Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

BILLY IDOL - Devil's Playground [2005]
Wydawca: Sanctuary Records

  1. Super Overdrive
  2. World Comin' Down
  3. Rat Race
  4. Sherri
  5. Plastic Jesus
  6. Scream
  7. Yellin' At The Xmas Tree
  8. Romeo's Waiting
  9. Body Snatcher
  10. Evil Eye
  11. Lady Do Or Die
  12. Cherie
  13. Summer Running
  14. CD-ROM Track
Devil's Playground

Skład: Billy Idol - śpiew; Steve Stevens - gitary; Brian Tichy - perkusja; Stephen McGrath - gitara basowa; Derek Sherinian - instrumenty klawiszowe

Produkcja: Keith Forsey

Devil's Playground to pierwszy od ponad dziesięciu lat nowy materiał ikony rocka lat '80, Billy'ego Idola. Do współpracy zaprosił samych dobrych, starych znajomych i wszystko wskazuje na to, że Billy od początku do końca wiedział, jaki ten album miał być.

Już pierwsze uderzenia otwierającego numeru Super Overdrive pokazują kierunek tej przejażdżki, a gdy w refrenie słyszymy znamienne "round and round we go one time before I die", mamy wrażenie, że Idol wrócił taki jak chciał, mocniejszy i pewniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Ciężko mówić o powrocie do korzeni, gdyż wiadomo, że pierwsze i te największe albumy Billy'ego to raczej takie pop-rockowe granie, a Devils Playgroud jest naprawdę ostrym albumem. Są tu oczywiste nawiązania do współczesnej muzyki z pogranicza punk rocka, która od kilku lat jest dość popularna, szczególnie za oceanem, a mam tu na myśli utwory takie jak World Comin' Down, Sherri i Romeo's Waiting, ale to nie one stanowią o sile tego albumu. Prawdziwym hitem a zarazem pierwszym singlem jest Scream, bardzo dobry, żywiołowy utwór, w którym nie trudno o skojarzenia z największym przebojem Idola Rebel Yell, można by rzec, że to jego uwspółcześniona wersja, w dobrym tego znaczeniu oczywiście. Bardzo silnym punktem jest Rat Race, możliwe, że to najlepszy numer na tym albumie, to taki Idol jakiego znamy i lubimy, plus ostry, chwytliwy refren. Równie dobrze wypadają utwory Body Snatcher i Evil Eye, to kawałki naprawdę dobrze zagranego i porywającego współczesnego hard rocka, o które nigdy wcześniej nie podejrzewałbym tego wykonawcy, kolejne pozytywne zaskoczenie. Lady Do Or Die to chwila wytchnienia po wcześniejszych dźwiękach, piosenka o tempie spokojnie galopującego rumaka, przyjemnej gitarze i niskim, typowym wokalu Billy'ego, co tworzy bardzo sympatyczną całość. Podobny schemat mamy w utworze Cherie, z tym że w miejsce kowbojskich mamy skojarzenia z muzyką gospel, ogólnie bardzo przyjemne. Na koniec dostajemy Summer Running, w pierwszej części to melancholijna opowieść w formie rockowej ballady, jednak zaskoczenie następuje gdzieś w połowie utworu, kiedy to zespół pozwala sobie na kilkadziesiąt sekund współczesnego, mocnego grania. Na koniec wspomnę o dwóch utworach, które wg mnie raczej nie pasują do całości: Plastic Jesus to taka plastikowa piosenka, którą naprawdę bardzo ciężko wpisać w rockowy klimat tego albumu oraz Yelling At The Xmas Tree, po prostu nie lubię świątecznych klimatów w okresie poza świątecznym.

Podsumowując, Devil's Playground to naprawdę porządny, rockowy album. Jest na pewno zadośćuczynieniem dla wszystkich fanów Idola, którzy musieli czekać ponad dekadę na jego nowe utwory, ale to także ciekawa propozycja dla wszystkich tych, którzy lubią rockowe granie. Można powiedzieć, że Idol zaskakuje nas mocą swojego nowego dzieła, czego nie można powiedzieć o gitarzyście, bo jak wiadomo Steve Stevens jest geniuszem, który nigdy nie schodzi poniżej swojego wysokiego poziomu, tak jak i tym razem. Idol A.D. 2005 zaprasza nas na swoją super przejażdżkę, ja na pewno wsiadam i mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec.

Oficjalna strona artysty: www.billyidol.com

Cruehead
maj 2005