niepublikowane dotąd nagranie Kill The King i wzbogacone o tekst Still I'm Sad. Pod koniec roku basista - Bain został zastąpiony przez Boba Dasleya, który zagrał jeszcze na paru koncertach. W międzyczasie Ronnie wraz z żoną Wendy zaśpiewał na solowym projekcie Davida Coverdale, Northwinds (1978 r.). Niestety pojawia się tylko w chórku w nagraniu Give Me Kindness.

Ostatni album hard rockowego Rainbow nazwano Long Live Rock 'n' Roll (1978 r.). Tytułowy utwór stał się największym hitem Rainbow z lat 70-tych. Powstały pierwsze teledyski, były to: Long Live Rock 'n' Roll, Gates Of Babylon i L.A. Connection. Album ten nie odniósł tak dużego sukcesu jak poprzednie płyty, więc Ritchie postanowił skomercjalizować zespół, by zdobyć rynek USA i zwiększyć popularność. Ronnie natomiast nie chciał pisać miłosnych piosenek i został wylany z zespołu, tak jak wszyscy oprócz Cozy'ego Powella. Jednak Dio nie poddał się.

W maju 1979 roku Dio zadzwonił do Tony'ego Iommiego, by porozmawiać o wspólnym zespole. Po kilku spotkaniach Tony zaproponował Ronnie'mu zastąpienie Ozzy'ego w Black Sabbath. Jeszcze tej samej nocy muzycy napisali Children Of The Sea, a potem zespół wszedł do studia by nagrać Heaven And Hell (1980 r.). Świat już doskonale znał nazwisko Dio. Tłumy fanów Rainbow jak i Black Sabbath nacierały na koncerty. Szybkie Neon Knights to przecież prawdziwy Heavy Metal. "Heaven..." jest uważany za legendarny utwór, punkt kulminacyjny w twórczości Black Sabbath. Kiedy Bill Ward opuścił szeregi Sabs, jego miejsce zajął Vinny Appice (później Dio). W wolnym czasie Ronnie zaśpiewał na solowym albumie gitarzysty Kansas - Kerry Livgrena. Na Seeds Of Change (1980 r.) można usłyszeć głos Ronnie'go w dwóch nagraniach. Są to Mask Of The Great Receiver i To Live For The King.

Dużym sukcesem okazał się drugi album z Ronniem na wokalu - Mob Rules (1981 r.). Utwór Mob Rules poprzedzony przez tajemnicze E5150 jest boski, Country Girl i inne sprawiają, że włosy na skórze stają dęba. "Mob..." jest troszkę bardziej dopracowany, widać, że Ronnie zaczyna wplątywać swoje pomysły, jak mówił, niewykorzystane w Rainbow. Dosyć mroczne teksty nie pasowałyby do baśniowego stylu "Tęczy". Podczas jednej trasy koncertowej Dio przedstawia technicznemu, którym był Joey DeMaio, gitarzystę Rossa "The Boss" Friedmana i tym przyczynia się do powstania największej kapeli heavy metalowej - Manowar!

W trakcie miksowania następnego albumu Dio i Appice opuścili Sabs. Było ku temu wiele powodów. Jednym z nich było traktowanie Ronnie'go jak narzędzia do śpiewania (Dio na okładce Live Evil jest wymieniony prawie na końcu, napisany małymi literkami). Zarzucano mu wtrącanie zbyt wielu pomysłów i próbę zrobienia z Black Sabbath własnego zespołu. Poza tym Iommi i Butler po koncertach wsiadali do limuzyn i jechali do domu, kiedy Ronnie i Vinny zostawali z tłumami fanów. Mimo sprzeczek powstał wspaniały Live Evil (1982 r.), album koncertowy. Zawiera on zarówno stare jak i nowe nagrania - Neon Knights, Voodoo, czy stare już Paranoid. Nowe aranżacje wypadły bardzo dobrze. Ale to nie koniec przygody Dio z Black Sabbath.

