|
Brain Connect to nowa fala w polskiej muzyce art i prog rockowej. Zdolne trio ze Śląska w niedawnym czasie wydało swoją debiutancką EP-kę pt. Get On Time, a w jego planach pozostaje pełnowymiarowy debiut. Z dwójką muzyków Brain Connect: perkusistą Przemysławem Całusem i basistą Marcinem Szlachtą udało mi się porozmawiać o kulisach powstawania Get On Time, szerokich i wąskich planach muzyków oraz ich marzeniach.
HARD ROCK SERVICE: Get On Time to sprawna próbka możliwości Brain Connect zamknięta w 30-sto minutowej EP-ce. Czy moglibyście opowiedzieć o procesie powstawania albumu? Jakie czynniki zadecydowały o wyborze takich, a nie innych utworów? Co wpłynęło na datę premiery krążka?
MARCIN SZLACHTA: Ten album powstawał spontanicznie, nagraliśmy materiał, który najlepiej przedstawił oblicze Brain Connect. Naszym zamiarem było nagranie minialbumu, który byłby swego rodzaju obrazem muzycznym "namalowanym" naszymi uczuciami, co w jakimś stopniu się udało. Dla mnie instrumenty są jak pędzle, a dźwięk jak farby, którymi maluję to, co odczuwam w danej chwili. Co do wyboru utworów, to po prostu wiedzieliśmy wszyscy, że to jest to. Myślę, że na datę premiery tak naprawdę najbardziej wpłynął czas potrzebny do ukończenia pracy nad płytą.
PRZEMYSŁAW CAŁUS: Proces powstawania był bardzo luźny w domowych warunkach, który dał dodatkowo wiele możliwości w uzyskaniu tego, czego chcieliśmy. Utwory były nagrywane w takiej kolejności, jak na płycie. Płyta miała się ukazać do końca roku ze względu na wykorzystanie materiału w celach konkursowych itp., ale przez święta i złożoność muzyczną materiał skończyliśmy nagrywać w pierwszym tygodniu stycznia.
HARD ROCK SERVICE: Grupa niedawno wydała minialbum, ale już wcześniej zaznaczyła swoją obecność na muzycznej scenie. Chodzi mi o koncerty i liczne wyróżnienia podczas rozmaitych festiwali muzycznych. Zatem nasuwa mi się pytanie, czy posiadacie jakaś hipotezę, czemu dotąd nie zainteresowała się wami poważna wytwórnia?
MARCIN SZLACHTA: Jeżeli chodzi o wytwórnię, to tak naprawdę nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Swego rodzaju barierę może stanowić brak wokalisty, ale czy na pewno?
PRZEMYSŁAW CAŁUS: Z tego co zdążyłem zauważyć, to wytwórnie płytowe przeżywają ciężkie czasy i po rozmowach przykładowo z jedną z najbardziej nam bliskich i znanych – Lynx Music, Ryszard Kramarski bezproblemowo nawiązałby z nami współpracę, gdybyśmy posiadali wokal. Sam nie rozumiem tej branżowej różnicy w muzyce bez wokalu, a instrumentalnej. Chodzi tutaj pewnie o statystyki...
HARD ROCK SERVICE: ... jego brak w zespole to decyzja podjęta z premedytacją, czy po prostu nikogo odpowiedniego do tej roli nie znaleźliście?
PRZEMYSŁAW CAŁUS: Zdecydowanie jeszcze nie znaleźliśmy. Dla mnie wokal to rzemiosło – instrument, który musi umieć wykorzystać emocje drzemiące w wokaliście. Sam chętnie wziąłbym się za śpiewanie, bo myślę, że wiem o co tak naprawdę w śpiewaniu chodzi :-).
MARCIN SZLACHTA: Co do wokalisty to musiał by być to ktoś naprawdę wyjątkowy i charyzmatyczny, lecz na obecny czas jesteśmy nastawieni raczej na instrumentalną twórczość. Jednak gdy Brain Connect będzie potrzebował "głosu", to z pewnością miło wszystkich zaskoczy.
HARD ROCK SERVICE: Przejdźmy do bezpośredniej treści Get On Time. Przede wszystkim skąd pomysł na przykuwający uwagę tytuł?
MARCIN SZLACHTA: Tytuł albumu jest tak samo spontaniczny jak cały album, padł pomysł i tyle.
PRZEMYSŁAW CAŁUS: Dokładnie, chociaż "zdążyć na czas" dla mnie mogło mieć większe znaczenie z powodu tworzenia przeze mnie okładki do płyty. Z tytułem można również połączyć samą chęć ukończenia płyty jeszcze w 2009 roku. Pamiętam, że utwór pt. Bullet był ukończony w listopadzie 2009 roku, kiedy potrzebowaliśmy jakiegoś kawałka na AntyFest 2010, a starsze po prostu były za stare. Warto czasami wyznaczyć sobie jakąś granicę. Motywacja zawsze pomaga na lepsze.
HARD ROCK SERVICE: Okładka wydaje się równie magnetyczna... Czy te szczebelki na liniach z zegarem w tle oznaczają czas, jaki grupa ma pokonać do wydania długogrającego albumu?
