|
Joe Satriani swoje najszybsze solo zagrał podobno w utworze Lords Of Karma na płycie Surfing With The Alien (1987 r). Utwór utrzymany jest w tempie 160 bitów na minutę i jak obliczono, Joe gra tam 14,6 dźwięków na sekundę...
By szybko wydobywać dźwięk kostką, konieczne jest jak najniższe podnoszenie palców. Najlepiej widać to, gdy obserwuje się, jak robi to jeden z najszybszych gitarzystów na świecie - Chris Impellitteri. Jego palce sprawiają wrażenie, jakby podczas gry w ogóle nie unosiły się ponad struny...
Paul Gilbert, znany ze współpracy z zespołami Racer X i Mr. Big, a także ze swoich płyt solowych, razem z basistą Billy Sheehanem w utworze Daddy Brother Lover Little Boy z płyty Lean Into It (1991 r) grają ekstremalnie szybkie solówki wydobywajac dźwięk kostkami przytwierdzonymi do szybkoobrotowych wiertarek...
Niccolo Paganini, genialny kompozytor i skrzypek, wkładał sobie podobno między palce kawałeczki drewna, by w ten sposób przyzwyczaić dłoń do szerokiego rozstawu i zrobić tzw. stretching. Ćwiczenia, które pokazywał John Petrucci na swojej gitarowej szkółce są o wiele łatwiejsze i zarazem równie skuteczne...
W wywiadzie dla pisma Guitar Player (z kwietnia 1980 r) Eddie Van Halen zapytany, jak wielki ma rozstaw palców na gryfie, odpowiedział, że może zagrać od 5 do 12 progu i od 12 progu do jakiegokolwiek innego aż do samego końca gryfu. Większość gitarzystów jest w stanie zagrać z rozstawem palców od 5 do 11 i od 12 do 21 progu...
Michael Angelo, gitarzysta znany m. in. z zespołu Nitro, lubi grać na podwójnej gitarze, tzn. takiej, gdzie dla obu rąk wprowadzono osobny gryf. Zazwyczaj gitarzyści wydobywają kostką dźwięk przy użyciu prawej ręki, a lewą chwytają akordy. Dla Michaela nie stanowi żadnej trudności ani granie tradycyjne ani i odwrotne do powszechnie przyjętego. Podobne patenty stosował Steve Vai - posługiwał się on podczas trasy kocertowej z Davidem Lee Rothem trzygryfową gitarą w kształcie serca. Gitara ta posiadała jeden sześciostrunowy gryf dla prawej ręki, i dwa gryfy dla lewej reki: sześciostrunowy i dwunastostrunowy. Jeden z gryfów sześciostrunowych strojony był w tzw. otwartym stroju...
Chicken picking to angielska nazwa techniki wydobywania dźwięku równocześnie kostką i palcami prawej ręki. Jest to bardzo interesujaca artykulacja i zarazem bardzo trudna do opanowania, rewanżuje się jednak ciekawą barwą dźwięku i charakterystycznym akcentowaniem. Rewelacyjne zastosowanie tej techniki słychać np. w utworze Saved By A Miracle Vinnie Moore'a z płyty Mind's Eye (1986 r). Wśród gitarzystów, którzy perfekcyjnie opanowali tę technikę gry, znaleźli się m. in. Alvin Lee, Steve Stevens i Michael Fath...