Dio Jeszcze tego samego roku (1982) Dio skompletował własny zespół o ciekawej nazwie - Dio. Na perkusji zagrał Vinny Appice (kolega z Black Sabbath), a na basie Jimmy Bain (kolega z Rainbow). Niekompletny zespół szukał gitarzysty. Na początku miał to być John Sykes, ale po krótkiej sesji z Vivianem Campbellem Dio postanowił przyjąć Viv'a. Menadżerem została jego żona Wendy. Zanim Ronnie nagrał nowy album, wyjechał do małego miasteczka Plint w Anglii. Odwiedził tam kilka razy stary zamek by zainspirować się do napisania materiału.

Nowy album został nazwany Holy Diver (1983 r.). Na okładce znalazł się tajemniczy potwór topiący księdza i fantastyczne logo, które będzie modyfikowane z czasem. Album ten jest jednym z najlepszych dokonań tego zespołu. Całość jest utrzymana w jednym stylu, z mocnym śpiewem Dio i grą Cambella. Don't Talk To Strangers, Rainbow In The Dark i Stand Up And Shout stały się wielkimi hitami. Przed wyruszeniem w trasę Ronnie postanowił zatrudnić klawiszowca. Ostatecznie był to Claude Schnell. Tego samego roku Ronnie zaśpiewał jeszcze na innym albumie -był to Where Angels Fear To Tread (1983 r.) formacji Heaven. Na nagraniu tytułowym wytrawne ucho usłyszy głos Dio w chórku.

Zanim skończyła się trasa promująca "Holy Diver'a", Dio wrócił do studia by nagrać nowy album, nazwany The Last In Line (1984 r.). Zdobył on, jak poprzednik platynę w USA. Koncerty Dio zawsze były wielkim wydarzeniem. Podczas pierwszej trasy na scenie były góry z tunelem, a w tle olbrzymia okładka z "Holy Diver'a". Sceny z koncertów promujących drugi album ozdobione były w piramidy, węże i lasery. Jednego weekendu zespół Dio postanowił przekazać 250 tysięcy dolarów na cele charytatywne. Ronnie ofiarował dodatkowo złotą płytę, Vivian i Jimmy gitary, a Vinny perkusję.

Następny album, Sacred Heart (1985 r.), z przepięknym tytułowym utworem zasługuje na uznanie. Jedno nagranie Hungry For Heaven pojawiło się w innej wersji na ścieżce dźwiękowej do filmu "Vision Quest". Trasa koncertowa promująca ten album odbyła się z kilkoma sprzeczkami między muzykami. Skutkiem tego było to, że Vivian opuścił szeregi Dio. Na szczęście Craig Goldie zgodził się na dokończenie tournee. Gwoździem koncertów był ogromny, hydraulicznie sterowany smok, który zionął ogniem, strasznie ryczał i w oczach miał dziwne promienie. Ronnie znowu został zaproszony do programu Top Of The Pops (poprzednim razem w 1980 roku miał wystąpić z Black Sabbath), ale odmówił tłumacząc, że Dio to nie popowa kapela. Dio chciał wydać podwójny album koncertowy, ale wytwórnia odmówiła, mówiąc, że nie sprzeda się dobrze. Po długich rozmowach dostał pozwolenie na wydanie minialbumu z jednym nowym kawałkiem. Bardzo zawiedziony postanowił nazwać ten projekt Intermission (1986 r.).

Dio W 1986 roku powstał projekt Hear 'n' Aid. Ronnie i przyjaciele zagrali, a także zaśpiewali na rzecz dzieci pokrzywdzonych przez los w Afryce. W projekcie wzięło udział około 40 muzyków, m. in. Yngwie Malmsteen, Vivian Campbell, Rob Halford, muzycy z Iron Maiden, Twisted Sister, Dokken, WASP i wielu wielu innych. Tego samego roku na ścieżce dźwiękowej do filmu "Iron Eagle" można było usłyszeć nagranie Dio Hide In The Rainbow. Ku memu zdziwieniu nie zostało ono wydane na żadnym studyjnym krążku, a jest bardzo dobre.

