Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

BUCKCHERRY - 15 [2006]
Wydawca: Eleven Seven Music / Universal Japan

  1. So Far
  2. Next 2 You
  3. Out Of Line
  4. Everything
  5. Carousel
  6. Sorry
  7. Crazy Bitch
  8. Onset Listen
  9. Sunshine
  10. Brooklyn
  11. Broken Glass
  12. Back in the Day [japoński bonus track]
  13. Pump It Up [japoński bonus track]
15

Skład: Josh Todd - śpiew; Keith Nelson - gitara; Stevie D. - gitara; Jimmy Asshurst - bass; Xavier Muriel - perkusja

Produkcja: Keith Nelson, Mike Plotnikoff i Paul DeCarli

Wydanie albumu 15 było dla Buckcherry sporym wyzwaniem. Pomimo iż zespół zupełnie nie jest kojarzony z erą "hair bandów", a ich debiutancki album udanie wpisał się w amerykańską scenę rockową końca lat '90, zespół charyzmatycznego Josha Todda i kolegów miał spory problem ze znalezieniem wydawcy, tym bardziej że przez ostatnie lata po prostu nie istniał. Na szczęście, wyprzedzając dalszą recenzję, album się ukazał, zarówno dla istniejących fanów, nowych odkrywców (jak i ja) oraz samego zespołu, który tryumfalnie powrócił na scenę, odbywając bardzo udaną trasę po USA i Japonii, sprzedając ponad 500 000 egzemplarzy i zyskując nominację do nagrody Grammy.

Zespół pozbawiony promocji medialnej ma tylko jedno wyjście - Internet. Pierwszy singiel Crazy Bitch został udostępniony w Internecie, szybko stał się najczęściej ściąganym rockowym numerem w Stanach, duża na pewno w tym zasługa "intrygującego" tytułu i tekstu okraszonego fantastyczną, zadziorną muzyką. Zespół naprawdę dobrze się czuje w połączeniu współczesnego, amerykańskiego post punka z tradycyjnymi brzmieniami a'la AC/DC, z domieszką bluesa, takie numery jak Next To You, Onset, czy Broken Glass są tego najlepszym przykładem. Jednak dla mnie osobiście Buckcherry zdecydowanie lepiej wypada w repertuarze spokojniejszym. Fenomenalny wokal Todda oraz ponadprzeciętny warsztat pozostałych muzyków, a w szczególności gitara Keitha Nelsona tworzą niesamowite, ciepłe rockowe klimaty, tak rzadko teraz słyszane u nowych wykonawców. Utwory Everything oraz Carousel mają w swoich melodiach wiele magnetyzmu, pomimo spokojnego klimatu cały czas coś się dzieje w ich strukturze. Słychać tu naprawdę dużą kulturę muzyczną wykonawców. Sorry to z kolei ckliwa i przeurocza ballada, gdzie w tle mamy nawet bardzo klimatyczne smyczki, naprawdę na długo zapada w pamięć. Klasyczne hard rockowe brzmienie otrzymujemy w numerach takich jak Sunshine, Back In The Day, a przede wszystkim w Out Of Line, jest to brawurowe podejście do klasycznego rockowego grania, z jednej strony wszystko jakby znane, a jednak zabarwione wyśmienitymi wstawkami, co udowadnia, że to hard rock tego tysiąclecia.

Buckcherry serwuje nam wyśmienite danie. Album 15 jest nagrany i wydany w 2006 roku i to słychać, to współczesny rock, gdzie nawiązania do prekursorów gatunku są wywarzone i ciężko tu mówić o klimacie lat '70 czy '80. To nowocześnie zagrany klasyczny hard rock. Album z serii "musisz mieć" dla wszystkich, którzy lubią bardzo dobrze zagraną, rewelacyjnie zaśpiewaną i czysto wyprodukowaną muzykę rockową.

Oficjalna strona zespołu: www.buckcherry.com

Cruehead
marzec 2007