Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

BAD HABIT - After Hours [1989]
Wydawca: Virgin

  1. Living On The Edge
  2. Rainbow
  3. Don't Stop
  4. Play The Game
  5. More Than I
  6. Never Find Another You
  7. Coming Home
  8. Rowena
  9. Winner Takes It All
  10. More Than A Feeling
After Hours

Skład: Hal Johnston - gitary; Bax Fehling - śpiew; Doc Pat Shannon - instrumenty klawiszowe; Jaime Salazar - perkusja; Stevie Rose - gitara basowa

Produkcja: Hal Johnston

Szwedzi z Bad Habit nigdy nie przebili się do pierwszej ligi, mało kto o nich słyszał, a wielka szkoda. After Hours to debiut zespołu i dla wielu prawdziwy klasyk. Chłopaki grają typowy amerykański AOR (lub jak kto woli bardzo "light hard rock") plus typowe dla szwedzkich kapel klawisze. W wielu momentach przypomina mi to Europe, niekiedy wczesny Glory czasem też Da Vinci. Na takich albumach liczy się przede wszystkim melodia.

Jeśli miałbym określić ten zespół w dwóch słowach jest to "keys oriented AOR"... Klawiszy jest tu naprawdę dużo i obawiam się, że płyta z tego powodu może się nie spodobać wszystkim słuchaczom. Na płycie znalazło się 9 absolutnych klasyków, plus cover zespołu Boston More Than A Feeling (odegrany w sposób idealny, ale brakuje mi tu jednak jakiejś własnej interpretacji, jednak jako fan coverów polecam go wszystkim). To co lubię w klasycznych płytach to to, że zawsze można znaleźć na nich piosenki, których można słuchać później do zmęczenia. Tu takim numerem jest Rowena - gdy go usłyszałem po raz pierwszy, szczerze mówiąc nie zachwyciłem się od razu. Jednak po drugim przesłuchaniu juz wiedziałem, że ta piosenka będzie na każdej mojej kompilacji. Rozpoczyna się chórkiem, by potem przejść w agresywny rocker z melodią wprost nie do opisania. Tego trzeba posłuchać. Niezły jest też The Winner Take It All. Ciekawa melodia i wpadający w ucho refren to atuty tej piosenki. Play The Game ma początek bardzo podobny do Eye Of The Tiger Survivora - to samo świetne intro, później oczywiście nie ma mowy o żadnym plagiacie, jeden lepszych utworów na płycie. Znalazło się tu też miejsce dla dwóch fantastycznych ballad. Obydwie są oparte na dość podobnej strukturze - po wolnym klawiszowym wstępie rozpędzają się. Szczerze mówiąc, mimo że wymieniłem najlepsze piosenki, to reszta wcale od nich daleko nie odbiega.

Gdy myślę, że taka kapela jak Bad Habit nigdy nie wypłynęła na szersze wody, to na myśl mi przychodzi kwestia szczęścia na drodze do kariery. Myslę, że dużo zespołów, które wybiły się, po prostu miały szczęście. Szwedom zdecydowanie należał się większy rozgłos.

Oficjalna strona zespołu: www.badhabitvip.com

Vandervelde
wrzesień 2003