Dio z nowym już gitarzystą nagrało kolejny dobry album - Dream Evil (1987 r.) Trochę odświeżony styl wprawdzie spodobał się, lecz nie osiągnął tak wysokich not jak poprzednicy. Trasa koncertowa rozpoczęła się niemiłymi wypadkami. Na lotnisku w Helsinkach syntezator wart 100.000 $ został upuszczony i zniszczony. Innym razem na niemieckiej autostradzie zepsuła się ciężarówka. Kiedy kierowca poszedł po pomoc 7 samochodów wjechało w nią i zniszczyło instrumenty. Żeby koncert mógł się odbyś, Dio musiał pożyczyć perkusję od późniejszej gwiazdy metalu - Helloween. Mimo tych niepowodzeń koncerty były jeszcze lepsze i głośniejsze. Pojawiały się pająki, rycerze, smoki i wielkie pirotechniczne wybuchy. MTV zorganizowało akcję nazwaną Rock Against Drugs (RAD). Ronnie wraz z innymi gwiazdami wystąpili w tym programie, mówiąc o uzależnieniach od narkotyków. Children Of The Night to inna akcja charytatywna na rzecz bezdomnych dzieci i dotkniętych przemocą w domach. W projekcie tym wzięła udział Wendy Dio wraz z Ronnie'm. Kolejne pieniądze zostały podarowane biednym.

Niestety gitarzysta Goldie opuścił zespół i Ronnie przez dłuższy czas szukał nowego. Chciał by dołączył do niego Doug Aldrich, ale ten odmówił pozostając z grupą Lion. Wokalista przesłuchał 5000 taśm i zaprosił 20-tu muzyków (10 z Los Angeles) by zobaczyć ich na żywo. Najlepszy okazał się Rowan Robertson. Dio nie był pewny co do niego z powodu jego wieku, gdyż miał tylko 18 lat! W końcu został przyjęty, ale za to inni starzy członkowie odeszli. Był to Jimmy Bain i Claude Shnell. Więc znów Dio szukało sobie muzyków. Na szczęście Teddy Cook i Jens Johansson postanowili dołączyć do grupy. Podczas kontynuowania pracy nad nowym albumem odszedł Appice, ale szybko zastąpił go Simon Wright (AC/DC). Na następny krążek trzeba było czekać aż do 1990 roku.

Dio Wreszcie ukończono album Lock Up The Wolves (1990 r.). Zbliżony jest on do Black Sabbath, np. Born On The Sun, Lock Up The Wolves. Cały album jest bardzo dobry, słucha się go wspaniale. Krążyły pogłoski, że powstało 12 piosenek na ten projekt, ale jedna z nich nie została zamieszczona. Trasa koncertowa nie była już tak wspaniała, ale dalej można było oglądać efekty pirotechniczne. Podczas jednego koncertu Neon Knights zostało zagrane razem z Geezerem Butlerem. Oczywiście nie obyło się bez wspólnych nocy w barach. Geezer niedawno powrócił do Sabs i zaproponował by Dio zaśpiewał w Black Sabbath. Iommi zgodził się i zespół Dio został "zamrożony" na czas pobytu Dio w Sabbath'ach. Reszta muzyków rozeszła się i zajęła własnymi projektami.