Nie wszyscy gitarzyści wiedzą, że poza standardowym strojeniem wielu gitarzystów używa alternatywnych systemów strojeń. Do najpopularniejszych należą tzw. stroje otwarte (z ang. open tuning). Ten sposób strojenia polega na tym, że struny stroimy tak, by nie przyciskając ich na żadnym progu można wydobyć konkretny akord (np. d-moll). Przyciskając wszystkie struny jednym palcem w poprzek gryfu wydobywa się kolejne akordy. Takie strojenie nagminnie stosowali gitarzyści zespołów grunge rockowych, nie będę już pisał dlaczego ;)... Innym popularnym strojeniem w muzyce rockowej i metalowej bardzo często stosowanym jest jednakowe obniżenie stroju wszystkich strun. Najczęściej stosuje się strój obniżony do dźwięku Es (pół tonu niżej od standardowego stroju gitary) lub do dźwięku D (ton niżej od standardowego stroju gitary). Gitarzystom chcącym jeszcze bardziej obniżyć strój swego instrumentu polecam zakup gitary basowej lub wizytę u psychiatry... :) Inną możliwością dość często używaną, zwłaszcza w latach '80 i '90 ubiegłego wieku, był tzw. dropped tuning. Dla najniższej struny stosowano zazwyczaj obniżenie o jeden ton (do dźwięku D), a resztę strun pozostawiano jak w stroju standardowym. Brzmienie gitary stawało się przez to cięższe, potężniejsze i łatwo było grać w tonacjach D-dur i d-moll. Takie strojenie często stosował np. zespół Ratt...
Wielu gitarzystów nie ogranicza się do grania tylko na swoim podstawowym instrumencie. Genialny gitarzysta Tony MacAlpine jest równocześnie wirtuozem instrumentów klawiszowych. Z kolei inny gitarowy wymiatacz, Yngwie Malmsteen, często przy nagrywaniu swoich płyt sięga po sitar. Eddiemu Van Halenowi nie obce są z kolei klawisze, choć zaczynał od gry na perkusji. Romans z perkusją i gitarą basową miał też w swym życiorysie Nuno Bettencourt, znany z gry w zespole Extreme. Joe Satriani może już w ogóle uchodzić za multiinstrumentalistę. W jego zestawie poza gitarą znaleźć można bandżo, harmonijkę ustną, dobro (ciekawa nazwa instrumentu, nieprawdaż?), instrumenty perkusyjne i klawiszowe, gitarę basową, mandolinę...
Tapping to angielska nazwa jednej z technik wydobywania dźwięku prawą reką. Pierwotnie gitarzyści wzorując się na Eddiem Van Halenie używali tylko jednego palca, gdy grali tappingiem, jednak dość szybko pojawili się sztukmistrze, którzy nie chcieli pozwolić, by reszta dłoni próżnowała. I tak np. Steve Lynch z zespołu Autograph grał już siedmioma palcami (standardowo 4 palce lewej ręki + 3 palce ręki prawej), a Jennifer Batten, gitarzystka znana z występów u Michaela Jacksona i swoich płyt solowych, grała już tappingiem ośmiopalcowym. Sam Eddie Van Halen używał też kciuka prawej ręki dla uzyskania specyficznych zagrywek, zwłaszcza na płycie Fair Warning...
Podstawowym rekwizytem do wydobywania dźwięku podczas gry na gitarze zawsze była kostka. Większość gitarzystów trzyma ją między kciukiem a palcem wskazującym z ostrzejszym końcem skierowanym ku strunie jednak nie dla wszystkich było to rozwiązanie odpowiednie, więc wyłamali się ze schematu. Wspominany już kilkakrotnie Eddie Van Halen woli trzymać kostkę między kciukiem a palcem środkowym. Z kolei James Hetfield z zespołu Metallica (trudno w to uwierzyć, ale kiedyś grali całkiem nieźle...) trzyma kostkę pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym i środkowym. Polski gitarzysta Piotr Jełowicki preferuje dla odmiany trzymać kostkę skierowaną ku strunie jej okrągłym końcem...
Odległość trzech tonów między dźwiękami F i H, zwaną według terminologii muzycznej trytonem, średniowieczni znawcy muzyki uznawali za dysonansową, toteż unikali grania takiego interwału. To współbrzmienie wydawało się im diabelskie i dlatego nazywali je "diabolus in musica". A w dzisiejszych czasach po ten interwał chętnie sięgają gitarzyści grający nu-metal...
Kompozycje Yngwiego Malmsteena w większości opierają się na skali mollowej harmonicznej. Joe Satriani często w swych utworach używa identycznej skali jak polscy górale. Marty Friedman z kolei preferuje skale cygańskie. U Steve'a Vaia sporo było zagrywek opartych o skalę miksolidyjską. Wielu gitarzystów dla uzyskania szczególnego efektu wyjeżdża poza przyjętą skalę. Nie muszę chyba dodawać, że nie robią tego przez pomyłkę...
