Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

APPEARANCE OF NOTHING - All Gods Are Gone [2011]
Wydawca: Escape Music / 101 Distribution

  1. The Mirror's Eyes
  2. 2nd God
  3. Sweet Enemy
  4. Destination
  5. The Call Of Eve
  6. ...I Said Silence
  7. The Rise And Fall Of Nothing
All Gods Are Gone

Skład: Pat Gerber - śpiew, gitara; Omar Cuna - śpiew, gitara basowa; Peter Berger - gitara prowadząca; Marc Petralito - instrumenty klawiszowe; Yves Lüthi - perkusja
Gościnnie: Dan Swanö - śpiew w [1, 2, 6]; Devon Graves - śpiew w [3]

Produkcja: Markus Teske i Marc Petralito

All Gods Are Gone to drugi album długogrający szwajcarskich progmetalowców z Appearance Of Nothing. Premierowy krążek zespołu, podobnie jak poprzedni album pt. Wasted Time, pojawił się na rynku nakładem Escape Music. Nic nie ujmując angielskiej wytwórni być może niebawem muzycy Appearance Of Nothing będą wydawać albumy pod szyldem bardziej kasowej firmy? Wszak kwintet w składzie Pat Gerber, Omar Cuna, Peter Berger, Marc Petralito, Yves Lüthi już drugi raz udowodnił, że w Szwajcarii poza stereotypową produkcją czekolady, serów i zegarków może też zaistnieć całkiem sprawny metal progresywny.

Podstawę tej teorii stanowi All Gods Are Gone. Siedem utworów, które weszły w skład drugiego krążka grupy zostało zamkniętych w niemal pięćdziesięciu minutach różnorodnej i wielowątkowej muzyki. Sekcja instrumentalna zdecydowanie nie oszczędzała się w studio, w efekcie otrzymaliśmy utwory szybkie, zadziorne, intensywne, a wieloma fragmentami nawet agresywne (The Mirror's Eyes, 2nd God czy ...I Said Silence). Całą konwencję wypełniły dopracowane riffy i solówki gitarowe, impulsywna perkusja, zestawy autonomicznych linii basowych i klawiszowych oraz wymienne wokale Petera Bergera i Omara Cuny. Na albumie w sekcji wokalnej pojawili się również zaproszeni wokaliści: Dan Swanö w utworach The Mirror's Eyes, ...I Said Silence i 2nd God oraz Devon Graves w utworze Sweet Enemy. Ich obecność, szczególnie tego drugiego, dodała muzyce Appearance Of Nothing deathowego posmaku. Pomijając ogólne wrażenie melodyjnego metalu rozepchanego w progresywnym stylu, muzycy Appearance Of Nothing zaproponowali również kompozycjeutwory - tudzież rozległe fragmenty kompozycji - o podniosłym, może trochę nazbyt napompowanym nastroju. Niemniej nawet w tych fragmentach płyty, które można nazwać balladowymi (balladozaurowymi?) i nastrojowymi ich klimat wyłamały i zdominowały niespodziewanie impulsywne wtrącenia gitarowo-perkusyjne oraz magnetyczne klawisze Marca Petralito (Sweet Enemy). Muzycy Appearance Of Nothing nie rozmienili się przy tym na drobne, bo całość All Gods Are Gone sprawia wrażenie spójnego, zamierzonego efektu. Niebezpieczne przy tego typu muzyce elementy chaosu zostały niemal w całości zminimalizowane. Ciekawe jest, że zespół ze Szwajcarii nie sięgnął po patenty, które w sposób szczególny urozmaiciłyby album. Wyłączając utwór pt. The Call Of Eve w muzyce zawartej na All Gods Are Gone zabrakło drobiazgów, po której sięga współcześnie wiele zespołów z szeroko pojmowanej muzyki progresywnej. Grupa postawiła przede wszystkim na klasyczne pomysły, które zostały przeniesione na poziom nagrań zawartych na najnowszej płycie. Trzon muzyki Appearance of Nothing stanowi inspiracja amerykańską szybkością heavy n’ progmetalową oraz romans z holenderską koncepcją prowadzenia utworów. Pewnie dużo się nie pomylę, jeśli zaryzykuję stwierdzenie, że guru szwajcarskiego kwintetu jest sam Arjen Lucassen. Wszak kompozycje zawarte na All Gods Are Gone pod względem rozłożenia partii wokalnych, specyficznego schematu instrumentalnego i klimatu sympatyzującego z symfonią zbliżone są do tego, z czego w kilku swoich projektach zasłynął mistrz holenderskiego prog metalu. Oczywiście są to inspiracje dobre, ale do jakiegoś stopnia straciła na tym oryginalność muzyki Szwajcarów.

Prawdę mówiąc na tej płycie brakło mi takich utworów jak The Rise And Fall Of Nothing, bo Appearance Of Nothing w tym nagraniu udowodnili, że nie obca jest im pełna improwizacja. Być może album brzmiałby doskonale, gdyby zespół zdecydował się zaserwować w odpowiedniej proporcji utwory poukładane i improwizowane? A być może takie rozmieszczenie utworów zniszczyłoby wartość albumu? Niezależnie od tych domniemywań muszę stwierdzić , że All Gods Are Gone to solidna dawka metalu progresywnego. Jestem przekonany, że fani tego typu muzyki będą zachwyceni najnowszym albumem Appearance Of Nothing. 8/10

Oficjalna strona zespołu: www.appearanceofnothing.com

Konrad Sebastian Morawski
kwiecień 2011