Po dziesięciu latach znów spotkali się dawni kumple, wrócił także Appice. Nowe pomysły przyniosły wspaniałe rezultaty. Zanim skończono materiał na ten album, nagrano Time Machine do filmu "Wayne' World". 23 czerwca wydano płytę Black Sabbath Dehumanizer (1992 r.). Jest ostra, ciężka, mroczna, a więc ciekawa. TV Crimes zasługuje na duże brawa, tak samo I oraz Too Late. W założeniu miał to być jeden album, jedna trasa koncertowa i Ronnie miał wrócić do Dio. Jednak płyta sprzedawała się bardzo dobrze, więc członkowie Sabs zaczęli zastanawiać się nad kontynuacją kariery, ale pojawiły się problemy podobne jak w 1982. Znów Ronnie z Vinnym i Tony z Geezerem tworzyli dwa oddzielne obozy. Kiedy Ozzy Osbourne zaprosił Sabbath na rozpoczęcie dwóch koncertów, Ronnie odmówił zaśpiewania. Mówił, że nie będzie występować przed nikim, szczególnie przed Ozzy'm. Kontrakt Dio kończył się dokładnie przed tymi koncertami (13 listopada), więc Ozzy i Black Sabbath wystąpili 14 i 15. Znów rozłączyły ich te same problemy co 10 lat temu.

W międzyczasie ukazał się oficjalny album Dio z najwiękrzymi nagraniami - Diamonds The Best Of DIO (1992 r.). Zaraz po odejściu od Sabs Ronnie zaprosił znów Bain'a i zaczął szukać gitarzysty. Zadzwonił do znajomego Jeffa Pilsona i od tamtej pory był on basistą w Dio. Mimo możliwości powrócenia do Dokken, Pilson obiecał, że nie odejdzie przed końcem nagrywania albumu. Appice postanowili przedstawić kolegę Tracy'ego G. (Gri Jalva) z zespołu, w którym grali - World War III. Już jako czwórka dokończyli nagranie albumu. Strange Highways (1993 r.) to chyba najostrzejszy album w historii tego zespołu. Pierwsze nagranie jest zaskakujące, ale dobre. Holywood Back to dobra dawka Heavy Metal'u. Pain, Here's To You na zawsze pozostaną w mojej pamięci, tak jak inne z poprzednich albumów. Zanim zaczęła się trasa promująca, Dio chciał zatrudnić klawiszowca. Wybór padł na Johansson'a, ale ten grał tylko poza sceną i odmówił. Wreszcie dołączył do grupy Scott Warren.

Dio Latem 1994 roku krążyły pogłoski o projekcie zwanym Vienna. Miał to być album Dio ze Stevem Vaiem i Cozym Powellem, a tytuł płyty miał brzmieć The Master. Niestety te wiadomości nie są potwierdzone. Przed końcem trasy koncertowej Pilson odszedł do Dokken, ale znów obiecał pomóc w nagraniu następnego albumu. Dio opuścił wytwórnię Reprise i zaczął szukać nowej. Dzięki fanom pracującym w firmie BMG, wytwórnia ta zgodziła się na podpisanie kontraktu. W 1995 roku do Dio doszedł na krótki okres czasu basista Jerry Best.

Dopiero trzy lata po poprzedniku powstał kolejny album - Angry Machines (1996 r.). Nagranie God Hates Heavy Metal miało znaleźć się na krążku, ale w końcu zamieszczono je na wersji japońskiej. Płyta nie sprzedawała się dobrze. Mimo średnich kawałków, można znaleźć też całkiem dobre, np. This Is Your Live, czy ciekawe Hunter Of The Heart. Sam lider mówi, że chciałby wymazać go z dyskografii, ale stało się. W trakcie tournee Pilsona zastąpił Larry Dennison, a miejsce Appice'a zajął na siedem koncertów James Kottak. Potem wracał Pilson, by znów odejść. Dalej Appice na stałe opuścił Dio, a na jego miejsce został przyjęty Simon Wright. Podczas koncertów w Skandynawii basista Bob Dasley grał zamiast Larry'ego.

W 1997 roku wciąż trwała wielka trasa dookoła świata. Rok później pojawił się podwójny album koncertowy Dio's Inferno / The Last In Line (1998 r.). Są na nim wspaniałe kawałki sprzed kilku lat, m. innymi Holy Diver, Heaven And Hell, Man On The Silver Mountain, Long Live Rock 'n' Roll i Mistreated połączone z Catch The Rainbow. W połowie 1999 roku Tracy G. zwolnił miejsce dla starego znajomego Craiga Goldie. Podobno Dio chciał mieć dwóch gitarzystów, ale Tracy nie zgodził się i musiał odejść. Przez pewien czas na basie grał Chuck Garric.