Gdy obserwujemy niektórych gitarzystów, zwłaszcza tych grających muzykę country, nierzadko możemy zaobserwować specjalny przyrząd, który dociska struny w jakimś miejscu na gryfie. Przyrząd ten nazywa się kapodaster, a jego rolą jest zluzowanie grającego, by nie musiał używać zbytniej siły do przyciskania strun, zwłaszcza podczas gry na wyższych pozycjach. Kapodaster doskonale sprawdza się podczas grania akordami, ale też równie dobrze można wykorzystywać go do grania np. techniką tappingu...
Gitara hawajska to zdecydowanie mało "showmański" instrument, ponieważ by na nim zagrać kładzie się ją na płasko. Akordy na tym typie gitary chwyta się specjalną metalową lub plastikową tulejką, zwaną po angielsku slide. Od nazwy tej tulejki zaczęto też nazywać sama technikę gry, nie tylko na tym instrumencie. Bardziej fachową nazwą używaną w
nomenklaturze muzycznej jest glissando...
W czasach rozkwitu rock'n'rolla (protoplasty rocka...) zepoły miały jeszcze dużo do wymyślenia. Chcąc wynaleźć brzmienie, które miało zapewnić im oryginalność wśród wielu podobnych grup, uciekały się do różnych tricków. Jeden z takich zespołów uzyskał ciekawy efekt grając wewnątrz pustego wielkiego zbiornika, gdzie zazwyczaj przechowywano wodę i dzięki temu zabiegowi otrzymał charakterystyczny pogłos. Dziś nie ma już potrzeby stosowania takich zabiegów. Ów efekt przestrzenny obecnie montuje się w wielu gitarowych wzmacniaczach, a wiele innych dostępnych jest w różnego rodzaju multiefektach...
Słynna firma Eventide, znana z produkcji gitarowych multiefektów, używanych m. in. przez Steve'a Vaia i Joe Satrianiego, zajmuje się na co dzień produkcją zaawansowanych technicznie podzespołów do statków kosmicznych...
Chociaż gitara może wydawać się instrumentem bardzo różniącym się od fortepianu, to mają jednak wiele wspólnego. W przeciwieństwie do skrzypiec i ludzkiego głosu mają tzw. strój temperowany, co oznacza, że nie można z nich wydobyć dźwięku tożsamego z jego nazwą, a jedynie bardzo do niego zbliżony. Ograniczenia takiego nie posiada gitara bezprogowa, lecz gra na niej jest o wiele trudniejsza niż na tradycyjnej i wymaga doskonałego słuchu...
Na płycie Sex & Religion Steve Vai eksperymentował z harmonią. Na potrzeby zagrania stworzonych przez niego skal dziewięciostopniowych i szesnastostopniowych lutnicy wykonali specjalnie dla niego gitarę, w której odległość oktawy podzielona została na 16 progów. W standardowej gitarze oktawę dzieli się na 12 progów...
... Dla odmiany Yngwie Malmsteen używa gitar ze skalopowanym gryfem, tj. gra na instrumentach z gryfem żłobionym na wzór lutni. Legenda głosi, że patent ten Yngwie podpatrzył, gdy pracował jako lutnik w sklepie muzycznym. Miał wtedy podobno 15 lat...
Talk box to nazwa pewnego efektu gitarowego przypominającego brzmienie mowy ludzkiej. Jednym z elementów owego efektu jest specjalna rurka, którą gitarzysta wkłada do ust. Jama ustna i wnętrze brzucha spełnia wtedy funkcję podobną do pudła rezonansowego gitary klasycznej. Sam dźwięk jest pobierany z gitary i oddawany do wnętrza efektu. Najbardziej chyba znanym przykładem użycia tego efektu jest Livin' On A Prayer zespołu Bon Jovi...
Guitarizer 04.05.2004
|