|
Skład: Robin Ognedal - gitara, chórki; Nickolas Main Henriksen - instrumenty klawiszowe, chórki; Atle Pettersen - śpiew; Joachim Strøm Ekelund - perkusja, chórki; Rein Blomquist - gitara basowa, chórki
Gościnnie: Nils K. Rue - chórki
Produkcja: Aspera
"Tak, to niefortunne (...), ale musisz po prostu wzruszyć ramionami i iść dalej. To ten sam zespół z tymi sami muzykami. Zmieniła się tylko nazwa" - w takich słowach wypowiedział się Atle Pettersen, wokalista norweskiego Above Symmetry, a więc zespołu, który jeszcze przed rokiem nosił nazwą Aspera. Niefortunność, o której wspominał cytowany muzyk, polegała na tym, że przed powołaniem norweskiej Aspery tej nazwy używał inny zespół, którzy zażądał od Norwegów jej zmiany. Cały pech w tym, że owe żądania zostały wysunięte już po premierze debiutanckiego albumu grupy pt. Ripples, a także po przeprowadzeniu działań promocyjnych ze strony dystrybutora płyty firmy Inside Out oraz zaplanowanych koncertach. Efekt? Grupa musiała zaczynać wszystko od nowa. No, prawie wszystko.
Okazało się, że reinkarnacja kwintetu w składzie: Atle Pettersen, Robin Ognedal, Rein T. Bolmquist, Joachim Strøm Ekelund i Nickolas Main Henriksen połączona z zaufaniem ze strony Inside Out przyniosła repremierę Ripples, który został ponownie wydany w 2011 roku, ale już jako dzieło Above Symmetry. Na bazie tych wydarzeń wypada raz jeszcze przyjrzeć się temu wydawnictwu. Wszak należy się to zespołowi za wytrwałość, a na samej płycie, poza zmianą koloru okładki, znalazł się nowy utwór pt. Trails Of Clarity, wyedytowane wersje Traces Inside i Ripples oraz video do utworu Traces Inside. Trudno przypuszczać, aby te drobiazgi przyciągnęły do ponownego zakupienia płyty te osoby, które już raz to zrobiły, ale myślę, że ponowna premiera Ripples jest dobrą okazją do pozyskania nowej grupy fanów. Nie jest przecież tajemnicą, że ubiegłoroczny debiut norweskiego kwintetu progresywnego został bardzo gorący przyjęty w mediach, a muzykom wróżono przyszłość usłaną sukcesami. Dziewięć utworów poprzedzonych klimatycznym intro, które utworzyły Ripples, stanowiły o nowoczesnym i odważnym podejściu do metalu progresywnego. Norwegowie zaoferowali swoim fanom zestaw muzyczny, który czerpał inspiracje z różnych frontów muzycznych: od Dream Theater przez Pain Of Salvation do Soilwork. Te wpływy słychać z różnych poziomów płyty. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że główną oś instrumentalną krążka utworzyły kompozycje szybkie, melodyjne i bardzo metalowe. Muzycy Above Symmetry pewnie spokojnie mogliby sprawdzić się w heavy metalu, bo liczne rozpędzone, pełne temperamentu i zadziorności utwory wykończone siarczystymi solówkami przywołały we mnie skojarzenia związane z zespołami, które zalewały rynek muzyczny w latach osiemdziesiątych. Niemniej do tej warstwy muzyki zostały bardzo rozsądnie dodane liczne melodie, klawiszowe wypuszczenia, fantastyczne zsyntetyzowane sekwencje dźwiękowe oraz fragmenty absolutnie lirycznie. Całość została dodatkowo rozciągnięta w progresywnym stylu, bo poza nieliczną grupą utworów krótkich i bezpośrednich (m.in. Do I Dare? czy The Purpose) w nutach Ripples znalazły się kompozycje rozbudowane i wielowątkowe, charakterystyczne zakrzywianiu barier (m.in. Between Black & White czy Traces Inside). Dość powiedzieć, że balansujący na krawędziach zadziorności i liryzmu wokal doskonale wpisał się w ten klimat. Całość zrobiła na mnie dobre wrażenie. Niemniej aby nieco uciec od klimatu, w którym można poczuć się jak pączki w maśle, trzeba napisać, że choć Ripples brzmi niezwykle nowocześnie (jest to w dużej mierze zasługą Jensa Bogrena) to w niektórych fragmentach płyty również monotonnie. Mam na myśli przede wszystkim kompozycje rozbudowane, o których wcześniej wspominałem. Odniosłem wrażenie, że norweskiemu kwintetowi miejscami brakło inwencji, a kolejne partie utworów zostały poprowadzone trochę "na jedno kopyto". Żaden z piątki Norwegów tworzących Above Symmetry nie ukończył jeszcze dwudziestu lat, dlatego braki w doświadczeniu zostały zastąpione albo podpatrywaniem najlepszych, albo sporadycznym powieleniem kilku pomysłów w przekroju całej płyty. Wolałbym aby zespół - dopóki nie wykształci własnej tożsamości - trzymał się pierwszego wariantu.
Finał jest taki, że kolejna szansa Above Symmetry to nie tylko jeszcze jedna okazja, aby napisać o tym bardzo udanym wydawnictwie, ale też możliwość zgromadzenia wokół zespołu nowych fanów progresywnych dźwięków. Wierzę, że dzięki takim albumom muzycy Above Symmetry nie będą musieli szukać rozpoznawalności za pomocą takich programów jak "X Factor", bo rozpoznawalność sama ich będzie szukać. Są ku temu na najlepszej drodze. Ripples to jeszcze jeden ważny głos w progresywnym metalu wywodzącym się ze Skandynawii.
Oficjalna strona zespołu na MySpace: www.myspace.com/abovesymmetry
Konrad Sebastian Morawski maj 2011
|