Pod koniec tego samego roku powstał album zatytułowany Holy Dio: A Tribute To The Voice Of Metal - Ronnie James Dio (1999 r.). Projekt ten zawierał cover'y nagrań Rainbow, Black Sabbath i Dio. A gwiazdy rocka, które zagrały to m. in. Yngwie Malmsteen, Gamma Ray, Blind Guardian, HammerFall, czy Stratovarius. Utworów jest 19, więc jest co posłuchać. Również Ronnie postanowił nagrać kilka cover'ów. Powstał album Tribute To Alice Cooper, gdzie Dio zaśpiewał utwór Welcome To My Nightmare. Jeszcze tego samego roku nagrano inny Tribute, tym razem w hołdzie Areosmith, gdzie Ronnie zaśpiewał Dream On, a na gitarze zagrał Malmsteen.

Dio Magica (2000 r.) to pierwszy koncept album Dio. Wrócił stary kolega, Jimmy Bain. Krążek był dość przeciętny, ale nie najgorszy. Wszystkie utwory tworzyły całość jaką jest "Magica". Fever Dreams, Turn To Stone, Feed My Head to coś podobnego do starego Dio. Wokalista powiedział, że ostatnio grupa zboczyła z kursu, zagubiła się. Skutkiem tego była płyta Angry Machines. Na szczęście Ronnie jest mądrym człowiekiem, postanowił zmienić całkowicie skład i dziwny wtedy styl.

Również tego samego roku ukazał się pierwszy album Deep Purple z Dio. Deep Purple In Concert With The London Symphony Orchiestra Conducted By Paul Mann... uff ;) Tytuł kobyła. Jest to zapis dwóch koncertów DP z orkiestrą, z 25 i 26 września 1999 roku. Ronnie zaśpiewał dwa utwory z solowego albumu Rogera Glovera - The Butterfly Ball. Są to Sitting In The Dream i Love Is All. Chyba jako jedyny poruszył publiczność. Po długiej nieobecności wrócił, by zaśpiewać Smoke On The Water razem z DP. Album jest bardzo ciekawy, może on zadowolić miłośników rock'a jak i muzyki poważnej. Przez kolejny rok ukazało się kilka bestówek Dio, jedne są dobre, a inne mniej. Dio odwiedził nasz kraj razem z Purple'ami na trasie z orkiestrą. Koncert odbył się 3 listopada 2000 roku. Jest to data szczególna, ponieważ była to pierwsza wizyta Ronnie'go w Polsce.

Na początku następnego roku wydano kolejną płytę DP z Dio. Live At Rotterdam Ahoy (2002 r.) to zapis wcześniej wspomnianej trasy koncertowej z orkiestrą. Dio śpiewał kawałki z płyty Glover'a, "Smoke..." i dwa ze swojej kariery: Fever Dreams i Rainbow In The Dark. Podczas nagrywania nowego albumu z szeregów Dio odszedł gitarzysta Craig Goldie. Został on zastąpiony przez Douga Aldricha (grał m. in. w Lion i Burning Rain). 10 czerwca wydano Killing The Dragon (2002 r.). Powrót do korzeni wyszedł muzykowi na dobre. W składzie zespołu zmienił się klawiszowiec - zagrał Scott Warren. Nowy album to dziesięć dobrych utworów takich jak Push, Guilty, czy Cold Feet.

W połowie 2003 roku zostało wydane pierwsze DVD zespołu Dio. Evil Or Divine (2003 r.) to koncert z końca trasy w 2002 roku. Tego samego roku odszedł Dough do Whitesnake, a jego miejsce zajął znany już Craig Goldy i dokończył zaplanowane koncerty.

Oficjalna strona artysty: www.ronniejamesdio.com

DeMoN
grudzień 2003

Holy Ronnie James Dio