Menu
:: Strona główna
:: Recenzje CD
:: Recenzje (inne)
:: Biografie
:: Dyskografie
:: Wywiady
:: Artykuły
:: Teksty piosenek
:: Archiwum
Dodatki
:: FORUM dyskusyjne
:: Księga gości
:: Koncerty
:: Linki
:: Downloads
:: Reklamy i ogłoszenia
O nas
:: Redakcja i kontakt
:: Informacje o stronie
:: FAQ
:: Muzeum HRS
:: Strona startowa
 
*** Recenzje ***

101 SOUTH - 101 South [2000]
Wydawca: MTM Music / Avalon Japan

  1. Freeway Ride
  2. Run Like A Tiger
  3. We Took The Wrong Road
  4. Boat Out On The Water
  5. Nowhere To Run
  6. Your Razor Is Sharp
  7. Casualty Of Love
  8. She Walks On Water
  9. You're So Cold
  10. Nobody Moves A Mountain
  11. There's A Train Coming
  12. Live For The Moment
  13. Made Up My Mind [japoński bonus track]
101 South

Skład: Gregory Lynn Hall - śpiew; Michael Turner - gitary; Roger Scott Craig - instrumenty klawiszowe, chórki
Gościnnie: Billy Liesegang - gitara; Chris Julian - gitara basowa; Hans Geiger - perkusja

Produkcja: Roger Scott Craig

Na pierwsze informacje dotyczące 101 South natrafiłem kilka lat temu, przeglądając dyskografie przeróżnych zespołów na znanym serwisie internetowym HeavyHarmonies. Kapela została tam zareklamowana jako młoda, bardzo zdolna melodyjna formacja grająca w stylu Harlan Cage i pomyślałem, że warto byłoby zapoznać się z jej osiągnięciami. Okazja przyszła szybko, gdyż upatrzyłem na Allegro oba dostępne w tamtym okresie longplaye zespołu i wkrótce ozdobiły one moją kolekcję.

Pierwszy z nagranych przez zespół krążków pojawił się na rynku pod koniec XX wieku i został przez muzyków nazwany w prosty sposób, powielając szyld formacji. Z trzech tworzących zespół panów tym najbardziej znanym jest z pewnością Roger Scott Craig, występujący wcześniej w cenionym przez wielu Harlan Cage. 101 South od strony muzycznej prezentuje się bardzo dobrze, a warsztat muzyków może budzić podziw. Płyta zaczyna się energicznie, od pełnej życia ścieżki Freeway Ride. Opisywana nuta nie oddaje jednak w pełni zawartości płyty, gdyż większość zagranego później materiału jest utrzymana w spokojniejszym, balladowym nastroju. Freeway Ride z pewnością spodoba się fanom AOR-u dzięki dobrym partiom gitary. Run Like A Tiger było pierwszym utworem z wydawnictwa, który szybko wpadł mi w ucho. Umiejętnie budowane napięcie w połączeniu z emocjonalnymi refrenami stanowią intrygującą całość. W następnej kolejności natrafiamy na delikatne We Took The Wrong Road, które kojarzyć się może z AOR-owymi legendami pokroju Survivor, Toto czy też Foreigner. Zespół proponuje świetne refreny, gdzie wokalista odsłania przed słuchaczem swoje wnętrze. Boat Out On The Water jest kolejną balladą i można by ją było scharakteryzować w bliźniaczy sposób co poprzedni utwór. Fani spokojnego AOR-u będa zadowoleni, amatorzy ostrzejszych brzmień zaczną się nudzić. Kiedy kończy się druga minuta piosenki gra zespołu na chwilę się ożywia i wtedy budzę się z letargu. Na szczęście kompozycja piąta, zatytułowana Nowhere To Run jest rockerem i słuchając jej nie czuję ogarniającej mnie senności. Odnoszę wrażenie, że zespół wyraźnie czuje się lepiej w numerach wolniejszych, o czym świadczyć może Your Razor Is Sharp. Podobne aranżacje użyła dwa lata później Mecca, nagrywając jeden z najlepszych AOR-owych krążków w nowym tysiącleciu. 101 South zachwyca mocą, zdecydowanym, pełnym charyzymy wokalem. Casualty Of Love w przeciwieństwie do poprzednich numerów jest osadzone w AORowo-hairmetalowej stylistyce. Niestety nie czuję się przekonany do takiego grania Amerykanów. Kilkanaście minut wcześniej była łódka na wodzie, teraz przyszedł czas na piękną niewiastę. She Walks On Water powala. Formacja gra prosty schemat - romantyczną balladę, ale robi to tak rewelacyjnie, że zastanawiam się jakim cudem ścieżka nie stała się międzynarodowym hitem. Brian Adams pozazdrościłby takiego killera. Dalej jest również dobrze. You're So Cold wzrusza, a rozpoczynająca kawałek płacząca gitara od razu ustawia cały numer i zachwyci on fanów klasycznego, starego AOR-u. Miłośnicy dawniejszych brzmień uśmiechną się słysząc Nobody Moves A Mountain. 101 South wspinają się na swoje kompozycyjne wyżyny. There Is A Train Coming zostało w interesujący sposób nagrane, gdyż za sprawą wokalu ma się wrażenie, że ścieżka z każdą sekundą przyspiesza, choć nic takiego nie ma miejsca. Dzięki takiemu rozwiązaniu gromadzi się spora dawka napięcia. Live For The Moment w porównaniu do wcześniejszych nagrań mieni się jako numer najcięższy, choć w gruncie rzeczy nie różni się wiele od reszty materiału. Po prostu kwestia brzmienia.

Debiut 101 South to jeden z ciekawszych AOR-owych krążków ostatnich lat. Jeżeli odpowiadają komuś łagodne brzmienia, to płytę może kupować w ciemno. Fani energicznego AOR-u mogą być jednak zawiedzeni. Krążek zachwyca przede wszystkim dojrzałością kompozycyjną, dbałością o szczegóły oraz dużą ilością zawartych emocji.

Oficjalna strona zespołu: www.101-south.com

Guciomir
październik 2009