PRZEMYSŁAW CAŁUS: Początkowo pomysłem na okładkę było futurystyczne przejście starej lokomotywy w nowoczesny japoński "bullet" – popularny pociąg rozwijający ogromne prędkości, gdzie lokomotywa miała oznaczać zachowanie najlepszych czasów muzyki, z której czerpiemy wiele źródeł i przechodzić w nowe eksperymentalne brzmienia czyli w szybki pociąg, gdyż czas teraz inaczej płynie niż kiedyś, co jest nawet naukowo udowodnione. Jednak dla odrobiny tajemniczości nieprzetartych przez nas jeszcze szlaków okładka przedstawia tory i wyobraźnię. To co z człowiekiem zaraz zrobi ta płyta, kiedy przejedzie nimi pociąg w widoczną otchłań czyli przyszłość.
MARCIN SZLACHTA: Okładka jest magnetyczna, dla mnie przedstawia drogę, która jest przed nami, a dla słuchacza może drogę do krainy dźwięku.
HARD ROCK SERVICE: Bullet to wielowątkowy, spójny utwór, ale The Art Of Lying i Compression mają więcej dynamitu. W którym kierunku zamierza podążać Brain Connect? Duże koncepty czy zestaw petardowo-instrumentalny?
MARCIN SZLACHTA: Brain Connect cały czas się kształtuje, to co będziemy robić w przyszłości, jest zależne od nas samych. Muzyka, którą komponujemy, jest odzwierciedleniem naszych emocji, więc mogą to być albumy przedstawiające muzyczny obraz, jak i płyty składające się z kilku utworów. Dla mnie najistotniejsza jest sama muzyka którą traktuje jak sztukę.
PRZEMYSŁAW CAŁUS: Tak. Chęć tworzenia ciekawej muzyki połączona z ogromną pasją nigdy nie wiadomo co przyniesie. Mogę zdradzić, że na następną płytę przygotowaliśmy już w tej chwili bardzo długi ponad 20 minutowy utwór, bo po prostu sam chciał tyle trwać.
HARD ROCK SERVICE: W jaki sposób zdefiniowalibyście muzykę zawarte na Get On Time. Bliżej Wam do progresywnego metalu, czy rocka? A może zespół odcina się od jakichkolwiek etykiet?
PRZEMYSŁAW CAŁUS: Jak już wspomniałeś – odcięcie mi najbardziej pasuje. Osobiście lubię grać i ostro i bardzo delikatnie, a nawet prawie nie grać, żeby uzyskać odpowiednie emocje. Grając na bębnach to ja chcę uzyskać w danej chwili takie emocje, jakich szukam bądź szukamy, stąd nie mogę powiedzieć gdzie nam bliżej.
MARCIN SZLACHTA: W obecnych czasach trudno się całkowicie odseparować od danego stylu, staramy się robić muzykę, która jak wcześniej mówiłem, przedstawia nasze emocje i uczucia. Ja traktuje to co robimy jako muzyczny kolaż przedstawiający różne style muzyczne, które wzajemnie się jednolicą i tworzą Brain Connect.
HARD ROCK SERVICE: Mamy 2011 rok, jesteśmy w nowej dekadzie. Jakie cele stawia sobie Brain Connect w tej bliższej, ale i w tej bardziej odległej przyszłości?
MARCIN SZLACHTA: W najbliższej przyszłości mamy zamiar nagrać pełnowymiarowy album, na którym znajdzie się nowy materiał nagrany w nowym składzie. Jeżeli chodzi o dalsze plany to wszystko przed nami :-).
PRZEMYSŁAW CAŁUS: Chciałbym i myślę, że chcielibyśmy grać dużo pełnowymiarowych koncertów.
HARD ROCK SERVICE: Przechodząc z celów do kategorii marzeń. Zapytam jeszcze, z jakim dowolnym zespołem chcielibyście zagrać na jednych deskach? Czy w ogóle jest taki zespół?
MARCIN SZLACHTA: Nie wiem jak koledzy, ale ja chciałbym zagrać po prostu z artystami. Nie mam tu specjalnie wybranych osób czy też kapel.
PRZEMYSŁAW CAŁUS: Ja również. Chciałbym grać z ciepłymi i pozytywnie nastawionymi ludźmi – artystami. Jeśli chodzi o zespół, to do takiej kategorii na pewno należy Spock's Beard, Jordan Rudess i Rod Morgenstein.
HARD ROCK SERVICE: Czy jest ktoś, komu muzycy Brain Connect chcieliby złożyć szczególne podziękowania?
MARCIN SZLACHTA: Osobiście chcę podziękować wszystkim, którzy nas odnaleźli oraz całej mojej rodzinie i naszej Joannie.
PRZEMYSŁAW CAŁUS: Najbardziej chciałbym podziękować nieznajomym osobom, których przez przypadek odwiedzam na MySpace i okazuje się, że mają nas w Top Friends :-), ale również wszystkim, którzy nam pomagają. Tobie również dziękuje za wywiad Konradzie.
Oficialna strona Brain Connect: www.brainconnect.pl
Konrad Sebastian Morawski 08.01.2011
Za pomoc w przeprowadzeniu wywiadu składam podziękowania na ręce Joanny Całus.
(Wszystkie fotografie pochodzą z oficjalnej strony zespołu i zostały użyte za jego pozwoleniem)
|